Przed Nafciarzami arcyważny pojedynek. Spotkanie ze zniczem to szansa, aby nie tylko zmniejszyć stratę do miejsc 1-2, ale też powiększyć przewagę nad rywalami. Pora wiec wybrać skład, jaki waszym zdaniem byłby najlepszy na to spotkanie! Do dzieła!
W Warszawie Nafciarze zagrali w następującym składzie:
BRAMKA
- Bartłomiej Gradecki(4)
OBRONA
- Bojan Nastić (3+)
- Nemanja Mijusković (4)
- Marcus Haglind-Sangre (3)
WAHADŁA
- Gleb Kuchko (3)
- Dominik Kun (3+)
ŚRODEK POMOCY
- Denis Bosnjak (4)
- Dani Pacheco (3-)
- Krystian Pomorski (3-)
NAPASTNICY:
- Łukasz Sekulski (3+)
- Iban Salvador (4)
REZERWOWI:
- Kevin Custovic (3)
- Piotr Krawczyk (3)
- Bartosz Borowski (3)
- Andrias Edmundsson (3)
- Jime (3+)
Kto waszym zdaniem zawiódł? Kto zasłużył na powrót do wyjściowego składu? Zapraszamy do głosowania!

Mój klub, moje serce, moja Wisła Płock
Oprócz tego mąż, ojciec i bimbrownik!


Z początku sam zastanawiałem się kogo i gdzie bym wystawił, ale do czasu aż zdałem sobie sprawę w jakiej jesteśmy sytuacji i z kim gramy. Nie ma co tu kombinować, musimy wyjść ofensywnie i walczyć tylko o zwycięstwo. Dlatego jak normalnie wahałbym się co do Kuchko na wahadle, tak w tym meczu jego wybitnie ofensywnie atuty pasują idealnie. To samo w pomocy, bo jak zawsze zastanawiam się, czy Kun na boku, czy może do środka dla lepszego odzyskiwania piłki, to ja postawiłbym na ofensywny środek Pomorski-Pcheco-Jime, z przodu jeszcze Salvador z Sekulem, a Kun niech da jakość przy linii bocznej. W sumie, to w poprzednim domowym meczu spodobał mi się Salvador w roli ofensywnego pomocnika. Nie wiem teraz, czy nie lepiej spisuje się w ataku Jime, a Salvador lekko cofnięty. Hiszpański idealnie pasowałby do tego meczu, ale wg mnie w jego poprzednim wejściu było widać regres spowodowany bardzo małą liczbą minut (i tutaj mały minus dla Misiury, że dał mu aż tak ostygnąć).
.
A tak, to nasza sytuacja stała się dużo bardziej pozytywna, niż widziałem ją jeszcze parę dni temu. Wisła Kraków nie dała rady w Niecieczy. Wymarzony scenariusz, bo mamy szansę wygrać i pojechać do Krakowa z przewagą 4 punktów! To daje realne szanse na 3 miejsce i powalczenie w barażach u siebie. A widziałem praktycznie cały mecz w Niecieczy i choć widać było przewagę indywidualną Wisły, a kadra jest bardzo szeroka, to nie wyglądają oni jak zespół, który złapał rytm i nie idzie z nim powalczyć. Wręcz przeciwnie, Nieciecza (która wzięła się w garść, ale widzieliśmy np co stało się z nią w Płocku) spokojnie potrafiła przejąć inicjatywę i grać w ataku pozycyjnym. Blisko tam było 3-1. To urealnia scenariusz, że jeśli mielibyśmy grać z Krakowianami baraż u siebie, to przy odpowiedniej mobilizacji, jakiejś bramce na 1-0 i wrzawie na trybunach, jest to całkowicie do wygrania. No, ale długa droga. Na razie trzeba się cieszyć z uśmiechu losu i bezwarunkowo wykorzystać dziś szansę na zwiększenie przewagi!