Zawsze w tym miejscu ukazywała się zapowiedź najbliższego spotkania. W tym tygodniu jednak pora na małą odmianę. Dzisiejszy mecz przeciwko Wiśle Kraków to jeden z czterech małych finałów, jakie czekają Nafciarzy przed osiągnięciem pierwszego małego celu. Inna sprawa, tych małych finałów w najbliższych czterech kolejkach czołówka rozegra kilkanaście.
Od początku sezonu przekaz płynący z klubu do mediów i kibiców jest jeden. Naszym celem jest awans. Do poniedziałku mogliśmy żyć jeszcze nadzieją na awans bezpośredni. Niestety nasza porażka ze Zniczem Pruszków te marzenia przekreśliła. Wprawdzie matematyczne szanse mamy nadal, jednak w taki scenariusz wierzą jedynie najwięksi i najzagorzalsi optymiści.

Wprawdzie do zdobycia pozostaje jeszcze 12 punktów, a Nafciarze do drugiego miejsca tracą ich tylko osiem. Jednak patrząc na terminarz wszystkich klubów pozostających w grze, ten scenariusz wydaje się mało realny.
Nafciarze mają na swoim rozkładzie wyjazd do Krakowa i pojedynek z tamtejszą Wisłą. Później przed własną publicznością zmierzymy się z Arką Gdynia. Dalej mamy jeszcze wyjazd do Łęcznej na mecz z Górnikiem i sezon zasadniczy kończymy pojedynkiem z Miedzią Legnica przy Łukasiewicza.
Termalica zagra jeszcze z: Arką Gdynia(wyjazd), Górnikiem Łęczna(dom), Miedzią Legnica(wyjazd) i sezon zakończą przed własną publicznością podejmując Kotwicę Kołobrzego.
Miedź Legnica prócz wspomnianych meczów z nami i Termalicą zmierzą się jeszcze na własnym stadionie z Odrą Opole oraz na wyjeździe z Pogonią Siedlce.
Wisła Kraków po dzisiejszym pojedynku z nami rozegra jeszcze mecze przeciwko GKS Tychy(wyjazd), Stal Stalowa Wola(dom) oraz Stal Rzeszów(wyjazd).
W teoretycznie najlepszej sytuacji znajduje się aktualnie Polonia Warszawa. Czarne koszule na swojej drodze spotkają się jeszcze z: Stal Stalowa Wola(dom), Stal Rzeszów(wyjazd), ŁKS(dom) oraz Ruch Chorzów(wyjazd). W skrócie outsider ze Stalowej woli i trzy mecz z drużynami które teoretycznie grają „o nic”.
Zespół Górnika Łęczna w ten weekend rozegra przed własną publicznością mecz z Pogonią Siedlce. Dalej czekają ich mecze przeciwko: Termalice(wyjazd), Wiśle Płock(dom) a sezon zakończą w Tychach rywalizacją z tamtejszym GKS-em.
Ostatnim klubem, który pozostaje w grze o baraże, jest GKS Tychy. Podopieczni Mariusza Skowronka mają przed sobą jeszcze mecze z: Zniczem Pruszków(wyjazd), Wisłą Kraków(dom), Arką Gdynia(wyjazd) oraz wspomniany wcześniej mecz przeciwko Górnikowi Łęczna przed własną publicznością.
W dużym skrócie, niema cała ligowa czołówka rozstrzygnie sprawę awansu w bezpośrednich pojedynkach. Tak jak wspomniałem, w najlepszej sytuacji jest obecnie Polonia. Czarne koszule nie grają z żadnym z bezpośrednich rywali w tej walce. Najgorzej wygląda terminarz Nafciarzy. Wszystkie cztery spotkania to rywalizacja przeciwko klubom z top 8.
Forma kluczem do Ekstraklasy!
Rzućmy okiem na to, jak w ostatnich spotkaniach prezentuje się czołówka ligowej tabeli.


Zerknijmy jeszcze na wyniki rywalizacji bezpośredniej w grupie klubów walczących o awans.

W tej rywalizacji na czoło usunęła się Wisła, ale Kraków. Zespół z Krakowa nie przegrał jeszcze spotkania z klubem czołowej ósemki (2 wygrane, 6 remisów). Nafciarze natomiast do dwóch wygranych dołożyli dwa remisy i jedną porażkę.
Reasumując, dzisiejsze spotkanie może okazać się kluczowe z każdej perspektywy. Wygrana w Krakowie niejako zapewnia nam miejsce gwarantujące baraże, sprawą otwartą pozostanie jedynie końcowa pozycja. Ta w perspektywie rozgrywania baraży u siebie lub na wyjeździe może również okazać się kluczową.
Pobawmy się chwilę we wróżkę.
Scenariusz I
Wisła Płock wygrywa w Krakowie, tym samym powiększając swoją przewagę nad Białą Gwiazdą. Podopieczni Mariusza Misiury na trzy kolejki przed końcem sezonu zasadniczego mają 5 punktów przewagi nad siódmym w tabeli Górnikiem Łęczna, mając jeszcze przed sobą rywalizację z zespołem Pavola Stano. Dodatkowo atutem jest mecz Górnik Łęczna – GKS Tychy, w którym nierealne jest, aby oba kluby zapunktowały za 3.
Scenariusz II
Wisła Płock remisuje w Krakowie. Patrząc na pozostałe ligowe pary w tej kolejce, śmiało możemy założyć, że Nafciarze tracą trzecią lokatę, a nasz przewaga nad siódmym zespołem może stopnieć do raptem 3 punktów. Margines błędu staje się wręcz zerowy, a w wypadku jakiejkolwiek porażki do końca sezonu zasadniczego Nafciarze będą musieli liczyć na potknięcia rywali.

Scenariusz III
Wisła Płock przegrywa w Krakowie. Na trzy mecze przed końcem sezonu Nafciarze mogą osunąć się na szóstą lokatę. Przewaga nad siódmym Górnikiem Łęczna może stopnieć do zaledwie 2 punktów i bezpośredniego, dla Nafciarzy wyjazdowego, pojedynku między nami. W tej perspektywie dzisiejsza (odpukać!) porażka w Krakowie może mieć KATASTROFALNE skutki!
Patrząc na powyższe, przed Wisłą tak jak już wspomniałem cztery małe finały, jednak to ten dzisiejszy mecz może być tym kluczowym w kontekście walki o baraże.
Oba zespoły w tabeli dzieli tylko punkt. Nafciarze zajmują 3. miejsce z dorobkiem 54 oczek (15 zwycięstw, 9 remisów i 6 porażek, bramki 50:34), natomiast Biała Gwiazda – 5. (15 zwycięstw, 8 remisów i 7 porażek, bramki 52:29).
Najlepszym strzelcem Wisły z Krakowa i zarazem całej ligi jest obecnie Angel Rodado, który do 21 bramek dołożył również 5 asyst (dane z Transfermarkt). W klubowej klasyfikacji kanadyjskiej wyróżniają się też Łukasz Zwoliński (8 bramek, 5 asyst), Rafał Mikulec (4 bramki, 5 asyst), czy Angel Baena (3 bramki, 5 asyst).
źródło: Wisła Płock
Nafciarska Kronika
- Dotychczasowy bilans ligowej rywalizacji z imienniczką z Krakowa to: 9 zwycięstw Nafciarzy, 11 remisów i 18 zwycięstw rywala. Bramki – 47:75.
- Najlepszym strzelcem w tej rywalizacji jest niewątpliwie Tomasz Frankowski, który w barwach Wisły Kraków strzelił nam aż osiem bramek. Po stronie Nafciarzy to Ireneusz Jeleń zdobył najwięcej goli przeciwko naszym dzisiejszym rywalom (5 trafień).
- Ostatni raz Nafciarze w Krakowie przegrali w 2020 roku. Wtedy to Nafciarze po golu Jakuba Błaszczykowskiego z rzutu karnego ulegli pod Wawelem 0:1.
- Od tamtej pory w starciach przy Reymonta dwukrotnie byliśmy górą i raz padł bezbramkowy remis.
- Stadion Miejski im. H. Reymana był też świadkiem jednego z największych dreszczowców, jakich doświadczyli w ostatnich latach kibice Nafciarzy. Mowa oczywiście o meczu z 25 kwietnia 2022 roku, kiedy to Nafciarze po pierwszej połowie prowadzili 3:1, jednak rywale w drugiej połowie zdołali doprowadzić do wyrównania. Szalę zwycięstwa na naszą korzyść przechylił w 101 minucie Mateusz Szwoch, który bezbłędnie wykorzystał rzut karny podyktowany po zagraniu piłki ręką Manu. Tamto spotkanie wśród Nafciarzy pamięta jedynie Łukasz Sekulski. Nasz kapitan zanotował wówczas nawet trafienie.
- Tak było jesienią:
Wisła Płock 1-3 Wisła Kraków
Piotr Krawczyk 90 – Ángel Rodado 41, 49, Tamás Kiss 82
Wisła P.: 33. Maciej Gostomski – 24. David Niepsuj (46, 17. Przemysław Misiak), 44. Marcus Haglind-Sangré (65, 66. Iban Salvador), 77. Jakub Szymański, 19. Andrias Edmundsson, 16. Fabian Hiszpański (46, 22. Piotr Krawczyk) – 18. Jime, 6. Krystian Pomorski (74, 11. Maciej Famulak), 14. Dominik Kun – 20. Łukasz Sekulski, 37. Oskar Tomczyk (81, 27. Bartosz Borowski).
Wisła K.: 28. Patryk Letkiewicz – 25. Bartosz Jaroch, 97. Wiktor Biedrzycki, 50. Mariusz Kutwa, 30. Giánnis Kiakós (90, 43. Dawid Szot) – 77. Ángel Baena (77, 13. Tamás Kiss), 12. James Igbekeme, 8. Marc Carbó (34, 19. Olivier Sukiennicki), 9. Ángel Rodado, 17. Jesús Alfaro (90, 10. Frederico Duarte) – 99. Łukasz Zwoliński.
żółte kartki: Hiszpański, Pomorski, Sekulski, Edmundsson, Iban Salvador – Igbekeme, Sukiennicki, Jaroch.
czerwona kartka: James Igbekeme (72. minuta, Wisła K., za drugą żółtą).
sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
widzów: 8321
Tak natomiast ocenialiśmy naszych piłkarz po tamtym meczu:


Mój klub, moje serce, moja Wisła Płock
Oprócz tego mąż, ojciec i bimbrownik!

