Tydzień temu udało nam się wygrać w Krakowie i przełamać passę pięciu porażek z rzędu. To zwycięstwo było bardzo ważne, ponieważ pozwoliło nieco uspokoić nastroje i dało oddech. Trzeba przyznać, że powietrze po takiej przerwie smakuje całkiem nieźle. Dlatego fajnie byłoby nabrać go jeszcze więcej i już niemal definitywnie zamknąć temat naszego utrzymania w lidze. Dzisiaj staniemy przed taką szansą, zadanie jednak łatwe nie będzie. Zagramy przeciwko Jagielloni Białystok, drużynie, która co prawda zanotowała ostatnio kilka wpadek, ale wciąż gra o najwyższe cele w lidze, mając sufit jeszcze wyżej, co nie tak dawno pokazała we Florencji.
Zacznijmy od nas. Ostatnie zwycięstwo bez wątpienia doda nam trochę pewności siebie w meczu z Jagiellonią. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy swoje problemy, głównie kadrowe. Zawieszeni są Nemanja Mijusković i Łukasz Sekulski. Sekula zważywszy na jego rolę w drużynie zawsze będzie ciężko zastąpić, ale przynajmniej mamy kim próbować. Co prawda opcje nie rozpieszczają, bo najbardziej prawdopodobnymi zastępcami są Said Hamulić i Giannis Niarchos (obaj w tym sezonie Ekstraklasy bez gola), ale przynajmniej obaj są napastnikami.
W przypadku zastąpienia Nemy sprawa się trochę komplikuje. Mamy w kadrze pięciu obrońców, którymi musimy obsadzić trzy pozycje. Jednym z nich jest niedostępny Mijusković. Marin Karamarko doznał urazu na treningu, przez co wypada na długie miesiące. Marcus i Kamyk obsadzają pozostałe dwie pozycje. Z nominalnych środkowych obrońców pozostaje więc tylko 18-letni Matsvei Bakhno. Jego występ nie jest jednak przesądzony. Dla niedoświadczonego nastolatka byłby to debiut w Ekstraklasie, na jednym z najcięższych terenów w lidze, przeciwko topowej ofensywie w lidze, w momencie, w którym dopiero co udało się przełamać serię pięciu porażek. O ile fakt, że jest jedynym dostępnym obrońcą w kadrze przemawia na jego korzyść, o tyle może jeszcze lepiej trochę poczekać, aby nie wrzucić utalentowanego zawodnika na zbyt głęboką wodę. Kto więc zagra na pozycji pół lewego stopera?
Alternatyw jest kilka. Może być tak, że na lewej stronie wystawimy dwóch wahadłowych i jeden z nich zagra na pozycji pół lewego stopera. Tutaj problemem jednak mogą być warunki fizyczne poszczególnych piłkarzy. Quentin Lecoeuche, Dominik Kun i Žan Rogelj mierzą odpowiednio 172, 173 i 175 centymetry wzrostu. Dla porównania Nemanja Custović mierzy 185 centymetrów. Dlatego jeśli zdecydowalibyśmy się na wystawienie wahadłowego na tej pozycji, to prawdopodobnie padłoby na któregoś z dwójki Kevin Custović (187cm) / Dion Gallapeni (182 cm wzrostu). Tak po prawdzie to żaden z wymienionych piłkarzy nie pasuje mi na środek obrony, ale jest jak jest i trzeba lepić z tego co się ma. Możemy też sięgnąć po jednego z piłkarzy linii pomocy, np. Tomasa Tavaresa. Wzrost Portugalczyka wynosi 182 centymetry, więc jest nieznacznie niższy od Nemy, poza tym nawet gdy gra w pomocy to nie boi się zejść niżej do rozegrania. Do tego Tavares ma doświadczenie w grze nieco niżej, w poprzednich klubach grał na wahadle, więc powinien też posiadać pewne umiejętności w grze defensywnej. Jedno jest pewne – przed sztabem stoi naprawdę trudne zadanie i zminimalizowanie braków na tej pozycji będzie bardzo ważne w kontekście dzisiejszego spotkania.
A co u rywali? Jagiellonia niecały miesiąc temu zachwyciła całą piłkarską Polskę, pokonując pewnie Fiorentine wynikiem 4-2, będąc o włos od awansu do kolejnej fazy Ligi Konferencji. Skoro jednak Białostoczanie odpadli z rozgrywek, to wydawało się, że skoro są w takiej formie i w końcu mogą skupić się tylko na lidze, to teraz na pewno zaczną lepiej punktować. Rzeczywistość okazała się jednak inna – Białostoczanie na ostatnie 5 ligowych spotkań (z czego cztery odbywały się po meczu we Florencji) wygrali tylko jedno, to ostatnie z GKS-em Katowice. Poza tym Białostoczanie przegrali w Gdańsku 0-3 oraz ulegli na własnym boisku Piastowi Gliwice 1-2. Gdy dzisiaj otworzymy tabelę formy (tabela za ostatnie 5 spotkań), to od razu nam się rzuci w oczy, że Nafciarze i Jagiellonia w niej… sąsiadują (Wisła 3 punkty i 16. miejsce, Jagiellonia 5 punktów i 15. miejsce). Różnica potencjałów pomiędzy zespołami kadrowo jest ogromna, my mamy swoje problemy, ale Jaga też nie jest w swoim najlepszym momencie. Jeśli przezwyciężymy nasze słabości i wykorzystamy niestabliną formę rywala to jest szansa na punkt(y). Będzie jednak bardzo, bardzo ciężko.
Obsada sędziowska
Spotkanie w Białymstoku poprowadzi nie kto inny jak Piotr Lasyk. Jego asystentami będą Sebastian Mucha i Maciej Kosarzecki. Sędzią technicznym będzie Mateusz Mastaj, a na VAR-ze zasiądą Daniel Stefański i Szymon Łężny.
Raport Kartkowy:
Zawieszeni:
– Wisła Płock: Nemanja Mijusković, Łukasz Sekulski
– Jagiellonia Białystok: nikt
Zagrożeni:
– Dawid Drachal, Leon Flach, Kamil Jóźwiak, Alejandro Pozo, Dusan Stojinović (Jagiellonia Białystok),
– Iban Salvador, Rafał Leszczyński, Marcus Haglind-Sangré, Žan Rogelj (Wisła Płock).
Z Nafciarskiej Kroniki…
- Do tej pory 20 razy graliśmy przeciwko Jadze. Bilans to: 8 zwycięstw, 5 remisów, 7 porażek.
- Połowę z tych spotkań rozegraliśmy w Białymstoku. Tutaj bilans jest bardzo wyrównany: 4 z nich wygraliśmy, 2 razy padał remis i 4 razy zwycięstwo odnosili gospodarze. W bilansie bramkowym również jest remis: 16-16.
- Nasze ostatnie zwycięstwo w Białymstoku miało miejsce 13 marca 2022 roku. Jedynego gola strzelił Marko Kolar po asyście Krystiana Vallo. Było to też pierwsze spotkanie Pavola Stano jako trenera Wisły Płock.
Tak było jesienią…
Wisła Płock 0-1 Jagiellonia Białystok
Afimico Pululu 82 (k)
Wisła: 12. Rafał Leszczyński – 21. Žan Rogelj (84, 6. Krystian Pomorski), 4. Marcus Haglind-Sangré, 35. Marcin Kamiński, 19. Andrias Edmundsson, 13. Quentin Lecoeuche (84, 2. Kevin Čustović) – 14. Dominik Kun (84, 3. Aleksandre Kalandadze), 8. Dani Pacheco (76, 84. Tomás Tavares), 11. Jime (69, 17. Matchoi Djaló) – 30. Wiktor Nowak, 66. Iban Salvador.
Jagiellonia: 50. Sławomir Abramowicz – 15. Norbert Wojtuszek, 70. Andy Pelmard, 4. Yūki Kobayashi (46, 13. Bernardo Vital), 27. Bartłomiej Wdowik – 18. Louka Prip (62, 7. Alejandro Pozo), 31. Leon Flach (73, 8. Dawid Drachal), 21. Sergio Lozano (46, 6. Taras Romanczuk), 80. Oskar Pietuszewski – 11. Jesús Imaz, 9. Dimítris Rállis (62, 10. Afimico Pululu).
żółte kartki: Kobayashi, Pozo.
sędziował: Piotr Lasyk (Bytom).
widzów: 10 121
18, Kibic Wisły Płock.

