Cierpliwość kibiców ma swoje granice. Nawet ta kibiców w redakcji Nafciarskiego. Panowie piłkarze ewidentnie wystawiają ją ostatnimi czasy na coraz cięższe próby. Jedno może tylko cieszyć, żaden piłkarz wybitnie meczów nie zawala, robi to cała drużyna. Jako jedność. Tylko chyba nie o taką jedność na każdym kroku apeluje trener Misiura.

Maciej Gostomski (Ocena 2,5)
Maciej, jak to ostatnio Maciej. Mecz zagrał dobry, co się dało, to obronił. Co się nie dało, to wpadło. Miał swój udział przy rzucie karnym dla Arki. Jednak gdybym miał rozkładać winę to 30% jego 70% na konto Ediego. Gdyby nie on, już przed przerwą mogło być po meczu.

Jakub Szymański (2,0)
Numer 77 na koszulce, 77 minuta i czerwona kartka. Przypadek? Myślę, że tak. Tak samo jak zagranie ręką, po którym musiał opuścić przedwcześnie murawę. Póki był na boisku, raczej ustrzegł się jakiś poważniejszych błędów.

Marcus Haglind-Sangre (2,5)
Na grę sympatycznego Szweda nie ma co narzekać. Co prawda, jako członek bloku obronnego, jest zawsze w jakiś sposób odpowiedzialny za tracone bramki, ale w ostatnim meczu poważniejszych błędów raczej się wystrzegał. Miał nawet szansę na strzelenie kolejnego gola w naszych barwach.

Andrias Edmundsson (2.0)
Farer najpierw maczał palce w rzucie karnym dla Arki. To po jego błędzie w blokowaniu rywala Maciej Gostomski faulował Sidibe. Do tej pory zastanawia mnie, czemu nie postanowił tej akcji kasować wybiciem piłki w aut. Przy czerwonej kartce dla Szymańskiego też zabrakło go w środku defensywy. Dodatkowo nie dawał zbyt wiele w rozegraniu i robieniu przewagi w ofensywie. Jedno ze słabszych spotkań Edmundsona w tym sezonie.

Fabian Hiszpański (2,5)
Fabian zaczyna coraz bardziej przypominać siebie z końcówki poprzedniego sezonu. W defensywie go nie widać, w ofensywie coś próbuje, jednak zbyt wiele z tego nie wynika. Postawa Hiszpana pokazuje jak na dłoni, ze Nafciarze w pierwszej kolejności potrzebują wzmocnień na wahadłach.

Oskar Tomczyk (2,5)
Osa przed tygodniem wystąpił jako jeden z napastników. W meczu z Arką wrócił na wahadło. Niestety nie było go tam widać zbyt wiele. Mocno anonimowy występ.

Dani Pacheco (2.0)
Po meczu z Wisłą Kraków pisałem o Pachecodependenci, dziś śmiało można mówić o DaniIndolencji. Hiszpan popełniał proste błędy w rozegraniu, notował sporo nonszalanckich strat. Miał jednak kilka dobrych akcji i prób rozegrania. Niestety niewiele dobrego dla drużyny z tego wynikało. Zdecydowanie brakuje ostatnio jego "magic touch" w akcjach Nafciarzy. To samo było w pojedynku z Arką.

Dominik Kun (2,5)
Gdyby nie fakt, że sprawdzałem wyjściowe jedenastki przed meczem, to pewnie prędko bym się nie zorientował, że Dominik jest na boisku. Pracowity jednak widać, że cała linia środkowa jest mocno wyłączana przez kolejnych rywali. Mam wrażenie, że Kunik dostosował się formą do reszty zespołu.

Jorge Jimenez (3.0)
Hiszpan jak i koledzy z formacji środka pola czy ofensywy nie bardzo miał coś z akcji ofensywnych. Próbował, starał się, szarpał, niestety sam nie był w stanie ponieść Wisły do zwycięstwa. Obawiam się, że bez wsparcia kolegów na boisku prędzej zejdzie do ich poziomu niż wyciągnie drużynę na wyżyny. Nie mniej jednak, ostaatnimi czasy jako jedyny nie obniżył wyraźnie swoich lotów.

Piotr Krawczyk (1,5)
Wyszedł w pierwszym składzie i dostał żółta kartkę przed przerwą. Tyle go było. Na drugą połowę nie wyszedł.

Łukasz Sekulski (2,5)
Trener powtarza, ze napastnik taki jak Sekul żyje z podań. Gdyby tak było, to Łukasz mógłby ostatnimi czasy na boisku paść z głodu. W Gdyni miał jedną czy dwie okazje do strzału, niestety nie udało się nic z tego wycisnąć. Ciężko jednak bronic napastnika po meczu, w którym jego drużyna nie jest w stanie oddać nawet jednego celnego strzału.
Rezerwowi

Iban Salvador (-.-)
Wszedł po przerwie i w 13. minut pokazał więcej niż Krawczyk przez całą pierwszą połowę. Niestety, wchodził z urazem na własną odpowiedzialność i w 58' musiał opuścić boisko.

Krystian Pomorski (2,5)
Zmienił Fabiana Hiszpańskiego. Już, to by było na tyle.

Przemysław Misiak (3,0)
Jedyny zmiennik, który wszedł w drugiej połowie i coś od siebie dał. Najlepszy nasz wahadłowy w tym spotkaniu. Szkoda tylko, że to nominalny środkowy obrońca.

Maciej Famulak (-.-)
Grał zbyt krótko, aby go oceniać. Właściwie to grał zbyt anonimowo i bezbarwnie, aby po 13 minutach na murawie napisać o jego występie cokolwiek.

Bartosz Borowski (-.-)
Grał zbyt krótko, aby cokolwiek oceniać. Dostał kilka minut w końcówce i tyle. Nie jestem nawet pewien czy zaliczył trzy kontakty z piłką.

Mariusz Misiura (2,5)
Trener wychodzi po meczu na konferencję prasową i broni swoich piłkarzy? Logiczne. Ciekawe tylko, kiedy Ci piłkarze zaczną bronic trenera swoją grą na boisku. Nie da się uciec przed wrażeniem, że cała liga zna już sposób na Wisłę Płock. Chcemy grać środkiem, bo musimy grać środkiem. Brakuje czegoś ekstra od trenera w naszym rozegraniu. Trzy kolejne mecze Nafciarzy bez wygranej to już można nazwać kryzysem. Zobaczymy, jak sympatyczny trener nas z niego wyciągnie.

Marcin Szczerbowicz (3.0)
Myślę, że zasłużył na notę wyjściową. Czasem miałem wrażenie, że nie prowadzi meczu spójnie. Tam, gdzie powinna być kartka, nie dawał jej. Tam, gdzie można było się wstrzymać, dawał kartonik. Wyniku nie wypaczył, żadnej drużyny nie skrzywdził. Karny gwizdnięty prawidłowo. Jeśli chodzi o kiera dla Szymańskiego, zdecydował się na taką karę po interwencji VAR.

Poziom meczu (3.0)
Ponoć gra się tak, jak przeciwnik pozwala. No to nam Arka nie pozwoliła w tym meczu na nic. My za to gdynianom na wiele. Wynik, jaki był, każdy widział. Ostatecznie było to jedno z gorszych spotkań w wykonaniu Mariusza Misiury i jego zespołu.



Ocena może być tylko jedna 0 dla p.Misiury i całego zespołu przykre ale prawdziwe
Facet, czepiasz się tego Misiury co chwilę, gdzie to jest pierwszy drobny kryzys, a drużyna jest cały czas w czołówce. Oglądam mecze Wisły od lat, i to jest pierwszy trener od wieków, u którego widać spójny pomysł na ten zespół. Ile on pracuje, parę miesięcy? I jeszcze z Bartoszkiem wyskoczyłeś. Przestań trollować, tylko daj jakieś argumenty.