Nafciarze po pierwszej wiosennej porażce wracają do domu! W meczu przeciwko Stali Stalowa Wola, trener Misiura nie będzie mógł skorzystać z generała Pacheco. Jak wobec tej absencji widzicie pierwszy skład na sobotnie spotkanie?
Do szerokiej kadry wraca po zawieszeniu za kartki Bojan Nastić. W jego miejsce wykluczył się Dani Pacheco. Sytuacja Bartosza Borowskiego nadal jest wątpliwa. Pod znakiem zapytania stoi też występ Dawida Barnowskiego.

Mój klub, moje serce, moja Wisła Płock
Oprócz tego mąż, ojciec i bimbrownik!


O kurcze, meczyk już jutro i to o 14:30. Nawet nie brałem tego pod uwagę, bo od dłuższego czasu tyle razy graliśmy w niedziele i poniedziałki.
Nawet nie zdążyłem nic o poprzednim meczu, więc wrócę do niego. Słabo to wyszło i jest lekka stypa. Nie poszliśmy za ciosem, nie doskoczyliśmy pod 2 miejsce. Jeszcze gorzej, że bardziej pokazaliśmy twarz z Chorzowa, gdzie pisałem, że brak błysku w naszej grze był dla mnie pewnym niedosytem. To nie była Wisła z Siedlec, czy meczu z Termalicą. Pisałem wtedy, że wszyscy zawodnicy wydają się być w wysokiej formie, że co mecz, to inny bohater. Tutaj przez większość czasu stanowili oni wyblakłe tło meczu. Salvador oczywiście świetna bramka, Pacheco jak zwykle nie schodził poniżej swego poziomu i właściwie tyle. Przód jednak zawiódł. Kun próbuje więcej się pokazywać niż wcześniej, ale to wszystko za mało. Wyróżniłbym jedynie jeszcze świetną interwencję Pomorskiego, który był 1 na 1 przy groźnej kontrze na ten wielki ciemnoskóry nabytek Tyszan i mimo różnicy w prędkości biegu, skasował go jak peta. Profesor i poziom ekstraklasowy po prostu, jak on jest niedoceniany…
/
No, ale tak, to Tychy wcale nie grały wielkiego meczu, a wygrały bez specjalnych problemów. Dla mnie to był mecz, który akurat uwypuklił to, czego nie lubię w naszej grze i taktyce. GKS budował groźne akcje i strzelał bramki wymieniając 1-2 podania po długim przerzucie, a u nas? Jak pójdzie długa piłka do przodu, to co robiliśmy? Jak w poprzedniej rundzie, często zwalnialiśmy, czekaliśmy na resztę zespołu i zagrywaliśmy piłkę do obrony. Rywal cały już się cofał i po akcji. Jakby zawodnicy zapominali, że nie o efekt wizualny tu chodzi. Fajnie, że ładnie gramy piłką, jest w tym duża kultura gry, ale nic więcej. A w piłce liczą się gole, nie klepanie między sobą, nabijanie posiadania piłki i optycznej przewagi. Mecz niepokojący, bo po wyrównaniu spuściliśmy z tonu i nie zmieniło się to nawet przy 2-1. Tychy nie są słabe, ale przydałoby się grać lepiej i pokazywać więcej determinacji… A tak, wyszedł miękki wpierdziel.
.
Zgadzam się z tym, co powiedział po meczu trener. To ostatni dzwonek, aby się przebudzić. Ta wtopa jeszcze jest do nadrobienia, ale musimy wrócić do tego co było wcześniej, bo inaczej pozostanie nam walka o 3, jeśli nie 4 miejsce. Teraz Stal S-W, zespół po przebudowie, wzmocniony względem jesieni, a już wtedy potrafili zaskoczyć z faworytami. Z Niecieczą słyszałem, że prezentowali się bardzo dobrze. Ja bym aż tak ich nie przeceniał (jak i Niecieczy). Nie widzę jutrzejszego meczu jako pewne zwycięstwo, ale musimy zdobyć 3 punkty, jeśli chcemy walczyć o awans i nie ma nad czym tu dywagować. To 1 porażka od dawna. Nieciecza ma trudny terminarz i zdziwię się, jeśli utrzymają 2 miejsce. Niestety Legnica z mocnych zespół ma jedynie Ruch. Gramy z nią na koniec u siebie, dobrze byłoby utrzymać bezpośredni dystans. Nie mamy wielkich zapaści w sezonie, ale przydałaby się dobra seria, bez ciągłej czkawki.
PS. Mam dziwne przeczucie, że ta kartka Pacheco była zaplanowana.