Czasem zdarzy się niewypał, czyli Sandro Kalandadze odchodzi z Wisły Płock.

Jak podała właśnie oficjalna strona Wisły Płock: Aleksandre Kalandadze odchodzi z Wisły Płock i na podstawie transferu definitywnego przenosi się do Dinamo Tbilisi.

24-letni Gruzin trafił do nas przed startem bieżącego sezonu. Jest wychowankiem akademii Dinama Tbilisi, a pierwsze seniorskie kroki stawiał na wypożyczeniu w węgierskim Diósgyőr. Po powrocie do macierzystego klubu występował w jego pierwszym zespole, a poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Videoton FC na Węgrzech. Kalandadze jest również dwukrotnym reprezentantem Gruzji.

Po dołączeniu do Nafciarzy, lewy środkowy obrońca bądź wahadłowy zagrał w 8 meczach (raz w wyjściowej jedenastce) PKO Bank Polski Ekstraklasy oraz jednym STS Pucharu Polski.

źródło Wisła Płock

Oznacza to nie mniej, nie więcej jak to, ze Sandro wraca skąd przyszedł. Niestety, jego przygoda z Wisłą nie była tak udana jak wszyscy sobie życzyliśmy. Problemy z aklimatyzacją, do tego brak regularnej gry i narastająca frustracja sprawiły, że ten ruch był jedynym słusznym dla obu stron.

No cóż, Sandro dzięki za wszystko i powodzenia w dalszej karierze!

Kopnij dalej

Ten post ma 2 komentarzy

  1. renegat

    a Gruzini graja teraz taki piekny futbol. moze potrzebowal bardziej ofensywnej druzyny, chociaz chyba tego w Płocku nie brakuje.

  2. zksP

    Czasem się zdarzy… i oby u nas tak było, że zdarzy się tylko czasem. Dobrze, że odchodzi, bo to zdrowe rozwiązanie dla obu stron. Chętnie wysłałbym kilku zawodników jego śladem, przede wszystkim niektórych z drugiego końca boiska. Oby Karamarko lepiej się sprawdził, bo na razie nie miał imponującego początku (delikatnie mówiąc) i nawet ogólnokrajowi dziennikarze poruszali jego temat na konferencji po meczu w Gliwicach. Misiura zareagował nerwowo, pewnie to taki element jego gry psychologicznej, ale obrazu to nie zmienia. Z tym, że to dopiero pierwsze występy, aklimatyzacja, oby to były złe dobrego początki.

Dodaj komentarz