Skończyła się przygoda reprezentacji Polski na mundialu w Katarze. Z Francją było z pewnością lepiej niż w dramacie z Argentyną, ale… mam wrażenie, że my do tego piłkarskiego święta zwyczajnie nie pasowaliśmy. Patrząc na te wszystkie widowiska postronny kibic obserwujący z wypiekami MŚ pewnie z ulgą przyjął pożegnanie z polskimi piłkarzami 😉
Robert Lewandowski – człowiek bez którego sam awans na mundial byłby raczej niemożliwy, a zarazem piłkarz, który na tym turnieju najbardziej rozczarował. W pomeczowym wywiadzie nie wprost, ale dosyć wyraźnie, zaakcentował, że ultra-defensywna gra nie sprawia mu frajdy i jeżeli tak ma być dalej, to on się z tej zabawy wypisuje. Co to oznacza? Lewemu zostały 2-3 lata gry na najwyższym poziomie – moim zdaniem PZPN sięgnie teraz bardzo głęboko do skarbca i kolejny trener reprezentacji to będzie ktoś ze ścisłego światowego topu. Czy tak będzie? Oby…
Koniec imprezy dla naszych reprezentantów nie oznacza końca zabawy dla naszych Typerów 🙂 Jutro kolejne dwa mecze i szansa nawet na… 8 punktów!
Godz. 16:00 Japonia vs Chorwacja – Japońscy samuraje zadziwiają na tym turnieju. Jak zaprezentują się na tle nieco niemrawych ale jednak, wicemistrzów świata? Ja obstawiam… pierwszą w tych MŚ dogrywkę 🙂
Godz. 20:00 Brazylia vs Korea Południowa – Faworyt oczywisty, ale Azjaci już nie raz pokazali, że skazywani na porażkę znajdują rezerwowe pokłady energii i potrafią uciec spod topora.
Poprzedni poniedziałek na mundialu był niesamowity – miejmy nadzieję, że ten nie będzie gorszy 🙂

Polska piłka kopana, czasami rzucana. Nie mam pojęcia kto wygrał La Liga, z Premiership kojarzę tylko Salaha.
#WisłaPłock #ClipperNation
