Wygrywamy ze Świtem!

Po emocjonującym meczu Nafciarze dopisują kolejne trzy punkty do ligowej tabeli. Do przerwy Świt prowadził 0:2, ale ambitna postawa naszych młodych piłkarzy spowodowała, że w II połowie byli oni w stanie odwrócić losy meczu i ostatecznie zgarną pełną pulę.

Spotkanie rozpoczęło się dla nas w najgorszy możliwy sposób. Już w 4 minucie bramkę dla Świtu zdobył Gabriel Wiącek. Nasz wychowanek, który jeszcze w poprzednim sezonie reprezentował barwy Nafciarzy, wykorzystał dośrodkowanie Michała Patory z lewej strony i z najbliższej odległości skierował piłkę do bramki. 0:1

Szybko zdobyta bramka nie ostudziła ofensywnych zapędów piłkarzy Świtu, w wysokim pressingu szukali okazji do strzelenia kolejnego gola. W 10 minucie spotkania zdecydowali się na ciekawe rozegranie rzutu rożnego – niemal całym zespołem ustawili się w „piątce” bramki Lodzińskiego. Ten nieszablonowy schemat taktyczny dał im drugą bramkę, drugą strzeloną z najbliższej odległości. Tym razem akcję strzałem głową wykończył Bartosz Zieliński. 0:2

Od tego momentu zarysowała się optyczna przewaga Nafciarzy. Niestety niewiele z tego wynikało. Niemal każda nasza akcja była kierowana prawą stroną boiska, ale żadna z akcji czy dośrodkowań Cielemęckiego nie dały efektu w postaci chociażby poważnego zagrożenia pod bramką Sawickiego.

W drugiej połowie obraz gry uległ nieznacznej, ale jednak poprawie. Nasi piłkarze rozpoczęli tą część gry z większym zaangażowaniem i udało im się zepchnąć drużynę Świtu do desperackiej momentami obrony. Trener Kondracki delegował na boisko między innymi ofensywnie usposobionych Kamila Dąbrowskiego i Dominika Gedka. I właśnie ten drugi w 73 minucie popisał się najpierw skutecznym dryblingiem a następnie celnym podaniem w pole karne do Krzysztofa Janusa. Nasz najbardziej doświadczony zawodnik z dużym spokojem wykończył akcję młodszego kolegi. 1:2.

Ta bramka napędziła Nafciarzy. Kolejne dwie bramki Nafciarze zdobywali w odstępie równo czterech minut. W 77 minucie dośrodkowanie Drapińskiego wykorzystał Szczutowski (2:2) a w 81 minucie na prowadzenie 3:2 wyprowadził nas Damian Kacperski. W międzyczasie czerwoną kartką ukarany został Trakul i to był zmierzch nadziei na korzystny wynik w Płocku dla piłkarzy Świtu.

Wisła Płock – Świt Staroźreby 3:2

4’ 0:1 Gabriel Wiącek

10’ 0:2 Bartosz Zieliński

73’ 1:2 Krzysztof Janus

77’ 2:2 Adrian Szczutowski

81’ Damian Kacperski


Źródło: 90minut.pl
Kopnij dalej

Dodaj komentarz