800 eur Milana Obradovića, sprawa w FIFA, Mirko Poledica i redaktor Redakcja.

Zacznijmy od tego, że w profesjonalnym klubie taka sytuacja nie ma prawa się wydarzyć. Nie jestem w stanie zrozumieć, jak można nie wypłacić byłemu pracownikowi należnych mu pieniędzy. Poprosiliśmy o ustosunkowanie się do sprawy prezesa Wisły Płock pana Piotra Sadczuka. Odpowiedź jaką otrzymaliśmy słowo w słowo pokrywa się z treścią oświadczenia przesłanego do Weszło.

Dziwię się panu Poledicy, że wyszedł z taką sprawą na Twittera. Wcześniej normalnie ze mną rozmawiał i obiecał, że podeśle stosowne dokumenty. Jeżeli tylko je otrzymam będę mógł zapłacić wskazaną zaległość i od razu to zrobię. Chodzi o trzecią ratę za zajęcia szóstego miejsca w Ekstraklasie sezonie 2021/22. Milan Obradović zanotował wtedy zaledwie jeden występ w barwach Wisły Płock Zobowiązanie to miało termin 30 czerwca 2023 roku i wszyscy piłkarze zgodzili się na płatność zaległej premii w tym terminie. Pan Obradović również. Jak wszyscy doskonale wiedzą po zakończeniu poprzednich rozgrywek, w których Wisła spadła do I ligi, nastąpiła w klubie zmiana prezesa i dyrektora sportowego. Sukcesywnie staram się regulować wszystkie zaległe i bieżące zobowiązania. Między innymi, dlatego podjąłem się pracy w klubie. Nie we wszystkim jestem w stanie się połapać, bo tych spraw jest naprawdę bardzo dużo. Dziś zapoznałem się ze sprawą Obradovicia i zaznaczam, że jak tylko dostanę stosowne dokumenty, to od razu ureguluję zaległe 800 euro.

Rozumiem prezesa, spraw jest więcej niż dużo, rozumiem też Mirko Poledice, dba o interesy swoich „podopiecznych”. Ale za cholerę nie rozumiem dlaczego wiedząc o zmianach w klubie nie skontaktował się z obecnymi włodarzami. Odnoszę wrażenie, że jeden telefon i sprawa byłaby załatwiona. Pozwy, FIFA, Twitter, tyle pisania.

Z ciekawości przejrzałem aktywność prezesa Poledicy na TT, ostatnie 7 miesięcy. Zgadnijcie ile wpisów jest w języku polskim, w ilu z nazwy wymienia klub, z którym w imieniu klienta jest w sporze.

Może to zbieg okoliczności, może brak podobnych spraw, a może celowe działanie? Bardzo podobny wpis Poledica opublikował już w ubiegłym roku, dotyczący tej samej sprawy???

Jeżeli to prawda, że Obradović zostawił zdemolowane mieszkanie, to szkoda że psuje on opinię innym Serbom w Polsce, panie Mirko. Jaki wpływ na wczorajszą publikację ma pana znajomość z osobami z klubu z Warszawy? Kolejny zbieg okoliczności?

Z nieukrywaną radością pod wpisem uaktywnił się Janczyk piszący dla Weszło, na razie bez związku ze sprawą, a odniósł się do nieudolności poprzednich władz klubu (z czym trudno polemizować), ale napisałem do znajomych, że jutro będzie artykuł w Weszło.

Pomyliłem się, ukazał się jeszcze wczoraj, autor z nieznanych mi powodów nie podpisał się nazwiskiem, tekst stworzyła Redakcja. Słabo wygląda kwestia pisania czegoś co zajmuje 4 min. przez całą redakcję, no chyba, że redakcja to kółko klasowe w podstawówce. Dziennikarstwo dla mnie w takim przypadku to nie napisanie jakiegoś wyrzygu, tylko sprawdzenie wiadomości i próba potwierdzenia u dwóch stron. No, ale chyba za dużo wymagam od redaktora Redakcji, dlatego zapewnienia dotyczące bezstronności w publikacjach (tak, takie padają) kwituję uśmiechem politowania.

Nie przypuszczam, że przypadkiem były wczorajsze publikacje dotyczące Kapuadiego w Meczykach, Poledicy i Weszło dotyczące 800 Euro. Dwie pierwsze osoby mają wspólny mianownik, a redaktor Redakcja od dawna ma na celowniku Wisłę Płock, i za każdym razem wali czym popadnie. Szkoda tylko, że wiarygodność portalu na tym traci, niestety tak bywa jeżeli liczą się tylko kliki, kasa i znajomości.

Punkty, w których przecinają się interesy agentów, piłkarzy, dziennikarzy, i innych mających w tym swój interes, są nie do wyeliminowania, ale nie zmienia to faktu, że są brudną grą. Szkoda, że biorą w niej udział najwięksi na rynku.

Cała sprawa była do załatwienia jednym telefonem, Weszło przed publikacją mogło wykazać najmniejszą wolę zachowania rzetelności i obiektywizmu.

To co się wczoraj stało było komuś na rękę.

Kopnij dalej

Dodaj komentarz