Wróciliśmy po zimowej przerwie. Podczas gdy my czekaliśmy na potyczkę z Chrobrym nasi ligowi rywale gubili punkty co jeszcze bardziej rozbudziło nasze apetyty na zwycięstwo. Niestety jak to w życiu bywa – wyszło trochę inaczej niż zakładaliśmy. Zapraszamy na oceny po meczu z Chrobrym.

Bartłomiej Gradecki (3+)
Gradecki przez cały mecz nie został poważnie sprawdzony tak naprawdę ani razu. Plusik za grę nogami, czasem grał na styk, ale ani razu się nie pomylił w tym aspekcie.

Bojan Nastić (3-)
Słaby mecz Bojana, nie odegrał większej roli. Ani w defensywie, ani w ofensywie.

Andrias Edmundsson (3+)
W pierwszej połowie niewidoczny, między innymi dlatego, że gra toczyła się głównie na połowie Chrobrego. W drugiej części gry Chrobry śmielej wyprowadzał kontry, więc Edi kilka razy się pokazał, czy to przerywając akcję czy blokując strzał.

Marcus Haglind-Sangre (3+)
Moim zdaniem przyzwoity mecz Marcusa, radził sobie w defensywie, czasem wyszedł wyżej, żeby przycisnąć przeciwnika. W swoim stylu spróbował też raz uderzenia z dystansu.

Gleb Kuchko (3+)
Glebik fajnie wygląda jeśli chodzi o holowanie piłki i zdobywanie przestrzeni. Ma trochę problemów z wchodzeniem w drybling. Widać, że 3. a 1. liga to jednak jest pewna różnica poziomów. Niemniej ta połowa nie sprawiła, że moja wiara w Glebika została zachwiana.

Dawid Barnowski (3+)
Co prawda nie wykorzystał chyba najlepszej okazji jaką mieliśmy w tym meczu, ale to debiut więc stosuję pewną taryfę ulgową. Fajnie operował na prawym wahadle, wygrywał pojedynki szybkościowe. Jest potencjał, liczę, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej.

Dani Pacheco (2-)
Uważam, że Dani Pacheco w Głogowie był najgorszym piłkarzem Wisły. Co prawda to nie jest piłkarz odpowiedzialny za generowanie liczb, zazwyczaj zostaje gdzieś z tyłu i jest reżyserem gry. Doceniam tę rolę i po słabej pierwszej połowie pomyślałem, że jeszcze się wybroni. Otóż po słabej pierwszej połowie drugą zagrał jeszcze gorszą. Zanotował katastrofalną stratę w środku pola, po której Chrobry wyprowadził kontrę, potknął się przy wykonywaniu stałego fragmentu gry (generalnie stałe fragmenty gry w tym meczu były naprawdę ciężkie do oglądania), a pozytywy jeśli były to znikome. Najgorszy mecz Daniego w barwach Wisły.

Dominik Kun (3)
Był trochę w ataku, trochę w obronie, niczym się nie wyróżnił, niczego nie zawalił.

Jorge Jimenez (2)
Jime był w tym meczu po prostu niewidoczny. Było go mało w grze. Naprawdę ciężko coś więcej napisać, od tak dobrego piłkarza można wymagać zdecydowanie więcej, niż to co zaprezentował w Głogowie.

Ivan Salvador (4)
Nie wierzę w to co napiszę. Ivan był najlepszym piłkarzem Wisły w tym meczu. Jasne, można go krytykować za irytujące zachowania boiskowe i będzie to krytyka w dużej mierze słuszna. Natomiast uważam, że w Głogowie pomimo tego, że rywale często traktowali go ostrzej wytrzymał psychicznie i nie przekroczył pewnej granicy. Czysto piłkarsko to po prostu dobry występ i na takiego Ivana chyba wszyscy czekaliśmy. Brał grę na siebie, próbował przyspieszać grę, umiał ograć rywala. Ten mecz to krok w dobrą stronę, Ivan pokazał, że ma coś do zaoferowania. Trzymam kciuki za konsekwentne kontynuowanie tendencji.

Piotr Krawczyk (2)
Piotr Krawczyk w tym meczu był niewidoczny. Miał jedną sytuację w tym meczu, nie wykorzystał jej, ale nie to jest powodem niskiej oceny. Oceniłem go nisko, bo w tym meczu był po prostu piłkarzem drugoplanowym, miał niewielki wpływ na grę drużyny.
Rezerwowi

Miłosz Brzozowski (3+)
Na boisku zameldował się po przerwie. Może nie zawojował boiska, ale w kilku sytuacjach wyglądał nieźle, nieustępliwie w obronie, starał się coś ożywić w ataku, wywalczył stały fragment z dogodnej pozycji. Ze wszystkich zmienników na boisko wniósł najwięcej.

Kevin Custović (3)
Na placu gry Szwed spędził niecałe 30 minut i niewiele udało mu się zwojować. W jednej sytuacji fajnie odnalazł się w narożniku pola karnego, przełożył obrońcę i oddał strzał, ale brakło trochę do gola.

Krystian Pomorski (3)
Pomor wszedł na boisko w 78 minucie. Jego występ zapamiętałem tylko z niedokładnego strzału w końówce spotkania.

Bartosz Borowski (-)
Nie ma sensu oceniać Młodego Boro za ten mecz. Wszedł na końcówkę z rywalem, który bronił bardzo nisko.

Mariusz Misiura
Byliśmy faworytami tego spotkania, nie udźwignęliśmy tej roli. Długimi fragmentami zamykaliśmy Chrobrego na ich połowie, ale nic z tego nie wynikało. W tym meczu mieliśmy ogromne problemy z kreowaniem jakichkolwiek sytuacji bramkowych. Chrobry bardzo dobrze radził sobie w niskiej obronie i skutecznie neutralizował ataki Nafciarzy. Nie mieliśmy planu B, nie umieliśmy przyspieszyć gry. Mam wrażenie, że brak Sekulskiego nie ułatwiał kreacji, uważam, że to był ten typ meczu kiedy doświadczenie kapitana mogłoby się przydać. Ze zmian trafiony był tak naprawdę tylko Brzozowski. Remis w takim meczu to kamyczek to ogródka trenera Misiury. Natomiast warto zaznaczyć, że były też pozytywy. Uważam, że bardzo dobrze wyglądał pressing i doskok do rywala. Chrobry do 70 minuty siedział praktycznie cały czas na własnej połowie i nie wynikało to tylko z ich planu na ten mecz, ale również z naszej dobrej organizacji gry po stracie piłki. Jednak nieważne jak dobrze byśmy presowali za sam pressing punktów nam nikt nie da. Za tydzień gramy w Płocku z Odrą, która w Niecieczy zagrała podobnie jak Chrobry z nami w Głogowie - bardzo nisko, wyczekując jedynie kontry. Mamy tydzień na wyciągnięcie wniosków, wierzę w drużynę.

Paweł Malec
Myślę, że sędzia w tym spotkaniu mógł zrobić kilka rzeczy lepiej. Na początku kontrowersyjna żółta dla Gleba mimo wszystko słuszna, odwijałem tę sytuację kilka razy i tam rzeczywiście był stempel, sędzia długo zwlekał z gwizdkiem, choć w mojej opinii Chrobry wcale nie miał wyraźnej korzyści z puszczenia gry dalej. Arbiter przeoczył starcie Ivana z jednym z Głogowian w naszej szesnastce przy rzucie wolny. Myślę, że mógł ukarać w tej sytuacji zawodnika Chrobrego żółtą kartką, ale raczej nic więcej. Za to w mojej opinii pomylił się dając Ivanowi żółtą kartkę pod koniec meczu, moim zdaniem to był w stu procentach czysty wślizg.

Poziom meczu
Oglądanie tego meczu było bardzo ciężkie. Trudno napisać coś więcej.


https://www.youtube.com/watch?v=lOhY8JWtF7c
Fajnie, że wrócił Nastić, na pewno duże wzmocnienie.
Gradecki bez żadnego błędu, raz świetnie wyprowadził piłkę do przodu pod pressingiem.
Barnowski pozytywne wrażenie, jedna wrzutka pokazująca, że musi mieć nie najgorszą technikę. Pytanie czy jest wyraźnie lepszy od Hiszpańskiego? Z przodu, nie wydaje mi się. Może grą w obronie go przewyższa.
Kuchko, na pewno pokazał się z dobrej strony, był widoczny i zyskał tym kolejnych sympatyków. Jednak nie ma co chwalić na siłę, bo nie przekładało się to ani na dośrodkowania, ani na groźne strzały, czy dryblingi. Jedna sytuacja gdzie jego centrostrzał próbował skierować do bramki Krawczyk to czysty przypadek.
Krawczyk chyba kolejny raz potwierdził, że to taki napastnik, żeby kadra miała odpowiednią liczbę zawodników – bez szału w którąkolwiek ze stron. Niewidoczny, a jak miał jedną okazję, przekładał piłkę i poprawiał, aż go blokowało wślizgiem dwóch obrońców.
Szkoda, że Kun był Kunem z końca, a nie z początku rundy jesiennej. Pacheco też mocno przeciętny występ, choć raz fajnie pokiwał na linii końcowej i pokazał to o co apeluję – przesuwając piłkarzy jak Pacheco, czy Jime do przodu możemy stwarzać większe zagrożenie.
.
Ale największym zaskoczeniem i to na plus była dla mnie postawa Salvadora. Zwróciliście uwagę? Bez machania i przewracania się co 3 kroki. Raz upadł, ale w powtórce było widać, że sędzia nie zauważył nadepnięcia na stopę. Cóż za niespodzianka. Czyżby Misiura do niego dotarł, jakiś szantaż? 🙂 Kilka dobrych zagrań, poza tym występ bez szału, ale cały czas skupiony tylko na grze. Niesamowite.