Zmiany, zmiany, zmiany, no i jest kilka zaskoczeń. Po waszych wyborach widać, że wzięliście sobie do serca słowa trenera Mariusza Misiury i też postanowiliście zamieszać w wyjściowej jedenastce.
Zacznijmy klasycznie, od obsady bramki. Tutaj ostatecznie bez niespodzianki, wybór padł na Bartłomieja Gradeckiego. Jednak aż 20% z was postwiłoby na Oskara Klona między słupkami.
W defensywie największym uznaniem cieszył się wśród głosujących Bojan Nastić. Tuż za jego plecami znalazł się duet Andrias Edmundsson oraz, co może być zaskoczeniem, Jakub Szymański.
W środku pola, pod nieobecność Nemanji Mijuskovica postawiliście na Krystiana Pomorskiego. Pozostała dwójka piłkarzy odpowiedzialnych za kreację to niezmiennie Dani Pacheco oraz Jorge „Jime” Jimenez.
Jeśli chodzi o wahadłowych to według waszych głosów trener Misiura powinien postawić na duet Kevin Custovic – Dominik Kun. Jednak wobec przymusu gry młodzieżowca, miejsce Kevina zajmuje Gleb Kuchko. To właśnie Białorusin z polskim paszportem uzyskał najwięcej głosów spośród wszystkich dostępnych na ten mecz młodzieżowców w naszej drużynie.
Największą niespodziankę jednak zostawiliśmy na koniec. Według naszych czytelników duet napastników, który powinien zacząć dzisiejsze spotkanie to Łukasz Sekulski oraz Piotr Krawczyk. Tym samym w wyjściowej jedenastce zabrakło miejsca dla Ibana Salvadora.


Mój klub, moje serce, moja Wisła Płock
Oprócz tego mąż, ojciec i bimbrownik!


Ciekawe, że Krawczyk w ataku i Szymański na obronie. Gdyby nie to, wystawiłbym identyczną 11-kę. Tak jak pisał Michał w podsumowaniu sytuacji: remis za wiele może nam nie dać. Musimy wygrać, więc musimy też atakować. Szkoda, że tak się ułożyło, bo ostatni mecz w Łęcznej jakoś wyjątkowo mnie zmęczył psychicznie. Powinniśmy wygrać ten mecz, 2x wydawało się, że wygrana jest praktycznie pewna i z Miedzią, to odpoczniemy przed barażami, a tu remis. Przed meczem w Krakowie życzyłbym sobie takiej sytuacji przed ostatnią kolejką. Ale podczas meczu w Łęcznej tak oswoiłem się z wygraną i rozmyślaniem jak to będzie grać 2 finały w Płocku, ze teraz jednak bardziej rozczaruje mnie utrata 3 miejsca, niż uraduje utrzymanie go. Po prostu wydaje mi się to formalnością.
.
Pisałem z miesiąc temu, że Miedź ma świetny terminarz i pewnie pójdzie mocno do góry, a tu mizeriada. Porażka z Łęczną u siebie 0-2, 1-4 u siebie z Niecieczą, 0-3 na wyjeździe w Siedlcach. My te wszystkie ekipy na wiosnę zdominowaliśmy w 100%. Przy takich rezultatach, to nawet remis w Kołobrzegu nie wygląda źle. Dlatego choć Miedź ma niezłych piłkarzy i jest blisko w tabeli, liczę że potwierdzi brak formy i ją ogramy. Mam nadzieję, że zespół (lepiej niż ja) utrzyma mobilizację do końca po zawodzie w Łęcznej. Bo wygraną w Krakowie przy komplecie publiczności i ogromnym parciu, by nie przegrać znów barażu, będzie ciężko powtórzyć. W Płocku za to pewnie będziemy tylko my, do tego na finał przyjdzie trochę ludzi. Bardziej to się wydaje realne. Bo dobrze podsumował to ostatnio Michał, że w awans wierzy tak, jak się wierzy w św mikołaja. Od długiego czasu mam podobnie. Rozsądek i chłodna kalkulacja podpowiada, że szanse są ze 25-30% i pewnie coś się wykrzaczy na ostatniej prostej, ale z drugiej strony… Wierzę w awans. Wygrywamy z Legnicą, później dwa finały i tyle. Proste. 🙂 Oby tylko kontuzji nie było. Szkoda też tej szansy na odpoczynek.