Kampania 2024/25 w Betclic 1. lidze skończyła się równo tydzień temu! Dla Nafciarzy zakończyła się wspaniałym sukcesem, jakim niewątpliwie jest awans do PKO BP Ekstraklasy! Przyjrzeliśmy się dokładnie, jak na przestrzeni całego tego minionego sezonu prezentowali się poszczególni gracze Wisły! Zapraszam do lektury!

Na początek, zacznijmy od ogólnych statystyk całego zespołu i klubu.
Frekwencja:
Drużyna pod wodzą Mariusza Misiury w 19 ligowych pojedynkach zgromadziła na Orlen Stadionie 117 tysięcy 299 widzów, co dało średnią 6 173 osoby na mecz. W tym miejscu warto przypomnieć, że spotkanie w ramach szesnastej kolejki odbyło się bez udziału publiczności. Jeśli wyłączymy ten mecz, to uzyskujemy średnią frekwencję na poziomie 6 516 kibica na meczu domowym. Jeśli chodzi o mecz, który przyciągnął najmniejszą rzeszę fanów, to było to spotkanie 21. kolejki z Odrą Opole. Mecz ten rozegrany został 23 lutego tego roku i zgromadził na stadionie 3862 kibiców. Jeśli chodzi o pozytywny rekord, tutaj Nafciarze mogą pochwalić się już całkiem imponującymi liczbami. Finał baraży przeciwko Miedzi Legnica to absolutny rekord frekwencji. Na stadionie zameldowało się wówczas 13 840 osób. Poprzedni rekord to mecz przeciwko Polonii Warszawa na otwarcie Orlen Stadionu. Wtedy to na trybunach było 13 504 kibiców.
W tym temacie nie mogłem nie poprosić o komentarz człowieka który przeszedł przez wszystkie sektory stadionu przy Łukasiewicza:
Myślę, że jako Nafciarska społeczność możemy być zadowoleni z I-ligowej frekwencji. Średnia na poziomie 6.500 widzów, ale przede wszystkim liczba kibiców, która pojawiła się na finale baraży – czyli komplet 13.840 osób – to wszystko daje nadzieję na to, że w Ekstraklasie jesteśmy w stanie częściej wypełniać szczelnie sektory na Ł34. Zapotrzebowanie na bilety na finałowy mecz z Miedzią, to było istne szaleństwo. Myślę, że gdyby dostępne było 17-18 tysięcy miejsc, to też byłby komplet. Wielu zawiedzionych brakiem wejściówki kibiców pisało do mnie nawet przed samym meczem. Osoby, które przyszly na nasz stadion po dłuższej przerwie były pod wrażeniem nowego (dla nich) obiektu, oprawy, małej odległości trybun od boiska i poziomu naszej drużyny. Myślę, że wielu z nich zostanie z nami na dłużej. Płock pokazał, że zasługuje na Ekstraklasę. Gratuluję każdemu, kto dołożył do tego swoją cegiełkę!
Michał sosnowski, aktualnie radny miasta płocka, w przeszłości prezes SSiKWP
Transfery:
Klub latem 2024 roku oraz zimą 2025 roku wykonał 30 transferów przychodzących i 31 transferów wychodzących. Wśród nich są zarówno powroty z wypożyczeń, jak i wypożyczenia poszczególnych graczy. Jeśli mielibyśmy skupić się na graczach nowych i tych, którzy Wisłę opuścili na stałe, liczby te wyglądają następująco: 21 nowych twarzy w kadrze przez cały sezon, oraz 20 piłkarzy, którzy klub opuścili. W tym zaliczamy Ksawerego Kukułkę. Wahadłowy latem wzmocnił skład na zasadzie wypożyczenia z rezerw Lecha Poznań, a już zimą wrócił do swojego macierzystego klubu.
Statystyki drużynowe:
Wisła Płock w sezonie 2024/25 zajęła w rundzie zasadniczej 3 miejsce w tabeli Betclic 1. Ligi z dorobkiem 64 punktów. Złożyło się na to 18 wygranych, 10 remisów i zaledwie 6 porażek. Wisła zdobyła w tych rozgrywkach 58 bramek, tracąc przy tym 38 goli. Jeśli doliczymy baraże, to liczby te rosną do 62 goli strzelonych, oraz 39 straconych. Naszym bramkarzom udało się zachować 12 czystych kont. Nafciarze szczególnie imponująco wyglądali wiosną. Po przerwie zimowej drużyna Mariusza Misiury przegrała zaledwie 2 spotkania i tylko 4 zremisowała. Pozostałe 11 meczów to zwycięstwa Wisły. Nafciarze w całym sezonie nie wygrali spotkania przeciwko czterem zespołom, były to Kotwica Kołobrzeg, Znicz Pruszków, GKS Tychy oraz Górnik Łęczna. Z trzema pierwszymi raz zremisowaliśmy i raz przegraliśmy. Natomiast z Łęczną dwukrotnie dzieliliśmy się punktami.
Pora teraz na garść statystyk:
Mecze: 36
Gole strzelone: 62
Wpuszczone bramki: 39
Asysty: 32
Bramek na mecz: 1.7
Rzuty Karne/Wykorzystane: 3/3
Oddane strzały na mecz: 13.8
Rzuty rożne na mecz: 5.6
Posiadanie piłki: 50.5%
Celne podania: 302 (80.6%)
Skuteczność długich piłek: 27.5 (57.1%)
Celne dośrodkowania: 7.4 (38.2%)
Czyste konta: 12
Wpuszczone bramki na mecz: 1.1
Przechwyty na mecz: 39.3
Skuteczne interwencje GK na mecz: 3.1
Odbiory: 81.3
Błędy, które doprowadziły do strzału: 231
Pora na to co tygryski lubią najbardziej, czyli OCENY INDYWIDUALNE!
33. Maciej Gostomski

Występy: 17
Od 1. minuty: 17
Minut na mecz: 90
Rozegrane minuty: 1590
Czyste konta: 2
Wpuszczone bramki: 26
Wpuszczone bramki na mecz: 1.5
Obrony na mecz: 3.0 (66%)
Interwencje: 51
Średnia nota według kibiców: 2.17
Maciej Gostomski po wręcz fenomenalnym sezonie w Górniku Łęczna latem dołączył do ekipy Nafciarzy. Chyba wszyscy po ogłoszeniu tego transferu ze spokojem zerkaliśmy między słupki naszej bramki. Niestety, mecze rozegrane jesienią szybko pokazały, że nie jest tak różowo, jak mogłoby się wydawać. Wprawdzie Nafciarze jesienią z Gostomem w bramce nie wyglądali jakoś fatalnie. Jednak statystyki indywidualne naszego goalkipera to nie powalają. To z Maciejem między słupkami straciliśmy 26 z 39 bramek tego sezonu. Nie jest to jednak wyłącznie wina bramkarza, ewidentnie w rundzie jesiennej nie pomagała też obrona. Apogeum formy Macieja nadeszło w Kołobrzegu, to on jest bodaj największym winowajcą naszej wyjazdowej porażki z Kotwicą. Po tym spotkaniu Gostom stracił miejsce w składzie. Kontuzja odniesiona zimą sprawiła, że doświadczony bramkarz do końca minionego sezonu na boisko już nie wrócił.
Bądźmy szczerzy, konia z rzędem tumu, kto latem ubiegłego roku powiedziałby, że Maciej Gostomski nie da nam jakości w bramce. Osiemnaście czystych kont, w 34 meczach poprzedniego sezonu. Zaledwie 25 bramek wpuszczonych w nie oszukujmy się, niezbyt potężnym Górniku Łęczna. To musiało robić wrażenie. Niestety koniec końców, to właśnie Maciej okazał się naszym największym flopem transferowym. Oprócz formy sportowej ogromny wpływ miało na to życie pozaboiskowe najlepszego bramkarza sezonu 2023/24.
Jednak ten sezon jest już zakończony. Osobiście mam nadzieję, ze Maciej rozgrywki Ekstraklasy rozpocznie z czystą kartą i chłodną głową. Wiele złego można o nim powiedzieć, jednak warto też podkreślić, że to właśnie rywalizacja z doświadczonym bramkarzem w równym stopniu do pracy z Mariuszem Liberdą sprawiła, że Bartłomiej Gradecki wyglądał tak dobrze wiosną.
99. Bartłomiej Gradecki

Występy: 19
Od 1. minuty: 19
Minut na mecz: 90
Rozegrane minuty: 1770
Czyste konta: 10
Wpuszczone bramki: 13
Wpuszczone bramki na mecz: 0.7
Obrony na mecz: 3.1 (82%)
Interwencje: 59
Średnia nota według kibiców: 4,74
Jesienią przyspawany do ławki rezerwowych, zagrał w dwóch spotkaniach. Przeciwko GKS Tychy ze względu na chorobę Macieja Gostomskiego, oraz w ostatniej kolejce 2024 roku przeciwko Warcie Poznań. W obu tych meczach nie dał się jednak pokonać rywalom. Zimą coraz więcej mówiło się o możliwym odejściu z klubu, oraz niechęci do renegocjacji wygasającego z końcem czerwca kontraktu. Wiele zmieniło się w połowie stycznia kiedy to Maciej Gostomski zerwał więzadła krzyżowe poboczne i tym samym wyłączył się z gry na, jak się później okazało, całą rundę wiosenną.
Bartek wiosną jeńców nie brał. W 17 rozegranych spotkaniach wpuścił zaledwie 13 bramek, do tego aż ośmiokrotnie schodził z boiska niepokonany. Warto też dodać, że w ośmiu meczach piastował funkcję kapitana zespołu. Postawa Bartka, w połączeniu z grą całej naszej defensywy to niewątpliwie kamień węgielny naszego awansu.
Na starcie minionego sezonu chyba wszyscy kibice zgodnie upatrywali w Gradeckim rezerwowego bramkarza Wisły. Sytuacja jednak okazał się diametralnie różna od tych prognoz. Słaba forma i kontuzja Macieja Gostomskiego sprawiły, że wychowanek Nafciarzy niejako z musu zajął wiosną miejsce między słupkami naszej bramki. Okoliczności, w jakich do tego doszło to jedno, jednak fakt jak Bartek się spisywał to już zupełnie inna sprawa. Śmiem twierdzić, ze w formie wiosennej nawet gdyby Gostomski był zdolny do gry to Gradecki byłby bramkarzem numer 1.
Aktualnie zagadką pozostaje przyszłość Bartka. Jego kontrakt wygasa wraz z końcem czerwca. Jedne źródła mówią, że przedłużenie tej umowy jest już o krok. Drudzy jednak twierdzą, że nasz wychowanek chce zmienić otoczenie i spróbować swoich sił w innym klubie. Bez względu na to, jak finalnie zakończy się ta sytuacja, Gradkowi należy się szacunek i uznanie za to wszystko, co dla Wisły zrobił przez te wszystkie lata. Osobiście uważam, ze gdyby w Płocku został, to jego rywalizacja z Maciejem Gostomskim mogłaby być jedną z najbardziej zaciekłych nie tylko w całej lidze, ale w całej historii rywalizacji pomiędzy bramkarzami Wisły Płock.
Wprawdzie w kadrze meczowej znajdowali się jeszcze Stanisław Pruszkowski oraz Oskar Klon, jednak żaden z nich nie zdołał zadebiutować w tym sezonie. Najbliżej tego był Stanisław, który już udał się na rozgrzewkę gdy uraz zasygnalizował Bartek Gradecki. Skończyło się jednak na kilku przebieżkach i wymachach.
19. Andrias Edmundsson
33. Maciej Gostomski

Występy: 30
Od 1. minuty: 27
Minut na mecz: 89
Rozegrane minuty: 2659
Bramki: 2
Żółte Kartki: 7
Czerwone Kartki: 1
Celne podania/mecz: 37.1 (84%)
Długie piłki (celne)/mecz: 4.1 (53%)
Piłki odebrane na mecz: 11.4
Średnia nota według kibiców: 5,22
Edi trafił do Płocka latem ubiegłego roku z łatką piłkarza zagadkowego. Wprawdzie sezon poprzedzający spędził w Chojniczance Chojnice, jednak dla postronnego obserwatora nie był żadnym potężnie wyróżniającym się defensorem na poziomie Betclik 2. Ligi. Na nasze szczęście nasz pion sportowy zobaczył w nim to „coś” i postanowił postawić na sympatycznego Farera.
Edi na przestrzeni sezonu stał się symbolem rozwoju pod wodzą Mariusza Misiury. Od nieopierzonego, popełniającego częste błędy defensora, wręcz po miano „ministra obrony”. Gościa, bez którego nie wyobrażaliśmy sobie naszej linii defensywnej! Zwieńczeniem tego niewątpliwie były mecze barażowe, oraz dobyta bramka przeciwko Polonii Warszawa w półfinale. Dodatkowo Andrias przez cały sezon był regularnie powoływany do reprezentacji swojego kraju. Wyspy Owcze wprawdzie potęgą piłkarską nie są, jednak nasz stoper za mecze w kadrze zbiera również bardzo pozytywne noty.
W kontekście przyszłości „białej głowy” najważniejszym pytaniem pozostaje: Czy uda nam się latem zatrzymać Ediego w Płocku? Drugą zagadką jest to, jak Andrias poradzi sobie na poziomie Ekstraklasy gdzie niewątpliwie, przyjdzie mu się mierzyć ze zdecydowanie lepszymi napastnikami niż Ci pierwszoligowi. Nie chcę tu nikogo obrazić, jednak nie da się porównać Szymona Sobczaka do, chociażby Papy Ishaka czy Tomasza Walczaka do Jonatana Brunesa. Mam jednak przeczucie, że Edi nie osiągnął jeszcze swojego „sufitu” i za pół roku może być jednym z wyróżniajacych się stoperów na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.
25. Nemanja Mijusković

Występy: 15
Od 1. minuty: 14
Minut na mecz: 84
Rozegrane minuty: 1267
Bramki: 1
Asysty: 2
Żółte Kartki: 2
Celne podania/mecz: 30.7 (87%)
Długie piłki (celne)/mecz: 3.2 (67%)
Piłki odebrane na mecz: 8,9
Średnia nota według kibiców: 4,67
Kiedy 33-letni Czranogórzec trafił do Wisły zimą, wielu mówiło, że ściągamy emeryta i to na dodatek takiego, który jesienią praktycznie nie grał. I taka po części była prawda. Mijusković w Miedzi sezon 2024/25 zaczął wprawdzie jako podstawowy obrońca i kapitan zespołu, jednak kontuzja sprawiła, że większość rundy spędził w gabinetach lekarskich. Po powrocie do treningów miał trudności z ponownym wywalczeniem sobie miejsca w wyjściowym składzie. Ostatecznie jesień to jedynie 5 rozegranych meczów i łacznie 413 minut spędzonych na boiskach Betclic 1. Ligi.
Do Wisły przychodził jednak nie po to, by odcinać kupony, a by udowodnić sobie i światu że jego kariera nie jest jeszcze skończona. Czy udowodnił? Na to pytanie chyba nie trzeba długo szukać odpowiedzi. Z miejsca stał się podstawowym graczem w drużynie Mariusza Misiury, choć na początku z musu występował nie w defensywie a na pozycji numer „6”. Bez względu na to gdzie na boisku został rzucony wyglądał bardzo pewnie. Z marzu stał się bardzo solidnym wzmocnieniem naszej gry obronnej. Dodatkowo wniósł do szatni duża dawkę charakteru.
Doświadczenie, charakter, nieustepliwość to coś czego często jesienią brakowało naszej defensywie. Nemanja MIjusković stal się w Wiśle właśnie symbolem tych cech. Z początku jako defensywny pomocnik zapewniał spokój w srodku pola, z czasem dawał też więcej opcji w zestawieniu naszej defensywy. Niestety metryki nie da się oszukać, Nema młodszy nie będzie. Nie zmienia to jednak faktu, że swoim doświadczeniem i ograniem wnosić będzie wiele dobrego do druzyny nawet na poziomie Ekstraklasy. Czy w kolejnym sezonie będzie naszym podstawowym stoperem? Wszystko zależeć będzie od ruchów kadrowych jakie klub przeprowadzi tego lata. Nie mniej jednak wierzę, że jeszcze nie raz będziemy oklaskiwać jego świetne występy.
44. Marcus Haglind-Sangre

Występy: 33
Od 1. minuty: 32
Minut na mecz: 90
Rozegrane minuty: 3030
Bramki: 1
Asysty: 2
Żółte Kartki: 3
Celne podania/mecz: 34.9 (86%)
Długie piłki (celne)/mecz: 2.7 (56%)
Piłki odebrane na mecz: 9,1
Średnia nota według kibiców: 5,09
Drugi sezon Szweda w niebiesko-biało-niebieskich barwach to duży przeskok jakościowy. Pod okiem Mariusza Misury Marcus rozwinął się nie tylko jako obrońca ale dołożyłw swojej grze wiele cech ofensywnch. Pokazał kibicom, że potrafi skutecznie włączać się do akcji zaczepnych drużyny oraz, że z jego uderzeniem z dystansu musi liczyć się każdy bramkarz. Wprawdzie nie ustrzegł się słabszych spotkań jak chociazby to przeciwko Ruchowi Chorzów jesienią. Koniec końców jednak miniony sezon może zaliczyć do tych bardzo udanych.
Osobiście nie wyobrażam sobie naszej ekstraklasowej defensywy bez Marcusa. Szwed, będąc bardzo ważnym ogniwem drużyny, która wywalczyła awans, zwyczajnie zasługuje na szansę gry na najwyższym szczeblu. Patrząc na grę Sangré, mam pewne przeczucie, że sprawdzi się w rywalizacji z najlepszymi strzelcami Ekstraklasy. Wiadomo czas i boisko zweryfikują moje przeczucia. Jednak liczę na to, że wkrótce przeczytamy, że wygasający z końcem czerwca kontrakt obrońcy został przedłużony i Marcus będzie cieszył nas swoją grą w kolejnej kampanii.
5. Bojan Nastić

Występy: 27
Od 1. minuty: 26
Minut na mecz: 84
Rozegrane minuty: 2277
Bramki: 0
Asysty: 1
Żółte Kartki: 4
Czerwone Kartki: 1
Celne podania/mecz: 32.7 (82%)
Długie piłki (celne)/mecz: 3.0 (51%)
Piłki odebrane na mecz: 8,2
Średnia nota według kibiców: 4,17
Bośniak trafił do Płocka z drużyny mistrza Polski – Jagiellonii Białystok. Gdyby nie uraz Bojana, którego doznał w poprzednim sezonie, nie byłoby na to żadnych szans. Przychodząc do Wisły, był kolejną zagadką. Z jednej strony – gracz z bardzo dużym doświadczeniem w Ekstraklasie, z drugiej – piłkarz po bardzo ciężkiej kontuzji i długim rozbracie z piłką. Wielu z nas się obawiało, wielu nie wierzyło, że to się uda. Ostatecznie Nastić pokazał, że za wcześnie było go skreślać. Wprawdzie nie ustrzegł się w sezonie problemów zdrowotnych, jednak gdy tylko był „do gry”, stanowił wartość dodaną do zespołu.
Gdybym miał wymieniać największe atuty Nasticia, w pierwszej kolejności wskazałbym świetny przegląd pola i bardzo dobrze ułożoną lewą nogę. Próbkę tych umiejętności dostaliśmy już w drugim ligowym spotkaniu tego sezonu, kiedy to Bojan fenomenalnym podaniem z połowy boiska obsłużył Jimę, notując tym samym pierwszą – i jak się później okazało – jedyną asystę w tym sezonie. W kwestii minusów na pierwszy plan wysuwa się zdecydowanie dynamika i szybkość 30-latka. Nadrabia to jednak dobrym ustawieniem i charakterem. Niestety, w tym aspekcie również zdarzają mu się błędy – najlepszym przykładem był półfinał baraży, kiedy to właśnie Bośniak nie przeczytał akcji Polonii i pozwolił Vedze na zdobycie bramki głową już w pierwszych minutach meczu.
Kontrakt Bojana, podobnie jak Marcusa, wygasa z końcem miesiąca. Wielu z nas zadaje sobie pytanie, czy należy tę umowę przedłużyć. Osobiście uważam, że tak. Bojan to nie tylko doświadczenie boiskowe, ale też potężny charakter. Do dziś pamiętam słowa trenera Misiury, który powiedział, że przed meczem finałowym nie musiał wiele mówić, bo wszystko za niego powiedzieli Nema, Sekul i właśnie Bojan.
Dodatkowo – chyba wszyscy widzieliśmy zachowanie Nasticia w drugiej połowie meczu przeciwko Miedzi Legnica – kiedy to, niczym Cristiano Ronaldo w finale mistrzostw Europy, nie będąc już na boisku, zza linii bocznej dyrygował grą naszej drużyny na równi ze szkoleniowcem.
Drugi argument za przedłużeniem nasuwa się sam. Zerknijcie na powtórki meczów z rundy wiosennej. Zwróćcie uwagę, ile Bojan poświęca czasu na boisku, aby pomagać naszym młodym wahadłowym. Bartek Borowski czy Gleb Kuchko mieli w nim nieocenione wsparcie przez całe spotkania. Takich piłkarzy nie mamy wielu w naszym zasięgu. Dlatego uważam, że Nafciarzy nie stać na jego stratę.
77. Jakub Szymański

Występy: 15
Od 1. minuty: 11
Minut na mecz: 71
Rozegrane minuty: 1070
Bramki: 0
Asysty: 0
Żółte Kartki: 2
Czerwone Kartki: 1
Celne podania/mecz: 27.0 (88%)
Długie piłki (celne)/mecz: 1.9 (48%)
Piłki odebrane na mecz: 6,9
Średnia nota według kibiców: 4,17
Kuba zaczynał sezon jako nasz podstawowy obrońca i aż do października był swego rodzaju talizmanem drużyny Mariusza Misiury. Siedem spotkań rozegranych – i siedem bez porażki. Pierwszy raz Nafciarze z Szymanem w składzie musieli uznać wyższość rywali w meczu przeciwko Wiśle Kraków. W następnej kolejce był mecz w Gdyni przeciwko Arce, a tam – czerwona kartka dla Kuby. Od tamtej pory Jakub nie odzyskał już miejsca w podstawowym składzie. Na boisku pojawiał się w przypadku, gdy brakowało któregoś z podstawowych obrońców lub jako rezerwowy w ostatnich minutach. Szyman zanotował też dwa mecze w drużynie rezerw.
Kolejny z naszych obrońców, którym latem wygasają kontrakty. Czy Kuba w Wiśle zostanie? Wątpię. Czy znajdzie klub na poziomie Betclic 1. Ligi, w którym będzie ważną postacią? Sądzę, że tak!
17. Przemysław Misiak

Występy: 15
Minuty na boisku: 884
Gole: 1
Asysty: 2
Żółte Kartki: 2
Przechwyty na mecz: 3,7
Piłki odebrane na mecz: 8,1
Błąd skutkujący strzałem: 9
Średnia nota według kibiców: 2,93
Przemek trafiał do Płocka jako melodia przyszłości i z tej roli wywiązywal się moim zdaniem kapitalnie. Dynamiczny, pewny, skuteczny pod obiema bramkami. Czego chcieć więcej od młodego obrońcy? No może jedynie regularności w rozgrywaniu takich spotkań jak to przeciwko ŁKS-owi Łódź. Antoni Młynarczyk, najlepszy drybler Betclic 1. Ligi pewnie do dziś miewa koszmary z Przemkiem w roli głównej. Dodatkowym atutem Przemka jest jego możliwość gry na prawej stronie defensywy. Trener Misiura próbował nawet młodzieżowego reprezentanta Polski ustawiać na prawym wahadle, jednak tutaj obyło się bez większych sukcesów. Przemek jesienią był talizmanem Nafciarzy, gdy wychodził w podstawowej jedenastce Wisła nigdy nie przegrywała!
Tak opisywałem Misiaka po rundzie jesiennej. Zimą Przemek przeniósł się na zasadzie wypożyczenia do Pogoni Siedlce z której latem do Wisły trafił. trzeba przyznać, ze chyba służy mu pobyt w stolicy Kropliczanki, bo w drużynie Adam Noconia wyglądał dobrze i pomógł w utrzymaniu zespołu z Mazowsza. Jaka będzie jego przyszłość? Na tą chwilę trudno oceniać. Mam jednak nadzieję, że będzie z niego jeszcze piłkarz Ekstraklasowy. Wierzę, ze Mariusz Misiura podoła zadaniu zbudowania z Przemka takowego!
Ufff.. Udało nam się przebranąć przez formacje obronne oraz pozycję bramkarza. Pora więc na formację, która najbardziej na przestrzeni całego sezonu kulała. Nadchodzą WAHADŁOWI!
91. Gleb Kuchko

Występy: 12
Od 1. minuty: 8
Minuty na boisku: 779
Gole: 2
Asysty: 0
Żółte Kartki: 4
Udane dryblingi: 1.9 (79%)
Łączna liczba wygranych pojedynków: 3.5 (34%)
Celne podania: 13.8 (75%)
Średnia nota według kibiców: 3,80
Ileż było czekania na tego chłopaka. Ileż pokładaliśmy w nim nadziei. Niestety, początki miał bardzo ciężkie. W rundzie wiosennej zaczął od wyjściowego składu i zakończył mecz po 45. minutach. W dwóch kolejnych meczach nie podniósł się nawet z ławki. Gleb jednak się nie poddawał. Wprawdzie kontuzja Miłosza Brzozowzkiego pomogła mu znacząco, jednak gdy juz wrócił do regularnego grania, z jego formą było już tylko lepiej. Szczyt formy to mecz w Krakowie i ta niesamowicie zasłużona bramka. W tym samym spotkaniu Glebik dorzucił jeszcze drugie trafienie i to właśnie on uciszył stadion przy Reymonta na dobre! Świetny obraz jest wystepów w końcówce sezonu moze delikatnie zamazać mecz połfinałowy baraży. Ta najgłupsza z możliwych żółta kartka mogła nas wiele kosztować w finale. Na jego szczęście Bartek Borowski dzwignął odpowiedzialność, za co Glebik jest mu winien dobre sushi!
Melodia przyszłości, nieoficjalny synek Arka Stelmacha. Czy w Ekstraklasie się przebije? Nie wiem, ale chcę wierzyć że tak! Chłopak jak mało kto zasłużyłna swój debiut na najwyższym szczeblu rozgrywkowym po awansie! Kto zna jego historię, ten rozumie!
21. Miłosz Brzozowski

Występy: 15
Od 1. minuty: 12
Minuty na boisku: 957
Gole: 0
Asysty: 4
Żółte Kartki: 2
Udane dryblingi: 0.5 (57%)
Łączna liczba wygranych pojedynków: 4.7 (30%)
Celne podania: 15.2 (79%)
Średnia nota według kibiców: 4,13
Jeśli mamy już symbol progresu pod okiem trenera Misiury w osobie Ediego, to Brzoza jest symbolem pecha. Sezpon zaczynał jako podstawowy wahadłowy, jednak szybko stracił miejsce w składzie. Kiedy udało mu się je odzyskać, złapał drobny uraz i musiał wszystko zaczynać od nowa. Kolejny raz wrócił do składu i znowu delikatna kontuzja. Gdy wydawało się że już wszystko jest w jak najlepszy porządku i nasz wypożyczony z Hansy Rostock młodzieżowiec wszedł na swój właściwy poziom nadszedł mecz ze Stalą Rzeszów. Diagnoza, zerwane więzadła w kolanie, przewidywany powrót na boisko, październik 2025!Dla dziewiętnastolatka to jak wyrok.
Osobiscie wierzę, że Miłosz zostanie w Płocku a włodarze Nafciarzy dogadają się z Niemcami w kwestii wykupu wahadłowego. Jego sytuacja zdrowotna stawia nas w ciut lepszej pozycji negocjacyjnej, niż gdyby Brzoza był w pełni zdrowy i świeżo po awansie do PKO BP Ekstraklasy. Miłosz jako reprezentant naszej młodzieżowki to popierwsze spora jakość sportowa na boisku, ale też pewna obietnica kapitału w przypadku dalszego progresu piłkarza.
Na tą chwilę, BRZOZA TRZYMAJ SIĘ! Mam nadzieję, że widzimy się jesienią przy Łukasiewicza!
2. Kevin Custović

Występy: 14
Od 1. minuty: 5
Minuty na boisku: 618
Gole: 0
Asysty: 2
Żółte Kartki: 0
Udane dryblingi: 1.1 (88%)
Łączna liczba wygranych pojedynków: 3.7 (44%)
Celne podania: 12.0 (74%)
Średnia nota według kibiców: 2,93
Prawdziwy piłkarski obieżyświat. Rodzima Szwcja, Norwegia, Irlandia, Słowniea a teraz Polska. Gdy przychodził do nas zimą sam drapałem się po głowie z myślą, PO CO? Szczególnie jak dodawałem sobie do tego fakt, że Kevin w swojej karierze raczej grywał jako defensywny pomocnik, a ofertę Wisły wybrał właśnie ze względu na możliwość gry na wahadle. Dlatego w tym miejscu chciałem posypać popiołem swoją niewierna czuprynę. PRZEPRASZAM ŻE ZWĄTPIŁEM! Wprawdzie Kevin ligi nie zjadł, jednak pokazał pewną piłkarską jakość która w przyszłości moze wypłynąć na szerokie wody.
W planie Mariusza Misiury pełnił rolę rezerwowego i zadaniowca, od piewszych miniut meldując się na boisku sporadycznie. Jedno trzeba mu przyznać, raczej nie zawodził.
Gdybym miał wyrokować jaka przyszłość czeka w Płocku Kevina to raczej obstawiam rozstanie latem. Na jego pozycji mamy młodego Dawida Barnowskiego, a sam Custović nie jest jakimś potężnym gwarantem jakości na poziomie Ekstraklasy. Jednak gdyby przyszło Szwedowi zostać z Nafciarzami na dłużej, mam jakieś dziwne przeczucie, ze najgorszy na boisku by nigdy nie bywał.
7. Dawid Barnowski

Występy: 7
Od 1. minuty: 3
Minuty na boisku: 332
Gole: 0
Asysty: 0
Żółte Kartki: 1
Udane dryblingi: 1.0 (58%)
Łączna liczba wygranych pojedynków: 3.7 (27%)
Celne podania: 7.9 (71%)
Średnia nota według kibiców: 2,61
Gdyby dawać piłkarzom oceny za przeszłe to jaką są obietnicąjakośći to Dawid byłby w topce wśród Nafciarzy. Piłkarz z gazem, dodatkowo taki któremu piłka w bieganiu nie przeszkadza i który umie z tych dwóch cech zrobić użytek na boisku. Odważny i charkterny. Niestey wszystko to przykrył wiosną inną cechą – kontuzjogenny!
Do Nafciarzy dołączył już w październiku ubiegłego roku trenując z zespołem po tym jak niezbyt elegancko pozbył się go Ruch Chorzów. Człowiek Mariusza Misiury, a skoro tak, to ja wierzę że jest w nim coś, co sprawi, ze w przyszłosći będziemy go z radością oklaskiwać.
Dawid nie tak dawno prologował swoją umowę i aktualnie z Nafciarzami łączy go jeszcze roczny kontrakt. Czy dostanie swoją szansę w Ekstraklasie? Czuję, że tak. Dodatkowo czuję, że jeszcze będę musiał odszczekać swój delikatny brak wiary w niego.
16. Fabian Hiszpański

Występy: 25
Od 1. minuty: 13
Minuty na boisku: 1223
Gole: 2
Asysty: 1
Żółte Kartki: 3
Udane dryblingi: 1.6 (89%)
Łączna liczba wygranych pojedynków: 3.8 (39%)
Celne podania: 11.8 (68%)
Średnia nota według kibiców: 2,91
Gdybym miał określic wartość sprtową Fabiana w tym sezonie, to musiałbym napisać, że nie powalał. Jednak jeśli wyjdziemy lekko poza schemat i spojrzymy na Fabiana kompleksowo, to widzimy gościa który jest bardzo waznym ogniwem tej drużyny. Lidera, tego pana do atmosfery, gościa który czasem w nieoczywisty sposób ciągnie ten wózek.
Fabian ma jeszcze roczny kontrakt i jestem peiwen że go wypełni. Pokusił bym się nawet o stwierdzenie, że po jego wygaśnieciu nie opuści klubu tylko znajdzie tu dla siebie jakieś zajęcie oprócz kopania piłki. Takich ludzi budujacych ten klub nam własnie potrzeba.
Jesienią barw Wisły Płock na pozycji wahadłowych bronili jeszcze:
- Oskar Tomczyk – Nota jaką otrzymał od was Osa to 2,52. Oskar rundę jesienną spedził na wypożyczeniu we włoskiej Bologni U-20. Niestety lub stety, świata nie podbił i latem wróci do Płocka.
- Ksawery Kukułka – Cookie zapracował swoimi jesiennymi występami na notę 2,17. Zimą wypożyczony z rezerw Lecha Poznań młodzieżowiec wrócił do swojego macierzystego klubu, by zaraz udać się do Stali Stalowa Wola na zasadzie transferu definitywnego.
Za nami już bramkarze, obrońcy oraz wahadłowi. Pora przejść więc do pozycji o których obsadę mogliśmy przez cały sezon być względnie spokojni. Na pierwszy ogień idą POMOCNICY!
8. Dani Pacheco (MVP wg kibiców)

Występy: 33
Od 1. minuty: 33
Minuty na boisku: 3030
Gole: 3
Asysty: 7
Żółte Kartki: 8
Kluczowe podania/ mecz: 1.8
Celne podania: 42.7 (81%)
Łączna liczba wygranych pojedynków/mecz: 6.5 (46%)
Średnia nota według kibiców: 5,68
Wychowanek słynnnej LaMasia, w piłkarskim CV takie kluby jak Atletico Madryt, Getafe, Liverpool, Malaga czy Real Betis. Niemal 200 spotkań na drugim poziomie w Hiszpanii, występy w Lidze Mistrzów, Pucharze UEFA, do tego LaLiga, Premiership, a na deser ponad 60 spotkań w Ekstraklasie. Kiedy Dani Pacheco podpisywał kontrakt z Wisłą Płock sam osobiście kilkukrotnie musiałem się szczypać celem uwiarygodnienia tego wydarzenia. Piłkarza z takimi papierami Płock jeszcze nie widział.
Ktoś może powiedzieć, ze Hiszpan przyszedł do Płocka odcinać kupony od tak bogatego CV i niewielkim nakładem sił zarabiać całkiem niezłe pieniądze. Gdyby tak było myślę, że Dani wybrałby jakiś egzotyczny kierunek. Tam miałby i większe pieniądze i lepsze warunki do życia. „El Asesino” wygrał jednak pozostanie w Polsce, podjął się trudnego zadania, jakim niewątpliwie było wprowadzenie Nafciarzy do Ekstraklasy i wywiązał się z niego niemal wzorowo. Sezon zakończył z 3 golami oraz 7 asystami. Gol z półfinałowego starcia przeciwko Polonii Warszawa to chyba najlepsze podsumowanie tego, co Dani robił przez całą kampanię 2024/25. Hiszpan potrafił przez cały mecz jedynie być na boisku. Jednak gdy przychodził TEN moment, brał drużynę na swoje barki i robił coś magicznego. Nie szło z Miedzią w ostatniej kolejce? Dani wziął i huknał sam. Często to magiczne dotknięcie nie było asystą, wielokrotnie to było magic touch napędzające akcje po których padały gole. Za występ przeciwko Odrze Opole wiosną, portal SofaScore wystawił mu mityczną ocenę „10”. Ten sam portal tylko trzkrotnie w całym sezonie wystawił Daniemu notę poniżej 7,0 oraz na koniec sezonu wybrał go najlepszym środkowym pomocnikiem całej Betclik 1. Ligi!
Dani ma aktualnie jeszcze rok gry w niebiesko-biało-niebieskich barwach przed sobą. Dla niego awans do Ekstraklasy to nie był cel sam w sobie, dopiero tam ma coś do udowodnienia kilku osobom. Wierzę, że przed Hiszpanem własnie najlepszy sezon na polskiej ziemii i to własnie Pacheco poprawadzi Nafciarzy do czegoś więcej niż tylko walka o ligowy byt.
8. Jorge Jimenez Rodriguez „JIME” (NAFCIARZ SEZONU)

Występy: 33
Od 1. minuty: 27
Minuty na boisku: 2600
Gole: 12
Asysty: 3
Żółte Kartki: 3
Kluczowe podania/mecz: 1.2
Celne podania: 26.0 (80%)
Łączna liczba wygranych pojedynków/mecz: 6.9 (43%)
Średnia nota według kibiców: 5,24
Chodzący dowód na to, ile dla klubu znaczy wprawne oko pionu sportowego i dobra ręka trenera. Po porzednim sezonie Jime okrzyknięty został „plantatorem oliwek”, dziś mało kto się do tego określenia chce przyznać, a nawet jeśli to wiadomo „dla dobra klubu”. Trener Mariusz Misiura zobaczył Jorge w akcji i uznał, że on zrobi z niego pana piłkarza. Zadanie wykonał. Szczególnie jesienią Jime nie miał sobie równych na pierwszoligowych boiskach. Wiosna w jego wykonaniu nie była juztak oszałamiajaca, jednak trzeba mu oddać, że w najważniejszych meczach nie zawodził. Pamiętamy wszyscy, że to własnie on rozłoyżł na łopatki Termalice, o wkładzie w zwycięstwo w finale baraży przez grzeczność nawet nie wspominam.
Niestety przyszłość Jime to chyba najwięszka zagadka Wisły Płock. Jego kontrakt obowiązuje do lipca przyszłego roku, jednak wielu ekspertów podejrzewa, że latem po uśmiechniętego pomocnika ustawi się kolejka klubów gotowych wyłożyć za 26-latka przyzwoite pieniądze. Jestem pewien, że jeśli na stole prezesa pojawi się odpowiednia oferta pod względem finansowym dla Wisły, to więcej Jime w Płocku nie zobaczymy. Pytanie pozostaje jedno, jak na swoją przyszłość zapatruje się sam zainteresowany.
14. Dominik Kun

Występy: 36
Od 1. minuty: 34
Minuty na boisku: 2982
Gole: 4
Asysty: 5
Żółte Kartki: 2
Kluczowe podania/mecz: 0,7
Celne podania: 24.3 (80%)
Łączna liczba wygranych pojedynków/mecz: 4.7 (36%)
Średnia nota według kibiców: 4,64
Jedyny piłkarz Wisły Płocku który zagrał we WSZYSTKICH spotkaniach tego sezonu. Nie tylko był obecny na boisku ale spełniał na nim role mróweczki. Trzeba zagrać na pozycji numer „6” ? Spoko! Na wahale? Jasne! Trzeba zagrać na”10″ aleź oczywiście! Śmiem twierdzić, że gdyby trener Misiura wszedl do szatni i powiedział „Dominik dziś zakładaj bluzę, bronisz!”. Kunik by założył rękawice i też wstydu nie przyniósł. Kunik zanotował fenomenalny początek sezonu. Wtedy to właśnie on brał na swoje barki ciężar całej drużyny i dawał nam kolejne ważne punkty czy to asystami czy swoimi golami. Im dalej w sezon, tym bardziej widać było jak ważną postacią w układance trenera jest Dominik.
Dominik na boisku to doświadczeni, charakter i żelazne płuca zespołu. Jednak gdy spotykacie go kiedyś „po pracy”, to zobaczycie mega pozytywnego faceta który nie odmówi zdjęcia czy krótkiej rozmowy z kibicem. W moim odczuciu przez wielu niedoceniany. Wielu po tak piorunujacym początku sezonu mogło po nim oczekiwać takich liczb na pełnym dystansie. Kunik jednak goli czy asyst nie dawał w jakiś potężnych ilościach, jednak to ile serca i zdrowia zostawiał co mecz na boisku, wie tylko on!
6. Krystian Pomorski

Występy: 35
Od 1. minuty: 11
Minuty na boisku: 1182
Gole: 6
Asysty: 2
Żółte Kartki: 2
Kluczowe podania/mecz: 0,3
Celne podania: 11.9 (78%)
Łączna liczba wygranych pojedynków/mecz: 2.8 (34%)
Średnia nota według kibiców: 4,27
Żołnierz Mariusza Misury pod kazdym względem! Piłkarz – zadaniowiec! Trzeba było wejść z ławki i wygrać na nowo środek pola – zrobione! Trzeba było od pierwszej minuty zasuwać na tyłku – zrobione! Potrzebny był gol na wagę wygranej – zrobione! Asysta w ostanich minutach zamykająca mecz w Krakowie – zrobione! Krystian nie grał dużo, ale jak już grał to robił dokładnie to co do niego nalezało! Nie jestem pewien, czy bez tego żelaznego rezerwowego numer 1 Nafciarze w Dzień Dziecka cieczyliby się z uprawgnionego awansu!
Pomor to przykład piłkarza, który marząc o grze w Ekstraklasie musiał wedrzeć się tam sam! Typ piłkarza niedocenianego jednak nieodzownego w każdej szatni! To własnie Krystian jak mało który z naszych rezerwowych zasużył cała swoją karierą, żeby się w tej najlepszej lidze świata zameldować i udowodnić swoją wartość. Kiedy latem wracał do domu, jedno było pewne ten tercet nie mógł zawieść! I nie zawiódł!
30. Denis Bosnjak

Występy: 10
Od 1. minuty: 5
Minuty na boisku: 481
Gole: 0
Asysty: 0
Żółte Kartki: 1
Kluczowe podania/mecz: 0,2
Celne podania: 15.4 (84%)
Łączna liczba wygranych pojedynków/mecz: 3.0 (39%)
Średnia nota według kibiców: 2,93
Austriak o korzeniach Serbskich prosto z Hegelmanna Kowno. Ciekawie zapowiadało się już na wejściu. Denis zadebiutował w Chorzowie, pierwszy mecz w wyjściowym skłądzie zagrał już w Płocku przeciwko Stali Stalowa Wola i… już po kwadransie gry miał na swoim koncie zółtą kartkę. Niestety mocno spętało mu to nogi, bo tamtego spotkania chyba nie bęzdie najlepiej wspominał. Natomiast kolejne mecze to już całkiem inny Bosnjak. Denis mógł zluzować Neme Mijuskovica z gry na „6” bez większej straty na jakości dla zespołu. Kiedy wydawało się, że już będzie tylko lepiej Austiak złapał uraz i tym samym wykluczył się z gry na kilka spotkań. W decydujacym momencie sezonu pełnił juz tylko rolę rezerwowego.
Ze wszystkich naszych transferów tego sezonu to własnie o Denisie najtrudniej się wypowiedzieć. Pokazał, że grać w piłke to on umie. Udowodnił w kilku meczach, że ma potencjał. Jednak czy wystarczy todo przekonania, że warto aktywować jego klauzulę przedłuzenia wygasającej z końcem miesiąca umowy o kolejny rok? Nie jestem przekonany. Nie mniej jednak przykład Jime pokazał, że czasem warto dać komuś prawdziwą szansę zanim skreśli się go na dobre. Tutaj decyzja należy do trenera Misiury i jak by ona nie było, trzeba będzie jej w pełni zawierzyć!
Jesienia w linii środkowej Wisły płock mogliśmy zobaczyć jeszcze Macieja Famulaka. Sprowadzony latem z Olimpii Elbląg pomocnik zapracował u kibiców na notę 2,16. Rundę kończył z jedenastoma występami, co dało mu 274 minuty na boisku i jednego gola. Tego zdobytego w swoim debiucie, na wagę remisu z Kotwicą Kołobrzeg w pierwszej kolejce. Wiosnę spędził juz w Pogoni Siedlce notując tam dwanaście występów. Podczas 905 minut spędzonych na boisku zanotował 2 asysty i 1 gola. Tym samym dokładając swoją cegiełkę do utrzymania zespołu w Betclic 1. Lidze.
Pora na creal de la cream piłki! Naszych napastników!
20. Łukasz Sekulski

Występy: 32
Od 1. minuty: 24
Minuty na boisku: 2261
Gole: 12
Asysty: 3
Żółte Kartki: 6
Strzały na mecz: 2.4
Strzały celne na mecz: 1.1
Skuteczność strzałów: (15%)
Średnia nota według kibiców: 5,08
Kapitan! Razem z Jime najlepszy strzelec zespołu. Kto wie, czy gdyby nie kontuzja na stracie rundy wiosennej Łukasz nie przegonił by Hiszpana w tej klasyfikacji. Sekul to nie tylko napastnik, to człowiek który na boisku często pracuje za dwóch. W jednej chwili jest w defensywie i pracuje w odbiorze, by po chwili pakować piłkę do siatki rywali! Obok Bartka Gradeckiego piłkarz który w tym sezonie miał w Płocku najwięcej do udowodnienia. Koniec końców, po ostatnim gwizdku sędziego Mycia w finale baraży mógł kroczyć przez tłumy wiwatujących kibiców z podniesionym czołem!
Niestety Łukasz metryki nie oszuka. Trzydzieści cztery lata na karku robią już swoje. Czy popularny „Ząbek” w Ekstraklasie będzie w stanie wziąć na swoje barki ciężar zdobywania goli dla Nafciarzy w równym stopniu co w minionym sezonie? Na to pytanie odpowiedź poznamy juz w lipcu. Jego nowy, dwuletni kontrakt jest gwarantem, że jeszcze przez jakis czas będzie cieszył kibiców swoją grą. Jak sam Łukasz zapowiada, nawet po odwieszeniu butów na kołek chciałbym pozostać w klubie i nadal pracować na sukcesy Wisły juz w innej roli!
66. Iban Salvador (Nafciarz Wiosny)

Występy: 29
Od 1. minuty: 22
Minuty na boisku: 1806
Gole: 3
Asysty: 7
Żółte Kartki: 11
Strzały na mecz: 0.9
Strzały celne na mecz: 0.4
Skuteczność strzałów: 12%
Średnia nota według kibiców: 5,00
Iban jesienią i ta wersja wiosenna to jakby dwaj zupełnie różni piłkarze! Ten którego oglądaliśmy w pierwszych 19 kolejkach to gracz niesamowicie irytujacy, często tracący nad sobą kontrolę. Najlepszy przykład tego, to mecz w Legnicy kiedy 11 minut wystrczyło aby wyleciał z boiska za DWIE żółte kartki! Na dodatek nie broniły go w zaden sposób poczynania na boisku. Do końca 2024 roku zdobył zaledwie JEDNEGO gola. Resztę liczb wykręcił po zimowej przerwie. Nawet jak wiosną goli nie zdobywał, to był prawdziwą zmorą dla rywali. Nie wiem nawet ile fauli na nim zakończyło się karami indywidualnymi dla przeciwnikó. Jedno wiem, to ile krwi napsuł obrońcom ligowych oponentów to jego. Warto też dodać, że Iban był najczęsciej faulowanym piłkarzem Wisły na przestrzeni minionych rozgrywek.
Już nie mogę się doczekać rywalizacji Salvadora z Ekstraklasowymi obrońcami. Równie niecierpliwie wyczekuję na jego potyczki z aritrami rodem z najwyższego szczebla rozgrywkowego. Czy Iban sobie poradzi? Śmiem twierdzić, że tak! Możliwe, że znowu będzie potrzebował trochę czasu na aklimatyzację w nowej rzeczywistości piłkarskiej, jednak koniec końców czuję w kościach, że da nam jeszcze sporo radości!
10. Amin Al-Hamawi

Występy: 13
Od 1. minuty: 4
Minuty na boisku: 553
Gole: 3
Asysty: 0
Żółte Kartki: 1
Strzały na mecz: 1.3
Strzały celne na mecz: 0.5
Skuteczność strzałów: 18%
Średnia nota według kibiców: 3,91
Irkakijczyk ze szwedzkim paszportem trafił do Wisły zimą i wzbudził wiele kontrowersji. Głównie z przyczyn mało związanych z piłkarskim boiskiem. Już w drugim meczu w barwach Nafciarzy udowodnił, że co jak co, ale bramki to on strzelać umie. Dublet zdobyty w Siedlcach to jednak jego jedyny większy wyczyn w nowym klubie. Wprawdzie dołożył jeszcze gola na wagę trzech punktów w Rzeszowie, jednak więcej liczb już nie zrobił. Pokazał jednak coś innego. Wielokrotnie udowadniał, że po w pełni przepracowanym okresie przygotowawczym razem z zespołem będzie jego bardzo ważnym punktem. Nie pamiętam piłkarza Wisły tak silnie stojacego na nogach oraz tak skutecznego w dryblingu. Mało tego Amin kilkukrotnie kończył mecze ze stuprocentową celnością podań. To nie zdarza się często.
Amin to typ piłkarza, który jak złapie swój rytm, może w jednym sezonie strzelić kilkanaście bramek dla Nafciarzy i tym samym zrobić sobie w Płocku trampolinę do europejskiej piłki. Trzymam kciuki, żeby już pierwszy pełen sezon w Wiśle był tym najlepszym! Dodatkowo to właśnie Amin może stać się pierwszym piłkarzem Nafciarzy który jako nasz zawodnik pojedzie na Mistrzostwa Świata!
27. Bartosz Borowski

Występy: 13
Od 1. minuty: 4
Minuty na boisku: 480
Gole: 0
Asysty: 0
Żółte Kartki: 2
Strzały na mecz: 0.3
Strzały celne na mecz: 0.0
Skuteczność strzałów: 0 %
Średnia nota według kibiców: 3,77
Bartek to obok Gleba na tą chwilę największa nadzieja płockiej piłki! Jego występy w tym sezonie to jedynie pierwsze szlify w typowo seniorskiej piłce na wyższym poziomie niż nasze rezerwy. Boroś miał mecze dobre, miał też takie o których pewnie nie będzie chciał pamiętać. W najważniejszym momencie jednak nie zawiódł i w finale baraży zagrał chyba swój nalepszy mecz w pierwszym zespole. Czy w Ekstraklasie dostanie szansę debiutu? Mam co do tego wątpliwości. Uważam jednak, że ciężką pracą prędzej czy później wywalczy sobie minuty na najwyższym szczeblu!
22. Piotr Krawczyk

Występy: 24
Od 1. minuty: 8
Minuty na boisku: 998
Gole: 6
Asysty: 0
Żółte Kartki: 1
Strzały na mecz: 1.0
Strzały celne na mecz: 0.5
Skuteczność strzałów: 24%
Średnia nota według kibiców: 3,18
Bramka na wagę 3 puktów z Ruchem Chorzów jesienią. Dwa gole przeciwko Stali Stalowa Wola wiosną. To by było na tyle jeśli chodzi o wyczyny Piotrka. Wprawdzie, jeśli byśmy zabrali te punky które były snajper Wiśle wywalczył to moglibyśmy zapomnieć nawet o barażach, jednak oczekiwania wobec niego były zdecydowanie większe. O ile jeszcze jego gra jesienią mogła w jakikolwiek sposób dawać pozytywne sygnały, tak to co pokazywał wiosną już nie było zbyt różowe.
Jesienią wierzyłem i broniłem, wiosną nawet moja wiara z czasem została zachwiana. Czy Piotr w Płocku zostanie? Myślę, że jeśłi pojawi się na stole jakaś oferta za trzydziestlatka, to w klubie długo nie będą nad nią myśleć. Niestety ale nie każdy transfer musi się obronić. Piotr nie odnalazł w Płocku swojego miejsca na ziemii.
Jesienią jeszcze w barwach Wisły mogliśmy oglądać Dawida Kocyłę. Chyba największy niespełniony talent ostatnich lat. Koci przed przerwą zimową zanotował 16 występów, spędził na boisku 705 minut i w tym czasie zanotował 2 asysty. Dało mu to w naszej ostatniej ankiecie oszłamiającą notę kibiców na poziomie 1,73. Dawid zimą nie przedłużył wygasającego kotraktu i zamienił Płock na Gdynię. Z tamtejszą Arką koniec końców również wywalczył awans do Ekstraklasy więc jest szansa, ze w przyszłym sezonie jeszcze się z Kocim spotkamy!
I to by było na tyle drogi czytelniku!
Jeśli dobrnąłeś aż do tego momentu, należą Ci się wielkie brawa!

Mój klub, moje serce, moja Wisła Płock
Oprócz tego mąż, ojciec i bimbrownik!


Panowie, podsumowania podsumowaniami… macie jakieś info co dalej? Kto dyrektorem ? Kto przychodzi ? Kto odchodzi?
Ja bym chciał przede wszystkim wiedzieć, czy te plotki nt Majewskiego, to dotyczyły nas? Wiadomo, że w tym przypadku nasuwamy się pierwsi na myśl. Brzmiało niepokojąco.
Udało się wykręcić awans i to jest piękna sprawa. Dla klubu jak nasz każdy kolejny rok w Ekstraklasie to jest pewien sukces, nie oszukujmy się. Duże brawa dla zespołu, a także dla trenera, który potrafił zadbać o to, o czym często wspominam i wspominałem zwłaszcza w poprzednim sezonie – sferę mentalną, atmosferę w szatni. To jest klucz. Mimo wszystko nasza gra nie była zbyt powalająca, co pokazały nawet mecze Miedzią i Polonią. Wątpię, że większość tych zawodników jest gotowych na Ekstraklasę, Ogólnie dużo w naszym składzie mankamentów i nie jest to awans wykręcony przez zgraną latami ekipę, taki monolit, jak to się często zdarza (zwłaszcza przy drużynach, które wchodziły z 3 ligi, jak my kiedyś). Ale Ekstraklasa to duży przeskok, więc i tak musiałoby dojść do małej rewolucji (pamiętamy ile trzeba było przebudować po poprzednim awansie, a i tak było ciężko)
.
Brak takiej pełnej „krystalizacji” składu widać dobrze na przykładzie bramki. Nr 1 miał być Gostomski, bronił mocno średnio, wskoczył Gradecki. Wydawało się, że jakimś cudem w końcu opuściła go ta skłonność do błędów, ale ostatnie mecze sezonu było mocno niepokojące. W samym finale miał kilka takich wpadek, raz dośrodkowanie wzdłuż linii końcowej odbił wprost pod nogi napastnika. Dlatego mieszane uczucia w kwestii bramki. Kiełpin miał dużo, dużo mocniejszą pozycję.
.
Obrona wydaje się chyba najspokojniejsza, zakładając przedłużenia kontraktów o których wspominacie. Wiadomo, że nie wymienimy teraz 20 piłkarzy (co zresztą też mogłoby przynieść wielki chaos). Edmundsson, Sangre wydają się gotowi do rywalizacji w Ekstraklasie. Nasticia bardzo lubię i cenię, ale pytanie co ze zdrowiem. Wg mnie warto jeszcze raz zaryzykować, bo jeśli będzie zdrowy, możemy dużo zyskać. Reszta, to kwestia transferów, Mijusković gdzieś tam w rotacji pewnie by się nadał, Szymański podobnie, choć ja do tego ostatniego jakoś w pełni przekonać się nie mogę i poszukałbym kogoś innego, zwłaszcza do Ekstraklasy. Jest jeszcze Misiak, bardzo w niego wierzę i wolałbym wpuszczać z ławki zamiast Szymańskiego. Kwestia odwagi trenera wg mnie.
.
Wahadła to trochę problem. Pytanie, czy zaliczać tam na stałe Kuna? Jeśli nie, to przydałaby się tam większa jakość. To jest jednak niebezpieczna strefa boiska. Jeśli tam będziemy przegrywać starcia, to będzie ciężko, przede wszystkim w obronie. Z drugiej strony, skoro Drapiński sobie radzi w Piaście… Tak jak Wy pisaliście o Salvadorze, tak ja jestem ciekawy zetknięcia z Ekstraklasą w przypadku Kuchko. Choć obawiam się, że może dla niego dzieje się to trochę za szybko. Ledwie ogrywał się w 1 lidze, a teraz już walka w obronie z ekstraklasowiczami. Brakuje mu też mięśni. Custović? Mieszane odczucia. Brzozowskiemu współczuję kontuzji, ale też mnie nie przekonał. Barnowski wg mnie ma potencjał w ataku, ale ja bardziej widzę w nim skrzydłowego. Hiszpańskiemu bym podziękował. Wiem, że kontrowersyjnie i żal Hiszpana, ale nie takie rzeczy już robiliśmy, a jednak te pieniądze przydałyby się gdzie indziej. Ekstraklasa to wg mnie zdecydowanie za wysokie progi, nie te lata, nie te zdrowie.
.
W pomocy pewne miejsce Pacheco, choć będzie miał dużo trudniej. Zgadzam się z opiniami z Górnika, że trochę brakuje mu dynamiki, a rywale na pewno skupią się na nim. No, ale da sobie radę. O Pomorskiego też jestem spokojny i wg mnie on się po prostu marnuje poniżej Ekstraklasy. Dalej szukałbym wzmocnień. Potrzeba nam lepszej kreacji na 10tce, ale ja przesunąłbym tam właśnie Pacheco. Poszukałbym jakiegoś defensywnego/środkowego pomocnika.
.
W ataku Sekulski na pewno nie będzie odstawał, ale trzeba go kimś odciążyć, ale w sensie: ściągnąć jeszcze lepszego, młodszego konkurenta i dać walczyć o miejsce w składzie. Al-hamawi budzi u mnie mieszane uczucia. Widać, że jak czasami dopadnie do niego kilku rywali, to ma technikę i trudno mu odebrać piłkę, ale gra bardzo dyskretnie, jakby był zagubiony. Może to kwestia nowego kraju, kultury? Jak on się tu czuje? Może tu jest problem. Trudno jednak pozytywnie ocenić gościa, który bierze kasę, a ma 1 dobrą akcję na mecz. Salvadora widać więcej, ale mnie mimo wszystko nie przekonał drugim półroczem tak bardzo, bym był na tak. Za mało konkretów, za dużo walki z samym sobą, przewracania (np ostatni mecz z Miedzią, zamiast ścigać się sam na sam, to postanowił się przeturlać). W Ekstraklasie potrzeba więcej efektywności. Wg mnie on nie ma głowy do sportów zespołowych. Kasę z Krawczyka lepiej byłoby zainwestować w kogokolwiek nowego, młodego, kto może odpalić. Borowski wg mnie na ten moment, to pokazuje, że nawet 1 liga to dla niego za wysoki poziom. Lewandowski wróci? Bo cenię go wyżej od Borowskiego, czy Al-Hamawiego. Ma coś do udowodnienia.
Ale też awansowaliśmy, można to wykorzystać i powalczyć o ciekawych atakujących ze spadkowiczów, czy niższych poziomów. Kiedyś udało się pozyskać nawet Kante. Stanclik robił dobre wrażenie w Pruszkowie. Jest zagranica…
Miałem jeszcze wspomnieć o frekwencji. Nie było źle, choć rewelacyjnie też nie. Mam nadzieje, że przewidywania odnośnie wzrostu po awansie się sprawdzą. Najlepiej jakby frekwencja nie spadała poniżej 7-8 tysięcy. Bo stadion jak na nasze możliwości jest potężny. Ostatnie mecze mocno podbiły frekwencję, a jednak 5 tysięcy to ledwie 30% wypełnienia.
Wg mnie klub powinien robić wszystko, aby w 1 kolejności zapełniać przynajmniej wschodnią. Utrzymać obecne ceny, czy wręcz minimalnie obniżyć. W końcu klub miejski, więc i tak utrzymywany z podatków. W dłuższej perspektywie, to przeszło mi nawet przez myśl, czy by nie dało się zamontować krzesełek w delikatnie większych odstępach (tak jak np to zawsze jest na trybunach honorowych). Nie wiem na ile sposób mocowania to komplikuje, ale byłoby wygodniej, stadion lepiej zapełniałby się optycznie. Bo wg mnie mecze Ruchu w Gliwicach pokazały, że najlepiej wygląda obiekt nawet mniej pojemny, ale regularnie zapełniany… przynajmniej w połowie albo 3/4.
Poza tym jakaś dziwna akcja była z miejscami an wschodniej, gdzie było dużo pustych miejsc nawet na ostatnich meczach. Ludzie pokupowali karnety i nie przyszli nawet na finały? Bardziej wygląda na jakieś rozdawnictwo w UM, które później blokuje najlepsze miejsca.