Krótka Piłka z Andriasem Edmundssonem

Andrias Edmundsson, Krótka Piłka, Wisła Płock, Ekstraklasa

Start sezonu ligowego coraz bliżej, więc aby umilić Wam coraz bardziej niecierpliwe wyczekiwanie kontynuujemy format „Krótka Piłka”. Tym razem naszym gościem był Człowiek Skała – Andrias Edmundsson.

Jeszcze rok temu byłeś zawodnikiem klubu z trzeciego poziomu rozgrywkowego – Chojniczanki Chojnice. Za moment będziesz grał w Ekstraklasie. Spodziewałeś się, że zrobisz ten przeskok tak szybko?

Jestem trochę zaskoczony tym, jak szybko przeszedłem z trzeciego poziomu do Ekstraklasy, ale też odkąd przybyłem do Polski zawsze wierzyłem, że jestem wystarczająco dobry, aby zagrać w Ekstraklasie.

Jesteś pierwszym piłkarzem z Wysp Owczych, który zagra w Ekstraklasie. Czujesz w związku z tym jakieś dodatkowe emocje?

Myślę, że to wyjątkowe, bo większość piłkarzy z mojego kraju poszło grać do lig skandynawskich, ale ja wybrałem inną ścieżkę i teraz jestem dumny, że będę pierwszym Farerem, który zagra w Ekstraklasie. Mój brat także był pierwszym Farerem w Bundeslidze.

Żyjesz w Płocku już rok. Masz jakieś ulubione miejsca?

Bardzo podoba mi się życie w Płocku, to naprawdę miejsce, w którym można odpocząć. Moim ulubionym miejscem jest park na Podolszycach.

Jakie są największe różnice kulturowe pomiędzy Polską a Wyspami Owczymi? Przęłączanie się pomiędzy kulturami jest ciężkie?

Są naprawdę różne. Język to jedna sprawa, ale także mój kraj składa się z 18 małych wysp, na których żyje 55 tysięcy ludzi, więc czuję się tam bliżej natury, a w lato jest dzień przez prawie 24 godziny 7 dni w tygodniu. Ciężko jest porównać obie te kultury.

Słyszeliśmy, że mówisz nie tylko po angielsku, ale również po hiszpańsku. W którym języku mówisz lepiej?

Na 100% mówię lepiej po angielsku niż po hiszpańsku, bo zacząłem się go uczyć, gdy miałem dwanaście lat i żyłem w Anglii przez trzy lata. Ogółem mówię w czterech językach – farerski, duński, angielski i hiszpański.

Kto z szatni mógłby rywalizować z Tobą pod względem siły fizycznej?

Nemanja albo Gostomski. Są kozakami.

Kopnij dalej

Ten post ma jeden komentarz

  1. renegat

    myslalem, ze Mijuskovic jest najsilniejszy. no coz, jesli nie fizycznie, to na pewno mentalnie. trzeba przyznac, ze Edmundsson to wielki walczak. nasi mlodzi pilkarze powinni sie uczyc ile mozna osiagnac sama determinacja albo chociaz zniwelowac braki czy tez rozwijac sie w ten sposob.

Dodaj komentarz