OCENY PO #ARKWPŁ

Wisła Płock, Arka Gdynia, Oceny, Ekstraklasa

Nic nie może trwać wiecznie. Wisła po fantastycznym starcie sezonu prędzej czy później musiała w końcu przegrać. Zapraszamy na oceny po wyjazdowym spotkaniu z Arką Gdynia.

Rafał Leszczyński, bramkarz, Wisła Płock

Rafał Leszczyński 3.13

W zasadzie bezrobotny, jednak cały mecz trzymany "pod napięciem". Zaliczył jedną udaną interwencję, kilka skutecznych wyjść. Przy golu raczej bez szans na obronę. Jedyne co może martwić to bardzo duża ilość niecelnych długich piłek. Na jego plus może działać fakt, że kilkukrotnie to koledzy zawinili w walce o te piłki.

Marcin Kamiński, obrońca, Wisła Płock

Marcin Kamiński 3.32

W defensywie raczej bez zarzutu. Szukał też swoich okazji w ofensywie. To po jego uderzeniu głową piłka otarła się o obramowanie bramki Damiana Węglarza. W końcówce pierwszej połowy miał piłkę na 1:0 dla Wisły. Niestety minimalnie spudłował. Na plus warto dodać dobra skuteczność podań, nie tylko tych "do najbliższego". W powietrzu królował jak zwykle. W sytuacji bramkowej raczej najmniej maczał palce z całej defensywy.

Marcus Haglind-Sangre, obrońca, Wisła Płock

Marcus Haglind-Sangre 3.15

Chyba najbardziej anonimowy występ Marcusa od początku sezonu. W obronie, przyzwoicie, ale bez błysku. W wyprowadzeniu ataków podobnie. Starał się robić przewagi o wiatr na prawej stronie. Niestety bezskutecznie. W sytuacji bramkowej to on nie zdołał odbudować środka defensywy przez co Espiau miał mnóstwo miejsca i czasu na oddanie strzału.

Andrias Edmundsson, obrońca, Wisła Płock

Andrias Edmundsson 3.50

Po serii bardzo dobrych spotkań przyszła pora na ten troszkę gorszy występ. Jeśli stoper notuje 18 strat, to wiedz że coś się dzieje. Jedyne co Ediego ratowało to fakt, że jest on królem walki w powietrzu, o czym świadczy 7/9 wygranych pojedynków. Niestety to on "zaczął" akcje bramkową Arki. Zamiast wyekspediować piłkę bez większego zastanowienia, wsadził trochę na minę Daniego Pacheco. Co było dalej wszyscy widzieliśmy.

Kevin Custović, obrońca, Wisła Płock

Kevin Custović 3.07

Zagrał, chociaż były takie chwile kiedy musiałem się upewnić, czy on na plac gry wyszedł. Na przestrzeni 71 minut zaliczył ledwie jeden udany drybling i TYLKO 34 KONTAKTY z piłką. Czasem miałem wrażenie, że nie załapał, że Dawid Kocyła lewą nogę ma tylko dlatego, że bez niej wyglądałby wyjątkowo niesymetrycznie. Często sprawiał wrażenie zaskoczonego, że Koci uciekał zawsze na prawo/do środka.

Bojan Nastić, obrońca, Wisła Płock

Bojan Nastić 3.35

Kopiuj wklej sytuacja jak z Kevinem. Jedyną różnicą było to, że w ofensywie Bojan szukał szczęścia w strzałach z dystansu. Podejrzewam, że wyszedł od pierwszych minut, żeby dać więcej spokoju w defensywie niż Quentin. Czy z zadania się wywiązał? Raczej tak. Jednak czuć było brak wiatru po jego stronie boiska.

Dominik Kun

Dominik Kun 3.43

Dominik jak to Dominik, poniżej pewnego poziomu nie schodzi. W piątkowym spotkaniu jednak nie miał zbyt wielu okazji żeby się wykazać. Na plus doświadczenie i umiejętne korzystanie z niego. Kunik wie, kiedy trzeba faulować rywala. Wie też kiedy trzeba dać siebie sfaulować. Niestety w meczu z Arką długimi fragmentami nie potrafiliśmy zdominować środka pola. Najbardziej irytujące było to, że często przegrywaliśmy proste przebitki w środkowej strefie.

Dani Pacheco, pomocnik, Wisła Płock

Dani Pacheco 2.54

Hiszpan przez 90 minut grał to co grać powinien, jednak w sytuacji bramkowej zrobił to, do czego już zdążył nas przyzwyczaić. Zaliczył głupia stratę która skutkowała utratą gola. W końcówce meczu miał okazję do zrehabilitowania się. Niestety piłka po jego strzale z dystansu minęła bramkę Węglarza. Tak jak napisał na X redakcyjny kolega Majkel. Bramki stracone po błędach Daniego musimy sobie wkalkulować w naszą grę. Dani to chyba najtrudniejszy do oceny piłkarz Wisły. Czasem drepcze cały mecz żeby dać jeden pass na wagę 3 punktów. Czasem gra dobre zawody a kończy się to jaka w Gdyni.

Wiktor Nowak, ofensywny pomocnik, Wisła Płock

Wiktor Nowak 3.43

Moim zdaniem w Gdyni najsłabszy z trójki naszych środkowych pomocników. Trochę zszedł poniżej zasięgu radarów. Niby na boisku był, jednak za wiele z tego nie wynikało. Zabrakło trochę przebojowości i tej piłkarskiej bezczelności do których przyzwyczaił nas w poprzednich meczach.

Matchoi Djalo, ofensywny pomocnik, Wisła Płock

Matchoi Djaló 1.96

Z jednej strony, mocno wyłączony z gry przez kolegów. W 51' zaliczył 22 kontakty z piłką. Miał 5 podań, niby wszystkie celne, ale żadne nie dało nam nic. Chwilę przed stratą gola przez Nafciarzy miał na nodze wyborną piłkę na otwarcie wyniku. Niestety mam wrażenie, że zamknął w tej sytuacji oczy i huknął ile fabryka dała. Niestety celność zawiodła. Jak na pierwszy występ w wyjściowej jedenastce, nie zachwycił. Oby po przerwie na kadrę było już tylko lepiej.

Łukasz Sekulski, napastnik, kapitan, Wisła Płock

Łukasz Sekulski 3.53

Biegał, walczył, próbował, szarpał. Niestety w piątek bramka została zaczarowana do tego stopnia, że nawet najwybitniejszy Drugi 90 poziomu mógłby twych zaklęć nie zdjąć! Najbardziej szkoda sytuacji z pierwszej połowy, kiedy to Łukasz w potężnym chaosie został ostatecznie zatrzymany przez rękę jednego z Arkowcow. Czy należał się wtedy rzut karny? Sędzia Malec uznał, że nie. Ja obecnych przepisów nie rozumiem, więc nie podejmę się oceny. W drugiej połowie Łukasz próbował nawet strzałów z dystansu, wszystko to na nic. Nie wiem, czy ktokolwiek prócz samego Łukasza o trenera Misiury spodziewał się, że nasz kapitan tak KAPITALNIE wejdzie w ten sezon. Mecz w Gdyni to jedynie wypadek przy pracy. Dla mnie Łukasz w Trójmieście zasłużył na mały tytuł MVP.

Rezerwowi

Jorge "Jime" Jimenez, ofensywny pomocnik, Wisła Płock

Jorge "Jime" Jimenez 3.24

Wszedł za Djalò i dał więcej niż Portugalczyk. Niestety nie przyniosło to efektu bramkowego. Hiszpan był dużo bardziej aktywny, jednak mam też wrażenie, że koledzy dużo bardziej mu ufali i częściej posyłali do niego piłki.

Quentin Lecoeuche, wahadłowy, Wisła Płock

Quentin Lecoeuche 3.41

Jeżeli wahadłowy zalicza 1 stratę, 100% celności długich piłek, 100% celnych przerzutów, oraz 100% udanych dryblingów. To mówisz że zaliczył udany występ. Quentin potrzebuje czasu, żeby zgrać się z kolegami, jednak nawet mecz z Arką pokazał, że gdy to nastąpi, to będziemy mieć na lewej stronie prawdziwe TGV!

Ivan "Iban" Salvador, napastnik, Wisła Płock

Ivan Salvador 3.06

Jedyne za co zapamiętam Ibana po tym meczu, to głupia żółta kartka za dyskusję z Pawłem Malcem. Reszta jest milczeniem.

Giannis Niarchos, napastnik, Wisła Płock

Giannis Niarchos 3.43

Wszedł na boisko, jeszcze dobrze się nie rozejrzał, a już składał się do przewrotki która mogła dac nam wyrównanie. Sam Giannis tym trafieniem mógł też wpisać się do walki o gola sezonu. Bramka kolejki niemalże gwarantowana. Niestety, to by się wydarzyło, gdyby piłka do siatki. Na nasze nieszczęście w piątkowe popołudnie za cholerę żadna próba Nafciarzy nie mogła znaleźć drogi do siatki. Po tej nieudanej próbie raczej był napastnikiem walczącym, niż zagrażającym bramce rywali. Widać, że wraca po kontuzji i brakowało trochę czucia gry.

Fabian Hiszpański 2.93

Niecałe 20 minut na boisku, 2 udane dryblingi, 1 celny przerzut, 2 razy faulowany. Niby nic, a jednak mam wrażenie, że lepiej go zapamiętałem niż Kevina w tym meczu. Nie wiem tylko czy dlatego, żeby był tak dobry, czy dlatego że Kevin był tak słaby.

Mariusz Misiura, trener, Wisła Płock

Mariusz Misiura 3.59

Nasz szkoleniowiec postanowił lekko zmodyfikować taktykę. Nafciarze zamiast zamiast szukać okazji do kontrataków próbowali przejąć mecz i grać bardziej ofensywnie. No i pech chciał, że nie przysznioslo to skutku. Na minus Matchoi w wyjściowym składzie. Nie wiem czy koledzy nie chcieli z nim grać, podobnie do tego jak nie chcieli grać z Quentinem w pierwszym meczu Francuza. Czy to kwestia kiepskiego zrozumienia z zespołem. Portugalczyk nie powalił. Na plus jak zwykle zmiany i umiejętność reagowania na wydarzenia boiskowe. Niestety tym razem nie udało się ugrać chociaż punktu. Nie mniej jednak należy docenić to jak ta drużyna pracuje i reaguje. Wisła przegrała mecz, bo rywal był diabelnie skuteczny pod naszą bramką. No i dlatego, że ich Szamani lepsze zaklęcia ochronne rzucili na swoją bramkę.

Poziom meczu 2.71

Mecz upłynął na walce w półprzestrzeniach i wzajemnym szachowaniu się w fazach przejściowych. Ożywił się nieco po dobrym pressingu wykonanym przez Arkę na starcie drugiej połowy, gdy bramkę zdobył Espiau. Następnie mecz stał się bardziej otwarty, jednak wydaje się że widowisko domknął sędzia Malec nieco tracąc kontrolę nad meczem w samej końcówce. ... W skrócie, jak oglądał to ktoś postronny, kto Ekstraklasy nie zna, to się raczej w naszej lidze nie zakochał.

Kopnij dalej

Dodaj komentarz