Oceny po meczu #GÓRWPŁ

Bez zbędnego gadania. Czas na oceny po tym fantastycznym meczu. Pamiętajcie 2:0 to niebezpieczny wynik! Pokazała to wczoraj nasza Wisełka, wygrywając do przerwy 2:0, ostatecznie przegrała 2:3…

Skala ocen:
1
 – kompromitująco
2 – fatalnie
3 – bardzo słabo
4 – słabo
5 – przeciętnie
6 – dobrze
7 – bardzo dobrze
8 – świetnie
9 – rewelacyjnie
10 – fenomenalnie (klasa światowa)

Krzysztof Kamiński 1.9 – Jeżeli ktoś do meczu Wisły z Górnikiem zasiadł zaspany czy rozkojarzony, to już w 3. minucie najbardziej elektryczny bramkarz ligi postanowił każdego postawić do pionu. Z przebiegu całego meczu Krzysiek prezentował się przyzwoicie. Nie zmienia to faktu, że przy trzeciej bramce popełnił błąd. Dodatkowo kolejny raz udowodnił, że myślami to on chyba jest gdzie indziej. Bo jak inaczej wytłumaczyć tę sytuację:

Martin Šulek 3.3 Widać, że na prawej stronie czuje się o niebo lepiej niż na środku obrony. Niestety cała gra Górnika szła naszą prawą flanką. W obronie ustrzegł się jakichś spektakularnych błędów. W ofensywie próbował dokładać coś ekstra. Gdyby nie porażka ocena zapewne byłaby wyższa.

Jakub Rzeźniczak 4.0 – Kapitan po fenomenalnym meczu z Widzewem, wybitnie obniżył loty. W pierwszej połowie do pary z Dominikiem Furmanem wprowadzali do gry Wisły największe dawki chaosu. Kilka niepotrzebnych strat w rozegraniu. Na plus aktywność i podłączanie się do akcji ofensywnych w końcówce meczu. Ostatecznie ciężko dobrze oceniać obronę, która straci 3 bramki w 45 minut.

Steve Kapuadi 4.6 – Sytuacja analogiczna do tej z Kubą. Mecz z Widzewem – granit. Mecz z Górnikiem – piaskowiec. Warto też dodać, że Steve jak na siebie zaliczył wyjątkowo dużo strat (18) oraz zagrał na bardzo niskim procencie celności w rozegraniu (69%). Postawa obu stoperów do poprawy.

Piotr Tomasik 2.6 – Nie wierzę, że to napiszę, ale Piotrek zagrał DOBRY MECZ (chyba biorąc pod uwagę jego ostatnie wyczyny XDDD). Było wszystko, pewność w obronie, aktywność w ataku. Dwa kluczowe podania, kilka udanych dryblingów, celne dośrodkowania. W skrócie wszystko to, czego oczekujemy od bocznego obrony w XXI wieku. Warto docenić postawę GTA ze względu na to, że grał na Lukasa Podolskiego, a jak wiemy to nie należy do najłatwiejszych zadań.

Filip Lesniak 5.9 – Słowak może i na boisku jest niewidoczny, moze nie zalicza żadnych spektakularnych zagrań. Jedno natomiast jest pewne. Filip na ogół jest tam, gdzie być powinien. Człowiek od czarnej roboty na całej długości boiska. Największy wygrany rundy wiosennej w Wiśle. Oby tylko przerwa na kadrę nie spowodowała spadku formy u Filipa.

Dominik Furman 5.4 – Dominik do Zabrza dojechał ciałem, duchem troszkę się spóźnił. Wejście w mecz fatalne. Kilka głupich strat, jedna stworzona Zabrzanom wyśmienita okazja. Po golu na 0:1 zaczął dochodzić do siebie. W końcówce pierwszej połowy popisał się świetnym przeglądem pola i idealnym podaniem do. wychodzącego na czyste pole Kocyły. Dawid takiego cukiereczka nie zmarnował i zapewnił Furmiemu asystę! W drugiej połowie obok Filipa Leśnika najlepszy w środkowej strefie.

Dawid Kocyła 6.4 – Nie wiem czy ktokolwiek z kibiców widząc Dawida w wyjściowym składzie nie pomyślał shit, here we go again. Koci jednak postanowił zamknąć usta krytykom i pokazać, że on jeszcze ostatniego słowa w Wiśle nie powiedział. Cieszy bramka, ale warto też podkreślić, że nawet w wywiadzie, którego Dawid udzieli w przerwie mówił z sensem i bez zbędnych frazesów. Oby był to zwiastun powrotu już na dobre.

Mateusz Szwoch 6.0 – Jak cała linia środkowa w pierwszym kwadransie meczu był jedynie tykającą bombą. Sytuacja zmieniła się bardzo w 17. minucie, gdy umieścił piłkę w siatce bramki strzeżonej przez Daniela Bielice. Im dalej w mecz tym Mateusz czuł się lepiej. W drugiej połowie dostosował się poziomem do kolegów. Tak samo jak oni zaliczył bezbarwne 45. minut. Na plus, miewał przebłyski.

Rafał Wolski 7.4 – Rafał tym razem bez błysku. Najlepszy moment to ten, kiedy dał się faulować Jensenowi. A rzut wolny na gola zamienił Szwoch. Martwi jedno, Wolaczek w każdym ostatnim meczu jest najbardziej poniewieranym piłkarzem na murawie. Ciężko grać w piłkę leżąc.

Bartosz Śpiączka 5.3 – Człowiek od zgrywania piłki głową w środkowej strefie boiska. Najlepszy tego przykład mieliśmy w 36. minucie, kiedy to Bartek przejął piłkę, odegrał do kolegów, a ostatecznie to on próbował ją piętą umieścić w bramce. Ogólnie zaczynam mieć tylko jeden problem ze Śpiączką, Brakuje mi go w polu karnym, a tym samym brakuje jego prób zdobycia bramki. Jeżeli środkowy napastnik oddaje dwa strzały w 66 minut to nie jest to dobry wynik.

REZERWOWI

Mateusz Lewandowski 2.0 Najaktywniejszy z rezerwowych, gdyby sędzia Stefański chciał, Mateusz mógłby meczu nie dokończyć.

Marko Kolar 2.3 – Wszedł, miał swoją okazję na gola i chyba zszedł, bo później był zupełnie niewidoczny.

Adam Chrzanowski 1.9 – Żółta kartka i błąd przy trzeciej bramce dla zabrzan.

Kristian Vallo 1.1 – Otóż pokazałeś nam jak w ok. 8 minut zasłużyć na najniższą ocenę w historii nafciarski.pl! Gratulujemy!

Miroslav Gono – Najbardziej zdziwiony piłkarz na boisku, spędził tam ok.8 minut i bardziej wyglądał na kogoś, kto szuka peronu 9 i 3/4 niż na piłkarza.

TRENER

Pavol Staňo 2.9 – Jakiego jeszcze farfocla musi wpuścić Kamyk, żeby usiadł na ławce? Co musi odwalić Vallo, żeby nie wejść na boisko? Trenerze, tu jest numer do dobrego okulisty – 24 267 46 25

Podsumowanie

Średnia ocen drużyny – 3.8 (słabo)

Plus mecz – Dawid Kocyła
Minus meczu – Krzysztof Kamiński

Nasz wybór w głosowaniu #NafciarzSezonu:

3 punkty – Dawid Kocyła
2 punkty – Mateusz Szwoch
1 punkt – Filip Lesniak

Komentarze napisał kolega Sporczyk, a jeśli ty chciałbyś podzielić się swoimi komentarzami do gry Nafciarzy w przyszłych spotkaniach to wyślij je na kontakt@nafciarski.pl

Kopnij dalej

Dodaj komentarz