Wisła do tego meczu przystępowała jako kandydat na lidera Betclic 1. Ligi. Na przeciwko stanął jednak twardy rywal – Znicz Pruszków, którego znakiem rozpoznawcznym jest dzielna walka w ciężkich meczach i urywanie punktów teoretycznie lepszym zespołom. Ostatecznie po zaciętym meczu na trudnym terenie zremisowaliśmy 2:2.
W wyjściowym składzie Nafciarzy doszło do tylko jednej zmiany względem meczu z Polonią. Zamiast Marcusa Haglinda-Sangre od pierwszej minuty zagrał Przemysław Misiak. Z kadry meczowej wypadł natomiast Dawid Kocyła.
W pierwszym składzie gospodarzy doszło do dwóch zmian. W miejsce zawieszonego za kartki Dominika Sokoła wskoczył Tymon Proczek. Trener Grzegorz Szoka zdecydował się także na Patryka Plewkę zamiast Kaito Imaia.
Pierwszą okazję Nafciarze w tym meczu mieli w dziewiątej minucie. Dani Pacheco zagrał z rzutu wolnego świetną piłkę w narożnik pola karnego do Jorge Jimeneza. Jime zgrał do środka. Akcję zamykał Brzozowski, który w bardzo dogodnej sytuacji się pomylił i z sześciu metrów uderzył w poprzeczkę. Po tej akcji inicjatywę przejęli gospodarze. W czternastej minucie po dośrodkowaniu Majeckiego z rzutu rożnego, a wbiegający Filip Kendzia pomylił się o włos. Niecałe dwie minuty później Znicz znowu gościł w naszym polu karnym, jednak dośrodkowanie z lewego skrzydła niecelnie wykończył Stanclik. Po kolejnych dwóch minutach z piłką na prawym skrzydle zabrał się Proczek. Po zejściu do środka oddał strzał, który został pewnie złapany przez Macieja Gostomskiego.
Po dwudziestu minutach gry zobaczyliśmy pierwszą kartkę. Ukarany został Paweł Moskwik, po faulu na Ivanie Salvadorze. W dwudziestej szóstej minucie gospodarze założyli pressing. Przyniosło to oczekiwany skutek, Znicz odebrał piłkę niedaleko pola karnego, Edmundsson niefortunnie zagrał na wyprzedzenie, a Bartłomiej Ciepiela przytomnie dograł do Daniela Stanclika i Znicz wyszedł na prowadzenie.
Chwilę po utracie bramki Wisła próbowała odpowiedzieć za sprawą strzału z dystansu Krystiana Pomorskiego, uderzenie było jednak niecelne. Dziesięć minut później bramce Misztala próbował jeszcze zagrozić Dani Pacheco, piłka nieznacznie minęła bramkę.
W przerwie doszło tylko do jednej zmiany. Boisko opuścił Miłosz Brzozowski, a w jego miejsce wszedł Oskar Tomczyk.
Pierwsze momenty po przerwie należały do Znicza. W czterdziestej ósmej minucie z czwartego metra głową uderzał Kendzia, natomiast zadanie skutecznie utrudnił mu Przemysław Misiak. Piłka wyszła na rzut rożnym, po którym do wybitej piłki doszedł Ciepiela i oddał strzał, piłka po drodze jeszcze się odbiła, ostatecznie minimalnie minęła bramkę Macieja Gostomskiego. Piłka znowu wyszła na rzut rożny, znowu piłkę zebrał Ciepiela, tym razem dośrodkował, doszło do zamieszania, ale ostatecznie piłkę wyłapał Gostomski.
W pięćdziesiątejczwartej minucie meczu swoją premierową bramkę dla Nafciarzy zdobył Oskar Tomczyk. Młodzieżowiec strzelił prawdziwe „golazo”, pięknie złożył się do strzału i mocnym uderzeniem z woleja pokonał Piotra Misztala. W kolejnych minutach to Płocczanie nadawali tempo. W pięćdziesiątej szóstej minucie zza pola karnego uderzał Jime, piłka lekko minęła bramkę gospodarzy. Minutę później to powtórzył tym razem uderzenie skończyło na słupku. Kilka minut później Jime spróbował poraz trzeci, ale uderzenie wyłapał Misztal.
W sześćdziesiątej czwartej minucie Znicz znowu wyszedł na prowadzenie. Proczek zbiegł ze środka z piłką i dośrodkował do Radosława Majewskiego, który wpakował piłkę do siatki. Dwie minuty po golu za faul na Oskarze Tomczyku ukarany żółtą kartką został Vladyslaw Okhronchuk. W sześćdziesiątej dziewiątej minucie sam na sam wychodził Tymon Proczek, ale „Osa” świetnie się wrócił i utrudnił zadanie piłkarzowi Znicza. Gospodarze domagali się rzutu karnego, ale moim zdaniem wszystko odbyło się zgodnie z przepisami. Kilkadziesiąt sekund po tej akcji żółtą kartkę po faulu na Majewskim otrzymał Dani Pacheco, co niestety oznacza, że nie zagra przeciwko Wiśle Kraków. Potem przyszła pora na zmiany: W siedemdziesiątej drugiej minucie Famulak zmienił Pomorskiego, w siedemdziesiątej szóstej za Ciepielę wszedł Imai, a trzy minuty później na boisku w miejsce Misiaka Pojawił się Niepsuj.
W siedemdziesiątej ósmej minucie na strzał z dystansu zdecydował się Maciej Famulak. Misztal mocno sparował piłkę do boku. Dopadł do niej David Niepsuj, który zagrał piłkę po ziemi w pole karne, Tomczyk przyjął i uderzył, piłka odbiła się od jednego z obrońców Znicza, a nabiegający Jime wyrównał stan meczu. Przez następne kilkanaście minut czuć było, że obie drużyny dążą do zwycięstwa, chociaż żadna z nich nie umiała sobie stworzyć sytuacji. W międzyczasie żółtą kartkę „zarobił” Wiktor Nowak, a na boisko weszli Krystian Tabara i Dawid Olejarka, a plac gry opuścili Patryk Plewka i Tymon Proczek.
W drugiej minucie doliczonego czasu gospodarze mogli rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła i zgraniu piłki przez Tabarę do wyśmienitej sytuacji doszedł Oskar Koprowski, nie trafił jednak na pustą bramkę z trzech metrów.
Znicz Pruszków 2-2 Wisła Płock
Daniel Stanclik 26, Radosław Majewski 64 – Oskar Tomczyk 54, Jime 78
Znicz: 12. Piotr Misztal – 8. Tymon Proczek (87, 20. Dawid Olejarka), 14. Władysław Ochronczuk, 26. Filip Kendzia, 99. Oskar Koprowski, 11. Paweł Moskwik – 10. Bartłomiej Ciepiela (76, 13. Kaito Imai), 80. Patryk Plewka (87, 22. Krystian Tabara), 30. Wiktor Nowak – 9. Radosław Majewski, 21. Daniel Stanclik.
Wisła: 33. Maciej Gostomski – 16. Fabian Hiszpański (61, 44. Marcus Haglind-Sangré), 17. Przemysław Misiak (77, 24. David Niepsuj), 19. Andrias Edmundsson, 5. Bojan Nastić, 21. Miłosz Brzozowski (46, 37. Oskar Tomczyk) – 6. Krystian Pomorski (71, 11. Maciej Famulak), 8. Dani Pacheco, 18. Jime – 20. Łukasz Sekulski, 66. Iban Salvador (61, 14. Dominik Kun).
żółte kartki: Moskwik, Ochronczuk, Nowak – Pacheco.
sędziował: Sebastian Krasny (Kraków)


zdecydowanie trzeba sie cieszyc z tego punktu. widac, ze Pruszkow urwie punkty jeszcze nie jednemu rywalowi. a do tego warto zainteresowac sie moze sprowadzeniem zima tego Stanclika. genialny napastnik, glodny gry i dynamiczny. wypozyczenie z opcja wykupu po awansie?
to pilkarz miedzi chyba