Zamykamy temat sobotniego meczu z Kotwicą Kołobrzeg. Porażka z zespołem Ryszarda Tarasiewicza przelała czarę goryczy. Panowie piłkarze najpierw na boisku dostali to, na co zasłużyli, a dziś zostali za to ocenieni.

Maciej Gostomski - ocena 1.00
Jak z najlepszego bramkarza poprzedniego sezonu zejść do poziomu z wczorajszego meczu? Trzeba wziąć szpadel, zejść do piwnicy do piwnicy i kopać…kopać… kopać. Kopać tak długo, aż nie zobaczy się karteczki z napisem DNO!

Marcus Haglind-Sangre - 1,00
w pierwszej połowie aktywny w ofensywie, w defensywie bezrobocie pełną parą. Po zmianie stron raczej hasał po boisku jak większość kolegów… bo nie można iść do szatni, zanim sędzia nie skończy meczu. Przy bramce numer dwa dla Kotwicy wyprzedzony przez napastnika rodem z Beninu.

Andrias Edmundsson - 1,00
Gość wrócił po pauzie za kartki i nie uwierzę, że nie żałował udziału w tym spotkaniu. W defensywie nie popełnił błędów. W ofensywie miał kilka okazji do zdobycia gola, niestety był pod bramką Marka Kozioła skuteczny tak jak cała Wisła. Jeden z trzech piłkarzy Wisły, których po tym meczu nie miał człowiek ochoty odesłać w daleką podróż.

Bojan Nastić - 1,00
Był, zaczął mecz w podstawowym składzie, nawet wykonał kilka stałych fragmentów gry. Po przerwie już nie musiał być. Trener Misiura postanowił oszczędzić mu udziału w tym widowisku i odesłał na ławkę w pierwszej serii zmian personalnych.

Ksawery Kukułka - 1,00
Maszyna losująca tym razem to właśnie Kukiego wypluła na lewym wahadle. Występami w drugim zespole zasłużył na szansę. Niestety wylosował udział we wczorajszym meczu i z wygranego stał się przegranym. Szkoda mi chłopaka. Tak po ludzku.

Dominik Kun - 1,00
Przed przerwą jeden z najbardziej pracowitych i eksploatowanych piłkarzy Wisły. Wszystko, co się działo w ofensywie, miało jego stempel. Warto podkreślić świetną wymienność pozycji z Jime. Miał świetną okazję, jednak w kluczowym momencie był faulowany. No i to by było na tyle. Wszystko to stało się nieważne, bo zespół, który pretenduje do awansu, w żałosny sposób uległ w Kołobrzegu drużynie, która nie umiała wygrać od 12 spotkań!

Dani Pacheco - 1,00
W meczu z Miedzią dał nam nadzieję, że wrócił stary dobry Dani z początku sezonu. W Kołobrzegu jednak wszystko poszło nie tak. Z drugiej strony ciężko dyrygować taką kakofonią, jaką pokazywaliśmy w ofensywie.

Krystian Pomorski - 1,00
Trzeci po Edim i Kuniku piłkarz, którego po tym meczu nie bardzo mam ochotę kopać. Aktualnie chyba najrówniej i najsolidniej grający Nafciarz. Niestety Krystian nie jest typem gościa, który weźmie piłkę i zrobi wynik.

Jorge "Jime" Jimenez - 1,00
Jime nawet w formie z początku sezonu pewnie by nam tego meczu nie wygrał. W obecnej dyspozycji mógł sobie próbować nawet i całą noc. Idę o zakład, że i tak by nie wyszło. Nieskuteczny jak cała Wisła.

Dawid Kocyła - 1,00
Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów cenzuralnych, którymi by można opisać wczorajszy występ Dawida. Najlepiej więc będzie, jak nie napiszę nic. Podobno, żeby się odbić trzeba najpierw sięgnąć dna. No to przed Kocim drogą już tylko w górę.

Łukasz Sekulski - 1,00
Jak Łukasz będzie tak skuteczny w walce o nowy kontrakt jak w meczu przeciwko Kotwicy, to czuję, że to jego ostatnie miesiące w roli piłkarza Wisły.

Mariusz Misiura - 1,00
Nasz szkoleniowiec coraz częściej przypominać zaczyna Pavola Stano. Z całą sympatią dla obu panów, jeden uznał, że z Milana Kvocery zrobi piłkarza, a z Olka Pawlaka reprezentanta kraju. Drugi uznał, że z Dawida Kocyły zrobi dobrego piłkarza. Obawiam się, że pomimo iż trener sam przyznał, że lubi trudne zadania. Tutaj wziął się za misję niemożliwą. Po meczu z Kotwicą wziął na siebie porażkę, słusznie, to on desygnował taki, a nie inny skład. Dawid za tygodnie obrony w wykonaniu trenera Misiury, odpłacił się takim meczem, po którym nie ma prawa prędko podnieść tyłka z ławki. Odchodząc już od znęcania się nad Kocim. Mam wrażenie, że trener Misiura jest za dobrym człowiekiem. Tak jak za dobrym człowiekiem był w Wiśle Pavol Stano. Trenerze, mój osobisty apel. Tych panów co koniec końców kopią kozi pęcherz na boisku trzeba przestać głaskać. Ich trzeba wziąć za mordy i sprowadzić na ziemię. Niech wróci gryzienie trawy i ambicja. Bo mam pewne poczucie, że po kilku dobrych meczach niektórzy w szatni uwierzyli, że Wisła już awansowała, a reszta wygra się sama.

Sylwester Rasmus - bez oceny
Co ja mogę po takim meczu napisać o arbitrze? Podjął kilka słabszych decyzji, głównie na naszą korzyść. Ogólnie dobre zawody w wykonaniu tego arbitra. Czego nie można powiedzieć o Nafciarzach.



Nie wiem ile osób brało udział w głosowaniu (ja akurat nie), ale jaki sens to robić i dawać wszystkim jedynki? A z ocen wynika, że wszyscy tak zrobili. Czym innym są emocje, które musiały być takie, a nie inne, a czym innym ocena poszczególnych zawodników. Rozumiem, że chodziło o danie wyrazu, wspomnianej „chujozie”, ale to równie dobrze można było w ogóle dać sobie spokój w klikanie po tych ocenach. Dobrze, że przynajmniej Autor to trochę zniuansował dając w jakimś stopniu zróżnicowane, opisowe oceny.
Jeszcze co do Misiury, nie wiem co tam dokładnie dzieje się w szatni i na treningach, trudno mi, jako psychologowi nie dostrzec tu jakichś problemów z mentalnością członków drużyny. Tym niemniej, uważam, że jeśli trener zostanie i koniec końców wejdzie do szóstki, to jest przy swojej wiedzy i umiejętnościach jest właściwą osobą, żeby ten dwumecz czy dwumecze wygrać, i liczę na to, że to zrobi.
Z tym że od tego sezonu oceny nie bazują na głosach i są wystawiane przez redakcję. 😉
To po co jest głosowanie użytkowników?
to juz nasze aspiracje spadly tylko do wejscia do barazy i awansu ta droga? hyhy. czolowka nas zweryfikowala negatywnie, a Kotwica dobila. najgorsze jest to, ze po pol roku zamiast zobaczyc wiekszy progres w grze, odnotowalismy gleboki regres. zaczelo sie dobrze, a jest slabo. trener Piot Misiura ma kilku ludzi na wahadle, ale Hiszpanski na lewym, a Niepsuj na prawym powinno byc pewna podstawa wyjsciowa. jesli kilka spotkan im nie wyjdzie, to wtedy dawac szanse innym i oczywiscie jak zawsze ktos z lawki. ale tak naprawde nie zagrali na tych wahadlach w tej konfiguracji ani jednego spotkania. trzeba korzystac z tego, co ma sie najlepsze. juz w tamtym sezonie kropnieto w Płocku Milana Spremo nie wiedziec z jakiego powodu. ze lubil sie zabawic? wciaz byl jednym z najlepszych na boisku na jesieni, ale powod znaleziono. Hiszpanski i Niepsuj na wahadlach jako podstawa, a jak sie zmecza, to wtedy mozna wprowadzac Kukulke czy Brzozowskiego albo kogos innego. tylko taka mam rade dla trenera.
p.s. i jescze jedno. jak czasami ogladam filmiki z tej szatni, to tam jakas sielska atmosfera panuje, nie ma tam tam nikogo kto usadzi kociarstwo. potrzeba takiego kogos jak Dariusz Podolski. rzucic mlodym pilkarzom buty w blocie po treningu i powiedziec, aby szorowali na blysk. tym, ktorzy cos pokaza na boisku wtedy odpuscic, a jak nie to niech dalej szoruja…
Nie wiem czy spadły aspiracje, ale wydaje mi się, że od początku sezonu była mowa w celowaniu w szóstkę. Termalica za chwilę będzie poza zasięgiem, więc o ile któryś z pretendentów do drugiego miejsca nie osłabnie, lub konkretnie nie wzmocnimy się zimą, to takie są realia. A co do tego, że przydałaby się większa dyscyplina w szatni, to pewnie masz rację.
Renegat może jeszcze będą gacie prać starszym kolegom i piwko otwierać po takich meczach jak w Kołobrzegu . Problem jest inny . Skończył się fart z początku sezonu a kibice nie łykają bajeczek trenera z konferencji . Jest już grudzień a nie widać koncepcji ani konsekwencji w wystawianiu zawodników ciągłe zmiany na pozycjach . Mam wrażenie że trener drużynę zwija a nie rozwija . Miało być show a jest chaos i laga do przodu .
Wyspiarz ja o p.Misiurze mówiłem to od pierwszej konferencji tylko kłopot w tym że ludzie lubią bajki a jeszcze jak ktoś potrafi je opowiadać to super
po pierwszej czesci sezonu i ostatniej makabrycznej serii spotkan bez zwyciestwa, ciezko uwierzyc, ze az tak obnizylismy loty. objecie Arki Gdynia przez Seweryna Gancarczyka bylo takim punktem zwrotnym. nagle Arka zaczela notorycznie punktowac, a my tracic na potege. az dziw bierze, ze Arka Gdynia w tej sytuacji zdecydowala sie na nowego trenera.
.
przy obecnej pozycji wyjsciowej i zlapaniu z nami kontaktu przez Ruch Chorzow czy Wisle Krakow, nie ma watpliwosci, ze o bezposredni awans raczej nie powalczymy. bo tez nagle nasze aspiracje staly sie na powrot jedynie w sferze merytorycznej albo zyczeniowej. mental na dnie. co do Termaliki, to niekoniecznie musi sie tak stac, ze beda kontynuowali swoj marsz. zawsze jakis klub Ekstraklasy moze zglosic sie po Marcina Brosza i trudno powiedziec jak bez niego sobie poradza. zwlaszcza, ze Pogon Szczecin moze miec dosc bajek Kolendowicza, podobnie jak Widzew bezbarwnej gry za Mysliwca, nie wspominajac o Slasku Wroclaw. a jednak praca w Niecieczy to raczej nie jest szczyt marzen trenerskich.
Renegat Seweryn Gancarczyk nigdy nie prowdził Arki i nie zapowiada się żeby kiedyś do tego doszło
Cezary@ faktycznie nie wiem dlaczego mi sie Grzegorczyk zawsze kojarzy z Gancarczykiem. ale w takim wypadku jednego kandydata mamy z glowy. Gancarczyk nie trafi rowniez do Płocka.
A swoją drogą może panem Grzegorczykiem warto by się zainteresować bo za chwilę będzie do dyspozycji