Najsłabsi w meczu z Kotwicą Kołobrzeg

Fatalny występ piłkarzy Wisły Płock w meczu z Kotwicą

O tym meczu wszyscy chcielibyśmy już zapomnieć, ale winni Wam jeszcze jesteśmy wyniki głosowania na najgorszego piłkarza Wisły. Tak więc krótko i na temat:

  1. Maciej Gostomski – 51 pkt
  2. Dawid Kocyła – 39 pkt
  3. Łukasz Sekulski – 11 pkt

Nawet wygrana w spotkaniu z Wartą nie zamaże fatalnej postawy naszych kopaczy z końcówki jesieni. Niestety albo czeka nas kolejne wietrzenie szatni, albo smród po Kołobrzegu będzie się ciągnął aż do wiosny.

Kopnij dalej

Ten post ma 2 komentarzy

  1. zksP

    Ostatnie zdania poruszają sedno sprawy. Po atmosferze z pierwszej części rundy, gdzie patrzyliśmy z optymizmem i zaciekawieniem jak to się rozwinie, nie ma już śladu. Mecz z Wartą nie może całkowicie przesłonić ostatnich kilku tygodni, ale jednak będzie miał kluczowe znaczenie. Wygrana, najlepiej efektowna, kilkoma golami, będzie jakąś pozytywną przeciwwagą i jednak musi minimalnie osłodzić odbiór całości. Będzie też sygnałem, że w zespole są jeszcze jakieś oznaki życia. Bo przy stracie punktów całą przerwę za zespołem będzie ciągnąć się jedynie obecny defetyzm.
    .
    Inna sprawa, to transfery. Pewnie będzie okazja jeszcze podyskutować, coś tam będziecie relacjonować z potencjalnych ruchów kadrowych, ale wiadomo, że jesteśmy w trudnym położeniu. Latem rozbiliśmy bank, kasa poszła duża, a niestety kadra wciąż jest mocno ułomna. Popełniono ewidentne wielkie błędy marnując duże środki na Salvadora i Gostomskiego (jeszcze kosztem sprawdzonych Gricia, Szwocha, Biernata). Kukułka, Brzozowski, Ignacy, to wszystko wydają się być transfery na alibi. Zespół ewidentnie potrzebuje dopływu jakichś wyróżniających się poziom niżej graczy, ale zapewne nie mamy kasy nawet na pensje, a wypchnąć przepłaconych wydaje się nierealne.
    .
    Jeszcze na koniec o naszej grze i głosowaniu. Ja na żywo widziałem mecz od 70min. 1 połowę odtworzyłem ze 2 dni później. Przeszedłem więc od irytacji, do pewnego usatysfakcjonowania niezłym poziomem gry z naszej strony. W 1 połowie dominowaliśmy kompletnie, cały czas atakowaliśmy, zespół wydawał się mieć dobre nastawienie. Wg mnie jedno z lepszych spotkań w naszym wykonaniu, ale no właśnie… Coś ewidentnie nie gra w tym zespole. Bo my, czy gramy dobrze, czy gramy źle, to efekt jest „znowu nam nie wyszło”. Zbierając to o czym pisał Michał przy ocenach, Stefańczyk w wywiadzie na Portalplock, czy inne osoby w komentarzach: mam wyrozumiałość dla piłkarzy, bo starali się, grali dobrze – pech, ale to chyba po części też kwestia mentalności zawodników i podejścia trenera. Po obejrzeniu 1 połowy mam pewne zrozumienie dla zespołu, który robił co mógł, Wisła Kraków też miewa podobne problemy. Jednak to się cały czas powtarza. Weźmy Łęczną. Wszystko wygląda super, nagle niesprawiedliwy rzut wolny, gol i WSZYSTKO się nam sypie. To nie my robimy dojazd Górnikowi, tylko odwrotnie. Cud, że jak się już otrząsnęliśmy, to nie było 1-4. To, że trener przekombinowuje to już oddzielna kwestia. Dobrze, że chociaż czar pryska i już nie będzie takich tanich wymówek, że wszystko jest super, choć remisujemy u siebie 0-0 z Tychami i przez pół meczu to Tychy prowadziły grę. Nie, płacimy duża kasę, to oczekujemy czegoś więcej, niż szczęśliwe doczołganie się na 6 miejsce.
    .
    Transfer Gostomskiego krytykuję od czerwca i pierwszych doniesień. Tutaj, cóż… Co mógł obronić, to wpuścił. Trudno mieć wielkie pretensje akurat o te spotkanie, choć bramka z wolnego kuriozalna, ale ryzykował – chciał dobrze. Odnośnie Kocyły, to cały czas będę się upierał, że jest wartościową częścią zespołu, ale on musi być odpowiednio wykorzystywany! To jest piłkarz na skrzydło, na kontry. Nie nadaje się za bardzo do gry pozycyjnie, w środku i w tłoku. On nie ma do tego techniki, zmysłu. On powinien wchodzić tylko na podmęczonego rywala, albo ścigać się z obrońcami. Sorry, ale Jeleń też wyglądałby słabo na defensywnym pomocniku, a Góralski na środku ataku. Kocyła po ostatniej kontuzji ewidentnie jeszcze słabiej czuje piłkę, ale najbardziej obrywa za to, że w zespole nie ma wartościowych atakujących. Jak ktoś chce go wyrzucać, to niech mi napisze kto jest lepszy? Laskowski? Krawczyk? Kocyła powinien wchodzić w 70min, dostawać podanie za obrońców i strzelać na 2-0. Warto mieć takiego dublera w składzie. A niestety musi robić za koło ratunkowe i gra non stop.

  2. Konrad

    Chyba, że miasto dorzuci jakieś środki na transfery, bo chcemy i możemy ;>

Dodaj komentarz