Mamy to! Z czystym sumieniem mogę napisać, że zagraliśmy dobry mecz. Trzy punkty zostają w Płocku. Po takim meczu nie może chyba dziwić, że większość ocen jest pozytywna. Zapraszamy na oceny po meczu z Odrą.

Bartłomiej Gradecki (4-)
Gradeś dobrze wszedł w mecz, już w pierwszych minutach zaliczył efektowną interwencję. Przy wpuszczonym rzucie karnym rzadko mam pretensje do bramkarza, obrona byłaby po prostu miłym dodatkiem. Uważam, że naszego bramkarza należy docenić za dobre piąstkowanie piłki, które umożliwiło Daniemu i Jime wyprowadzenie zabójczej kontry na 2-0.

Dominik Kun (3-)
W tym spotkaniu Dominik Kun wyszedł ze swojej standardowej roli w zespole Mariusza Misiury. W meczu z Odrą został przesunięty - najpierw na lewe wahadło, a po wejściu Miłosza Brzozowskiego - na prawe. Kunik w 24 minucie lekko złamał linię spalonego, co prawie skończyło się golem dla Odry (akcja skończyła się na słupku). Z piłką przy nodze też wyglądał niewyraźnie.

Bojan Nastić (3)
Również złamał linię spalonego przy akcji "słupkowej". Poza tym raczej przeciętny występ, cała defensywa (może poza Edim) nie miała okazji, żeby się wyróżnić.

Andrias Edmundsson (4+)
A gdy już pojawiało się cokolwiek do roboty, to brał to na siebie nasz Płocki Skolim, Edi Edmundsson. Można by rzec, że Farer zagrał koncertowo. Szczególnie udaną miał pierwszą połowę, był tak moment, że co kilka minut albo blokował strzał, albo odzyskiwał piłkę.

Marcus Haglind-Sangre (3+)
Marcus nie miał okazji się wykazać, przy czym to raczej dobrze świadczy o zespole. W drugiej połowie fajnie się podłączył do akcji ofensywnej i przepuszczając piłkę stworzył Daniemu sytuację.

Kevin Custović (3)
Całkowicie niewidoczny, ocena wyjściowa chyba będzie odpowiednia.

Nemanja Mijuskovic (3)
Widziałem kilka opinii, że zagrał słabo. W mojej opinii niczego konkretnego nie zawalił.

Jorge "Jime" Jimenez (4-)
Moim zdaniem jeszcze troszkę brakuje do Jime z jesieni. Czasem szukał dryblingu, ale to jeszcze nie jest ten poziom, który reprezentował przed przerwą zimową. Natomiast spokojnie - strzelił gola, który jak się później okazało był na wagę zwycięstwa. On po prostu nas przyzwyczaił do wysokiego poziomu.

Dani Pacheco (6-)
Partidazo, występ kompletny. Dani wykonywał ogrom pracy, zarówno w ofensywie jak i defensywie. Świetnie czytał grę, wiedział, w którym miejscu drużyna akurat go potrzebuje. Dani Pacheco zazwyczaj operuje nieco niżej, odpowiada za rozegranie piłki z tyłu i rzadko posyła ostatnie, kluczowe podanie. W tym meczu był jednak piłkarzem, który także kreował sytuacje z przodu, czy wyprowadzał skuteczne kontry. Przy pierwszym golu w bardzo inteligentny sposób znalazł sobie przestrzeń do oddania strzału, a przy drugim idealnie obliczył podanie do Jime. Gdyby Krawczyk wykorzystał jego podanie miałby jeszcze jedną asystę. W mojej opinii żaden z piłkarzy Wisły na przestrzeni całego sezonu nie zanotował tak udanego występu jak Dani z Odrą, absolutne kino.

Ivan Salvador (4)
Po przerwie zimowej Ivan wygląda znacznie lepiej. Najpierw udany mecz w Głogowie, a teraz dobry występ z Odrą. Wielu osobom mogło umknąć, że przy pierwszym golu Ivan zanotował asystę. Ktoś powie, że to nie była asysta wyjątkowej urody, a ja się z tym zgodzę. Była natomiast dobrym podsumowaniem pracy Ivana w pressingu. Słyszałem też głosy, że Ivan znowu przesadzał, jeśli chodzi o swoje zachowanie - i taka opinia jest jak najbardziej uzasadniona, chociaż akurat ja po tym meczu nie mam żadnych większych pretensji o konkretną sytuację. Założenie siatki przeciwnikowi, a potem skwitowanie tego uszczypliwościami w kierunku przeciwnika przyjąłem bardziej z uśmiechem niż zmartwieniem. Fakt - Ivan nie jest oazą spokoju, ale wydaje mi się, że powoli zmierza w dobrą stronę.

Bartosz Borowski (3+)
Boro szczególnie w pierwszej połowie był aktywny. W jednej sytuacji fajnie przełożył obrońcę, ale nic z tego ostatecznie nie wynikło. Cieszy mnie to, że się ogrywa, bardzo doceniam, że w jego grze nie widać strachu przed rywalizacją ze starszymi i wymagającymi przeciwnikami.
Rezerwowi

Amin Al-Hamawi (3+)
Nasz nowy piłkarz pokazał nieco luzu, chociażby zapadł mi moment kiedy w narożniku boiska, z rywalem na plecach bardzo swobodnie się obrócił, utrzymując się przy piłce. Ciekawe jak będzie wyglądał w większym wymiarze czasowym.

Miłosz Brzozowski (3+)
Brzoza dał fajną zmianę. Szczególnie imponuje mi jego zawziętość w walce o piłkę, gdy już zdecyduje się na próbę odbioru to nie odpuszcza do końca.

Piotr Krawczyk (2)
Kolejny słaby mecz Piotra Krawczyka. Mógł podwyższyć prowadzenie na 3-0, ale zmarnował dogodną sytuację, a chwilę później po golu kontaktowym Odry zrobiło się nerwowo.

Dawid Barnowski (2)
W Głogowie pokazał się z dobrej strony, niestety w niedzielę było nieco gorzej. Niepotrzebnie sprowokowany rzut karny, który na szczęście nie przełożył się na utratę puntków.

Krystian Pomorski (3)
Bardzo przeciętna zmiana, niewiele wniósł do tego meczu, ale też nic nie popsuł.

Daniel Kokosiński
Na mecz z Odrą Mariusz Misiura był zawieszony, dlatego drużynę w niedzielnym spotkaniu poprowadził asystent trenera, Daniel Kokosiński. Choć trenerowi Kokosińskiemu zdarzało się już wcześniej prowadzić mecze w roli pierwszego trenera to trzeba go docenić, za poprowadzenie drużyny do zwycięstwa w niestandardowych okolicznościach.

Piotr Urban
W sumie to ciężko mi się o coś przyczepić do arbitra, poprawnie posędziowany mecz.

Poziom meczu
Ten mecz oglądało się znacznie lepiej niż spotkanie w Głogowie. Wisła też wyglądała znacznie lepiej. W końcu byliśmy w stanie regularnie stwarzać sobie groźne sytuacje.


W sumie swoje odczucia co do gry poszczególnych zawodników pisałem już zaraz po meczu, ale mógłbym dorzucić 2 grosze w nawiązaniu do tematów jakie poruszyli:
.
1)Filip w kontekście Salvadora. Po pierwsze, to spada na niego ostatnio bardzo dużo pochwał i zastanawiam się, czy nie robi się to już przesadą? Sam pisałem o jego przemianie po meczu z Chrobrym, bo przy takim szarym i mało zaskakującym spotkaniu tym większe wrażenie zrobił fakt, że w 1 połowie przewrócił się raz i to po faulu, a do tego nie machał co chwilę rękami. Tylko, że pisałem o tym już ja, Filip, Michał Sporczyk na fb, inni kibice, Portal Płock dał w tytule, że Salvador „udowadnia, że może być ważną częścią drużyny”, był też poruszany jego temat na przedmeczowej konferencji… 🙂 Sporo. A w sumie, to na razie jakoś wielce drużynie nie pomógł, najbardziej zaskoczył wolą gry, zamiast przewracania się. Asystą bym tego nie nazwał, ale Filip dobrze przypomniał, że miał udział przy akcji bramkowej odzyskując piłkę. Z drugiej strony jako gracz ofensywny zbyt dużego zagrożenia w tych dwóch pierwszych meczach nie stworzył, czasem nieźle przyjął piłkę itd, ale konkretów z tego nie było. A czytając tytuły jak z PortalPlock można pomyśleć, że ma początek już ze 2 gole strzelone na wiosnę. 🙂 Ja tam wciąż pozostaje sceptyczny co do czysto boiskowych dokonań z jego strony i chętniej widziałbym od 1 minuty Amina. Amin zresztą wstępnie wydaje mi się szybszy i jakby lepiej uciekał spod krycia.
.
Po drugie, to jeśli jego przewracanie się w meczu z Odrą niektórzy zinterpretowali jako powrót starych nawyków, to ja się nie zgadzam. Akurat w tym meczu jak na dłoni było widać, że piłkarze rywala się na niego uwzięli. Niestety, ale Salvador swoimi popisami jesienią zapracował na bardzo złą markę. Łatkę przykleili mu już telewizyjni eksperci, sędziowie i przeciwnicy. Miał np takie starcie pod chorągiewką, gdzie rywal kompletnie nie był zainteresowany piłką, a jedynie wjeżdżaniem z bara w Ibana. Rywale zdają sobie sprawę, że jak się przewróci i zacznie turlać, to sędzie pewnie i tak pewnie będzie na to odporny, a może uda się go jakoś sprowokować? Wg mnie gracze Odry mieli zadanie cały czas atakować go na pograniczu faulu i większość jego przewrotek to nie były tanie próby wymuszenia jak te z jesieni. Cóż, sam sobie napędził takich problemów i teraz musi popracować, aby to odkręcić.
.
2)Renegat ostatnio pisał o Krawczyku. Zgadzam się, że nie ma co robić z niego kozła ofiarnego i ogólnie może nie jest to aż tak tragiczny piłkarz. Nie chcę go grillować, ale wspominam o nim czasem, bo dla mnie stanowi pewien symbol problemu jaki nas trapi. Momentami nasza polityka kadrowa to jakby transfery dla samego ruchu w biznesie. Nie kupuje kompletnie otoczki, że wysoki napastnik, że pasuje trenerowi do charakterystyki (Krawczyk niby jest wysoki, a ile goli głową nam dał?) itd. Dla mnie ma mieć potencjał na jak najlepszą grę, czy będzie miał 1,60m, czy 1,9m wzrostu. Czy Krawczyk i jego CV daje takie nadzieje? Czy jest to piłkarz, który rzeczywiście wyróżnia się jakoś na tle Lewandowskiego, albo Westermarka? Czy nie można było już zostawić Jaspera? Jak dla mnie dużo takich ruchów w naszym wykonaniu ostatnio, jeszcze teraz podobno myśleliśmy, czy by nie ściągnąć kogoś do środka pomocy… Ruch jest, olość się zgadza, ale czy stawiamy jakość? No nie wiem. Obawiam się, że taką polityką kadrową może być ciężko zrobić różnicę na miarę walki o awans.
.
Poza tym zarzut do Krawczyka taki, że choć często nie popełnia rażących błędów, to jednak bardzo często ktoś go uprzedzi, ktoś zablokuje itd itp. Tak jak było choćby w Głogowie. Niby wszystko ok, ale nie dał rady wykorzystać błędy rywala. Teraz pewnie przez presję rywala nie był w stanie oddać mocniejszego strzału. U napastnika jednak chciałbyś widzieć, że potrafi o krok uprzedzić obrońcę. Bez tego trudno coś zrobić przy podwojonym kryciu i ataku pozycyjnym.
.
Tak btw, to mam wrażenie, że Edmundsson jest trochę przesadnie pozytywnie oceniany, jakby na jego postrzeganie gdzieś oddziaływało, że jest reprezentantem kraju i grał bodajże na CR7.