Okno transferowe w Polsce wkrótce się zamyka. Dzień dzisiejszy może być bardzo gorący w wielu klubach. Jak słyszymy, w Płocku też może dojść jeszcze do jakiś nieoczekiwanych ruchów. Chodzą słuchy o ruchach z klubu. Niewykluczone jest też, że do Płocka jeszcze ktoś zawita przed północą.
Reprezentant Polski na wylocie?
Na początek transfery wychodzące, które mogą jeszcze dziś dojść do skutku. Na pierwszy ogień ten najbardziej prawdopodobny. Mowa tutaj o przenosinach Przemysława Misiaka do Siedlec. Według naszych źródeł, w grę wchodzi wypożyczenie obrońcy do końca bieżącego sezonu.
Defensor, który latem właśnie z Pogoni Siedlce przeniósł się do Wisły, wraz z upływem czasu coraz bardziej oddalał się od wyjściowej jedenastki. Wiosną najpierw znalazł się na ławce w Głogowie, by już w spotkaniu z Odrą nie załapać się nawet na miejsce w pierwszym rzędzie. Dla dwudziestojednolatka najważniejsze w rozwoju kariery są regularne występy. Te może umożliwić właśnie powrót do poprzedniego klubu.
Przemek dotychczas rozegrał w barwach Nafciarzy 16 spotkań (15 w lidze i 1 w PP). Zdobył w nich 1 gola i zanotował dwie asysty. Obejrzał też dwie żółte kartki. W sumie na boisku w koszulce Wisły spędził 974 minuty.
Stalowa Wola szuka wzmocnień w Wiśle
Drugim piłkarzem, którym interesują się inne kluby Betclic 1 ligi jest Maciej Famulak. Dwudziestopięcioletni pomocnik trafił na listę życzeń klubu ze Stalowej Woli. Tutaj jednak sytuacja wydaje się być jednak dużo bardziej skomplikowana niż w przypadku Przemka Misiaka. Doświadczenie nauczyło nas jednak, by nigdy nie mówić nigdy.
Maciej latem zamienił Olimpię Elbląg na Wisłę Płock. Wejście w sezon miał wręcz piorunujące. Już w pierwszej kolejce BetClic 1. ligi zdobył swoją debiutancką bramkę. Niestety z czasem musiał pogodzić się z rolą rezerwowego. Jesienią zdołał wystąpić w dwunastu spotkaniach pierwszej drużyny i trzech meczach drużyny rezerw. Zdobył w nich jedną, wspomnianą wcześniej, bramkę.
Obrońcę zatrudnię! Pilne!
Takiego apelu możemy spodziewać się ze strony szkoleniowca zespołu rezerw Wisły. Drużyna Łukasza Nadolskiego zyskała już nową krew w ofensywie i środku pola. Do zespołu dołączyli Miłosz Kościelecki oraz Adrian Bielka. Nie od dziś wiadomo, że w zespole rezerw potrzeba również wzmocnienia formacji defensywnej. Szczególnie w kontekście odejścia Adama Chrzanowskiego, który jesienią był podstawowym obrońcą w talii trenera Nadolskiego.
Jak udało nam się ustalić, najbliżej dołączenia do Nafciarzy jest aktualnie dziewiętnastoletni defensor Unii Skierniewice – Filip Zając. Tak, ten sam Filip Zając, który nie tak dawno przebywał na testach w drużynie Puszczy Niepołomice. Filip do Skierniewic trafił w lipcu 2022 roku. Od tamtej pory rozegrał w drużynie Unii 30 spotkań, w których zanotował jedną asystę i obejrzał trzy żółte kartki.
A może by tak jeszcze jeden?
Wróćmy jeszcze na chwilę do pierwszego zespołu Nafciarzy. Wprawdzie wiele znaków na niebie i ziemi mówi, ze transferów przychodzących do zespołu Mariusza Misiury nie ma się co spodziewać. Ale czy na pewno?
Według kilku źródeł w klubie nadal kiełkuje wizja pozyskania zawodnika na pozycję numer „6”. Jak pokazały pierwsze wiosenne mecze, Dani Pacheco przesunięty piętro wyżej zdecydowanie zyskuje na jakości. Problem polega jednak na tym, ze próżno w talii Mariusza misiury szukać typowego defensywnego pomocnika. Są wprawdzie piłkarze, którzy mogą na tej pozycji zagrać. Jednak Ani Nemanja Mijuskovic, ani Kevin Custovic czy chociażby Krystian Pomorski lub Dominik Kun nie są nominalnymi „6”.
Czy z tej wizji wyrośnie jeszcze jedno wzmocnienie? Przekonamy się zapewne bardzo szybko!

Mój klub, moje serce, moja Wisła Płock
Oprócz tego mąż, ojciec i bimbrownik!

