Poniedziałkowy mecz w Tychach okazał się być naszą pierwszą porażką na wiosnę. Jak oceniamy postawę naszych piłkarzy? Zapraszamy na oceny po meczu z GKS-em.

Bartłomiej Gradecki (4-)
Nie ma co go winić za stratę bramek, miał kilka fajnych interwencji.

Jakub Szymański (2)
Szyman nie pojawia się zbyt często na boisku, a gdy już gra to raczej nie skrada serc tłumów, stąd też wiele osób miało obawy, gdy się okazało, że to właśnie on wybiegnie od pierwszej minuty. To nie był katastrofalny mecz w wykonaniu naszego defensora, ale nie obyło się bez błędów. Moim zdaniem lekko zawinił przy pierwszej bramce (chociaż w tamtej akcji zawiodło wiele czynników jednocześnie). Na początku drugiej części gry został bardzo łatwo ograny na skrzydle, co prawie poskutkowało rzutem karnym dla Tyszan.

Andrias Edmundsson (2)
To nie był najlepszy mecz Ediego. Przytrafiło mu się kilka błędów, które wypunktowali przeciwnicy.

Marcus Haglind-Sangre (3)
Przeciętny mecz Szweda. Z naszej linii obrony chyba najmniej obarczam go winą przy straconym golu.

Miłosz Brzozowski (3-)
Chciałoby się mu pozstawić wyższą ocenę, bo naprawdę momentami fajnie wczoraj wyglądał, ale szkoda tego niefortunnego wybicia przy drugiej bramce dla Tych. Mam wrażenie, że od tamtego momentu zaczął gasnąć i nie dawał drużynie już tyle co wcześniej.

Kevin Custović (3)
Martwi mnie trochę to jak Szwed wygląda z piłką przy nodze. Mam wrażenie, że obawia się każdego kontaktu z piłką. W poniedziałek zagrał poprawnie, ale chciałbym, żeby w końcu zagrał lepiej niż poprawnie.

Nemanja Mijusković (3)
Ostatnio Neman łapał plusy, ale w Tychach raczej bezbarwnie.

Dominik Kun (3+)
Plus za asystę drugiego stopnia przy golu Ivana. Poza tym raczej niczym się nie wyróżnił.

Dani Pacheco (3+)
Dani w Tychach bez szału. Kilka razy ożywił akcje ofensywne, ale nie przełożyło się to na większe konkrety.

Jorge "Jime" Jimenez (3)
Hiszpan rzadko dochodził do głosu w tym meczu. Krótko po bramce Tyszan miał okazję, niestety brakło centymetrów. W drugiej połowie dwa razy otrzymał piłkę w polu karnym, ale obie próby zostały wyblokowane.

Ivan Salvador (4)
Na początku meczu dobrze zgrał do Jime tworząc Hiszpanowi groźną sytuację, która skończyła się na słupku, a potem strzelił ładnego gola. To nie był wybitny mecz Ivana, tak jak cała ofensywa był słabiej widoczny w drugiej połowie, ale nie można powiedzieć, że nic nie dał drużynie.
Rezerwowi

Fabian Hiszpański (3)
Był niewidoczny, właściwie każdy ze zmienników.

Amin Al-Hamawi (3)
W jednej akcji fajnie się obrócił i zagrał piłkę wyżej, ale poza tym zapamiętałem niewiele z jego występu.

Łukasz Sekulski (3)
Wiadomo, że Sekul nie jest już w tej samej formie co w sezonie 21/22, że zmagał się ostatnio z kontuzją. Natomiast jeśli już pojawia się na boisku na krótki fragment meczu, na podmęczonego rywala to chciałbym, żeby pokazał coś więcej, szczególnie, że jest kapitanem i jednym z najbardziej doświadczonych piłkarzy tej drużyny.

Gleb Kuchko (-)
Grał za krótko, aby ocenić.

Krystian Pomorski (-)
Grał za krótko, aby ocenić.

Mariusz Misiura
Start wiosny mieliśmy niezły, ale do końca sezonu jeszcze trochę zostało. Bardzo szkoda tej porażki, bo oddala nas od perspektywy bezpośredniego awansu. Nie uważam, że zagraliśmy bardzo zły mecz. Gra w pierwszej połowie się broniła, w drugiej nieco mniej. Moim zdaniem był to bardziej dobry mecz GKS-u, godnie się nam postawili. Tyszanie w tym roku wygrali 4 z 5 spotkań, ulegli jedynie Termalice. Trener tym razem nie pomógł zmianami. Do końca sezonu zasadniczego zostało 9 spotkań. Jeśli chcemy się jeszcze włączyć do walki o awans bezpośredni czy po prostu wypracować sobie jak najlepszą sytuację w barażach, to nie mamy już dużego marginesu, ale też nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Porażka na wiosnę musiała się w końcu przydarzyć, ale Wisła w ostatnich meczach naprawdę pokazywała dobrą piłkę. Myślę, że to ten moment w sezonie, w którym trzeba zagryźć zęby i wspierać drużynę w walce o awans, bo tak jak wspomniałem - nie zostało wiele spotkań, a każdy mecz będzie miał duże znaczenie.

Łukasz Szczech
Sędzia chyba nie popełnił żadnego większego błędu, ale mam wrażenie, że czasem gwizdał na alibi, czego bardzo nie lubię (na przykład rzekomy faul na Ivanie w pierwszej połowie).

Poziom meczu
Gdybym poprosił sztuczną inteligencję o wygenerowanie meczu z wynikiem końcowym 2:1 to pewnie otrzymałbym coś podobnego. Nie była to kopanina w środku pola, obie drużyny stwarzały sobie sytuacje, ale nie było to porywające widowisko.

