Pożegnalny mecz Łukasza Nadolskiego w Wiśle

Popularne powiedzenie mówi, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Łukasz Nadolski właśnie z niej drugi raz…wychodzi. Wygląda na to, że tym razem nieodwołanie.

W czerwcu ubiegłego roku, podczas ostatniego domowego meczu Wisły II Płock w IV lidze mazowieckiej miały miejsce dwie uroczystości. Pierwsza związana ze świętowaniem awansu, druga skupiona wokół podziękowania za pracę z drugim zespołem trenerowi Nadolskiemu, który miał po zakończonym sezonie przenieść się do sztabu Rakowa Częstochowa.

Krótko później Łukasz Nadolski podpisał nową umowę… z Wisłą Płock. W minionym sezonie osiągnął zakładany cel jakim było utrzymanie naszej drugiej drużyny w III lidze, a kilkanaście dni temu rozpoczął z nią kampanię 2025/26.

Dzisiaj poprowadzi zespół po raz ostatni.

W środę informowaliśmy, że według naszych źródeł trener Nadolski przyjął ofertę dołączenia do sztabu reprezentacji Polski U-18 prowadzonej przez Radosława Sobolewskiego. Wczoraj na stronie klubu opublikowane zostało oficjalne potwierdzenie. Mecz z Bronią Radom będzie więc jego ostatnim w roli szkoleniowca Wisły II Płock. No chyba że… nie, tym razem już nie będzie zwrotu akcji. Według naszej wiedzy w kolejnym spotkaniu, przeciwko Mławiance Mława, na ławce Nafciarzy zastąpi go Mateusz Lewandowski (tutaj oficjalnego potwierdzenia jeszcze nie ma).

Przy tej okazji pozostaje nam powiedzieć to, co ostatnio: TRENERZE, DZIĘKUJEMY!

Broń Radom

Nasz najbliższy przeciwnik to jeden z najstarszych klubów w Polsce. W przyszłym roku będzie obchodzić stulecie, ale już od początku tego sezonu pojawiają się akcenty nawiązujące go tego wydarzenia. Jednym z nich są godziny domowych meczów Broniarzy (19:26).

Pierwsze dwa spotkania tego sezonu kończyły się dla nich nieco pechowo. W pierwszej kolejce prowadzili w domowym meczu z Olimpią Elbląg 2:0, ale stracili dwie bramki w ostatniej półgodzinie gry (w tym jedną już w doliczonym czasie) i musieli zadowolić się jednym punktem. To jednak nic, w porównaniu do tego, co wydarzyło się tydzień później w Bełchatowie. Tam Broń prowadziła do przerwy 4:0 i zgadnijcie co… Tak, tam również nie udało im się zgarnąć pełnej puli!

Powiedzieć więc, że trafiamy na podrażnionego przeciwnika, to jak nic nie powiedzieć.

Tymczasem Nafciarze

W pierwszej kolejce, grając na terenie dobrze nam znanego beniaminka z Troszyna, piłkarze Wisły II wypuścili prowadzenie po pierwszej połowie i ostatecznie wrócili z niczym. Trzeba przy tym zaznaczyć, że w przekroju całego meczu byli zespołem lepszym, a o porażce zadecydowały indywidualne błędy w obronie. Piłkarze trenera Nadolskiego to niepowodzenie powetowali sobie w drugiej kolejce, kiedy rozbili na boisku bocznym drugiego z beniaminków – Znicz Biała Piska. Tutaj do przerwy wynik nie był zadowalający (1:1), ale w drugiej części ich dominacja nie podlegała już żadnej dyskusji.

W Radomiu liczymy na bardzo dobre widowisko. Obie ekipy grają w tym sezonie fajną, ofensywną piłkę. Transmisja spotkania na uSports dla wspierających ten kanał (14,99 zł).

Kopnij dalej

Dodaj komentarz