Dokładnie 55 dni trwać będzie dla Nafciarzy zimowy rozbrat z Ekstraklasą. Jeżeli na przeszkodzie nie stanie pogoda, to jutro o 14:45 podopieczni Mariusza Misiury wrócą na boiska PKO BP Ekstraklasy. Naszym rywalem, nie byle kto. Przy Łukasiewicza 34 zmierzymy się z aktualnymi wicemistrzami polski, zespołem Rakowa Częstochowa.
Nafciarze zadowoleni z przygotowań
Piłkarze Wisły Płock do jutrzejszego spotkania podchodzą z respektem. Sam trener Mariusz Misiura na czwartkowej konferencji prasowej mówił, ze Raków to jeden z najlepszych i najbardziej poukładanych zespołów w kraju. Nie sprawia to jednak, że Wisła nie postawi się wicemistrzom polski. Wszak już w poprzedniej rundzie Nafciarze pokazali, ze przed nikim nie pękają.
Za zawodnikami Wisły Płock całkiem udany okres przygotowawczy. Z czterech rozegranych meczów kontrolnych Nafciarze dwa wygrali, jeden zremisowali i raz musieli przełknąć gorycz porażki. Choć sam szkoleniowiec płocczan przyznaje, że wyniki sparingów są sprawą drugorzędną, cieszyć może fakt, że to kolejne spotkania w których Wisła nie straciła więcej niż jednego gola.
Jeśli chodzi o sytuację kadrową, to gdybym pisał ten tekst w czwartek, to napisałbym że jest dobra. Niestety w ostatnich dniach sytuacja z Andriasem Edmundssonem sprawiła, że zapewne w niedzielę zagramy bez reprezentanta Wysp Owczych w składzie. Trener Misiura na pewno nie będzie mógł skorzystać z Tomasa Tavaresa, Jorge Jimeneza oraz Bartosza Borowskiego. Cała trójka wypada z listy powołanych na niedzielny mecz ze względu na kontuzje, lub trwający jeszcze proces rehabilitacji po urazach. Dodatkowo raczej nie zobaczymy w pierwszym oficjalnym meczu w tym roku Ibana Salvadora. Gwinejczyk ze względu na występy na Pucharze Narodów Afryki, nie przepracował z zespołem okresu przygotowawczego, a sam trener Misiura powiedział, że proces treningowy Salvadora przesunie wszystko o 2-3 tygodnie.
Gdybyście chcieli posłuchać co jeszcze przed tym meczem, ale też przed cała rundą rewanżową powiedzieli Mariusz misiura, dyrektor Radosław Kucharski oraz prezes Piotr Sadczuk, odsyłamy do zapisu konferencji prasowej jaka odbyła się w czwartek:
Raków w przebudowie
Wicemistrzowie polski zimą przygotowywali się do rundy wiosennej już pod okiem nowego szkoleniowca. Marka Papszuna, który odszedł do Legii Warszawa zastąpił 37-letni Łukasz Tomczyk. Urodzony w Częstochowie szkoleniowiec poprzednio prowadził zespół Poloni Bytom. Tam pełnił role pierwszego trenera przez 818 dni. W tym czasie pod jego wodzą zespół Polonii rozegrał 86 meczów. Czterdzieści dziewięć z nich wygrał, osiemnaście zremisował i tylko dziewiętnaście przegrał. W swoim debiutanckim sezonie zajął z drużyną z Bytomia 6 miejsce, by już rok później awansować do Betclic 1. Ligi. Po awansie zespół pod wodzą trenera Tomczyka spisywał się nad wyraz dobrze. Po rundzie jesiennej Bytomianie plasują się z drugim miejscu w tabeli. Z dorobkiem 34 punktów mają bardzo dobra pozycję wyjściową do wiosennej walki o awans do Ekstraklasy.
Zimą zespół z Częstochowy opuścili miedzy innymi Peter Barath, Rondic Imad oraz Konstantopoulos Apostolos. Pojawiło się tez kilka nowych twarzy. Z wypożyczenia w trybie przyspieszonym wrócił Leonardo Rocha. W Rakowie zdecydowano się również na sprowadzenie dwóch młodych piłkarzy. Nigeryjskiego pomocnika Abrahama Ojo z Botewu Płodiw oraz szwedzkiego napastnika Isaka Brusbergaz tamtejszego Hacken. Włodarze klubu z Czestochowy zdecydowali się również ma pozyskanie doświadczonego reprezentanta Polski – Pawła Dawidowicza. Trzydziestoletni stoper reprezentował ostatnio barwy włoskiej Verony. Wcześniej grał chociażby dla Benfiki Lizbona czy Palermo.
Raków zimą rozegrał pięć meczów kontrolnych. Trzy z nich Częstochowianie zremisowali, dwa wygrali. Najlepszym strzelcem okresu przygotowawczego został w Rakowie Marko Bułat, zdobywca trzech bramek.
Więcej o przygotowaniach Rakowa oraz meczu z perspektywy trenera Tomczyka poniżej:
Starcie na szczycie
Niedzielne starcie to prawdziwy mecz na szczycie PKO BP Ekstraklasy. Wisła Płock to aktualny lider rozgrywek. Z dorobkiem 30 punktów, o zaledwie jedno oczko wyprzedzają czwarty w tej chwili Raków. Co ciekawe będzie to pojedynek najlepszej drużyny na własnym stadionie, z najlepszym zespołem „na wyjeździe”. Nafciarze przed własną publicznością zdobyli 21 z 30 możliwych punktów. Podopieczni Mariusza Misiury tylko raz w tym sezonie przegrali przy Łukasiewicza. Smaczku jutrzejszej rywalizacji dodaje tez fakt, że Wisła na Orlen Stadionie straciła jesienią zaledwie 4 bramki w 10 meczach. Do drugiej stronie Raków, który na obcym terenie zdobył 18 z 27 możliwych punktów. Częstochowianie na wyjazdach zdobyli też 16 z 26 bramek.
Mecz w cieniu prognozy pogody
Największym znakiem zapytania przed jutrzejszym spotkaniem pozostaje pogoda jaka przywita zarówno piłkarzy jak i kibiców przy Łukasiewicza 34. Poniżej prezentuje godzinowe prognozy pogody jakimi raczą nas meteorolodzy.

W skrócie, będzie zimno. Wszyscy jednak liczymy, że rozgrzeją nas emocje na murawie!
Raport sędziowski
Jutrzejszy mecz, jako sędzia główny poprowadzi Tomasz Kwiatkowski. Jego asystentami będą Tomasz Listkiewicz i Arkadiusz Kamil Wójcik, a sędzią technicznym Piotr Rzucidło. Za system VAR odpowiedzialni będą Bartosz Frankowski oraz Grzegorz Kawałko.
48-letni arbiter rozstrzygał w 13 meczach tego sezonu. W ich trakcie pokazał 47 żółtych i 1 czerwoną kartkę oraz podyktował 3 rzuty karne. Ostatnio spotkaliśmy się na początku sierpnia, kiedy Kwiatkowski prowadził nasze wyjazdowe spotkanie z Widzewem Łódź (1:1). Nasi jutrzejsi rywale pod okiem Tomasza Kwiatkowskiego mierzyli się natomiast w grudniu, kiedy to na własnym stadionie pokonali 1:0 zespół GKS-u Katowice.
Raport Kartkowy
Zawieszeni:
– Fran Tudor, Adriano Amorim (Raków Częstochowa).
Zagrożeni:
– Andrias Edmundsson, Iban Salvador (Wisła Płock),
– Lamine Diaby-Fadiga (Raków Częstochowa).
Nafciarska Kronika
- Będzie to piętnasty mecz ligowy z zespołem Rakowa Częstochowa.
- Dotychczas Nafciarze trzykrotnie wygrywali, trzykrotnie remisowali oraz aż ośmiokrotnie przegrywali. Bilans bramkowy to 14 goli strzelonych, 26 straconych.
- Pod względem procentów wygranych spotkań, Raków to dla nas drugi najmniej wygodny rywal. Gorszy procent wygranych spotkań z aktualnych klubów Ekstraklasy mamy jedynie z Radomiakiem Radom.
- Najlepszym strzelcem w historii rywalizacji jest Vladislavs Gutkovskis z pięcioma golami.
- Dla Nafciarzy będzie to 31 mecz pod okiem Tomasza Kwiatkowskiego. Dotychczas wygraliśmy 10 z tych meczów, 11 razy remisowaliśmy i 9 razy przegrywaliśmy.
Tak było jesienią:
Raków Częstochowa 1-2 Wisła Płock
Lamine Diaby-Fadiga 19 – Iban Salvador 41, Wiktor Nowak 71
Raków: 1. Kacper Trelowski – 66. Apóstolos Konstantópoulos, 2. Ariel Mosór, 4. Strátos Svárnas – 11. Adriano Amorim (72, 26. Erick Otieno), 97. Ibrahima Seck (55, 23. Karol Struski), 6. Oskar Repka, 80. Lamine Diaby-Fadiga (55, 18. Jonatan Braut Brunes), 19. Michael Ameyaw (62, 28. Jesús Díaz), 14. Srđan Plavšić – 17. Leonardo Rocha (46, 9. Patryk Makuch).
Wisła: 12. Rafał Leszczyński – 2. Kevin Čustović, 4. Marcus Haglind-Sangré, 35. Marcin Kamiński, 19. Andrias Edmundsson, 5. Bojan Nastić (64, 3. Aleksandre Kalandadze) – 14. Dominik Kun, 8. Dani Pacheco, 30. Wiktor Nowak (72, 11. Jime) – 66. Iban Salvador (87, 22. Piotr Krawczyk), 20. Łukasz Sekulski (88, 25. Nemanja Mijušković).
żółte kartki: Seck, Diaby-Fadiga, Konstantópoulos, Mosór – Haglind-Sangré, Nowak, Nastić, Edmundsson.
sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
widzów: 5392.
W 38. minucie Łukasz Sekulski (Wisła) nie wykorzystał rzutu karnego (Kacper Trelowski obronił).

Mój klub, moje serce, moja Wisła Płock
Oprócz tego mąż, ojciec i bimbrownik!

