Mamy to! Po emocjonującym spotkaniu Nafciarze pokonali warszawską Polonię 2-1 i awansowali do finału baraży, w którym zawalczą o Ekstraklasę. Zapraszamy na oceny po #WPŁPOL

Bartłomiej Gradecki (4)
Zaliczył jedną groźną pomyłkę, ale na szczęście nie stracił po niej pewności siebie i później zanotował jeszcze kilka przyzwoitych interwencji.

Bojan Nastić (4)
Przy bramce nie nadążył, ale też trzeba przyznać, że miał ciężkie zadanie, bo wrzutka była naprawdę precyzyjna. Bardzo korzystnie zaprezentował się za to z piłką przy nodze, momentami naprawdę fajnie się go oglądało

Nemanja Mijusković (4)
Mało widoczny, Polonia poza akcją bramkową i naszymi błędami indywidualnymi nie była w stanie stwarzać sobie sytuacji.

Andrias Edmundsson (6)
Fantastyczny mecz Farera. W obronie zagrał na wysokim (czyli dla niego standardowym) poziomie, ale mnie najbardziej urzekł aspekt wyprowadzania piłki. Spokój, mijanie pressingu z piłką przy nodze i świetne crossy. Często słyszałem zarzuty, że Edi jest klasycznym typowym obrońcą - postawny, solidny w defensywie, ale surowy w kontakcie z piłką. I szczerze powiedziawszy, patrząc na niektóre występy Farera te zarzuty nie były bezpodstawne. Tym bardziej mnie zdumiewa, jak pewnie czuł się z piłką przy nodze w czwartek. Gol to jedynie wisienka na torcie.

Marcus Haglind-Sangre (4)
Niewidoczny, głównie dlatego, że to my dominowaliśmy, a gdy już Polonia miała piłkę, to bez naszej pomocy nie była w stanie wskurać zbyt wiele.

Gleb Kuchko (4)
Glebik zagrał naprawdę dobry mecz. Chyba wszyscy wstaliśmy, kiedy w pierwszej połowie wdarł się w pole karne i założył "siatkę" jednemu z przeciwników. Niestety w końcówce wyłapał niepotrzebną żółtą kartkę, co obniża ocenę.

Jorge "Jime" Jimenez (4-)
Jime w czwartek nie był zbyt widoczny, natomiast pomógł w wyprowadzaniu kontry, po której podyktowany został zwycięski rzut wolny.

Dani Pacheco (6)
Dani Pacheco. Dani. Pacheco. Magik, czarodziej. Być może najlepszy piłkarz całej ligi, który swobodnie mógłby występować w klubie z górnej połowy tabeli Ekstraklasy. Pomijając fantastyczne uderzenie z rzutu wolnego, to on jest po prostu świetnym reżyserem. On doskonale wie gdzie i kiedy zagrać piłkę, aby cała drużyna na tym zyskała, myśli na kilka podań do przodu. Oglądając mecz nie da się nie docenić andaluzyjczyka.

Dominik Kun (5+)
Kun wycisnął chyba maksa ze swojej roli. Często zarzucam mu, że jest niewidoczny, ale w niedzielę był jednym z kluczowych piłkarzy na drodze do zwycięstwa. Świetnie funkcjonował jako spoiwo pomiędzy atakiem i obroną, napędzał kontry i nie popełniał niepotrzebnych błędów.

Ivan Salvador (3+)
Ivan irytował w czwartek, dużo czasu spędził na murawie, ale po takim meczu niewypada wystawić komukolwiek negatywnej oceny, szczególnie, że Gwinejczyk nie jest bez zasług, jeśli chodzi o wywalczenie pozycji wyjściowej w barażach.

Łukasz Sekulski (4-)
Kapitan raczej niewidoczny w tym meczu.
Rezerwowi

Amin Al-Hamawi (4+)
Zrobił fajny zwód i wywalczył rzut wolny z dogodnej pozycji, który dał nam zwycięstwo.

Kevin Custović (4)
Szwed na boisko wszedł w 75. minucie, czyli na 20 minut przed ostatnim gwizdkiem. Mam natomiast wrażenie, że efektywny czas gry Kevina wyniósł około 5 minut, mimo to zdążył przeprowadzić fajną akcję lewym skrzydłem.

Denis Bosnjak (-)
Grał za krótko by ocenić.

Krystian Pomorski (-)
Grał za krótko by ocenić.

Jakub Szymański (-)
Grał za krótko by ocenić.

Mariusz Misiura
Gdy straciliśmy bramkę już w 4. minucie to miałem spore obawy o dalszy przebieg spotkania. Okazało się jednak, że drużyna się nie załamała, a przez pozostałe 40 minut pierwszej połowy Polonia atakowała jedynie okazjonalnie. Po golu na 2-1 trener od razu przytomnie pomyślał o wpuszczeniu wysokich zmienników aby bronić prowadzenia. Po wypowiedziach z konferencji czy klubowych kulis można wyczuć u trenera ekscytację, ale zarazem ustępuje ona determinacji i chęci zwycięstwa w barażach. I brawa, bo o to właśnie tutaj chodzi. Zaszliśmy już daleko, gramy ładną piłkę i to trzeba docenić, ale został jeszcze ostatni krok do świętowania.

Piotr Lasyk (sędzia)
Była chyba tak naprawdę tylko jedna większa kontrowersja w tym meczu - karny na Ivanie. Ostatecznie sędzia nie zdecydował się na podyktowane "jedenastki" i myślę, że z tej decyzji arbiter się wybroni. Niemniej sposób prowadzenia tego meczu bardzo mnie irytował, wielokrotnie odnosiłem wrażenie, że sędzia dawał się nabrać na wymuszone upadki po bardzo lekkich kontaktach. Co ciekawe miałem wrażenie, że nawet sam arbiter nie jest do końca pewien swoich decyzji. Na przykład w pierwszej połowie gwizdnął faul Marcusa Sangre na jednym z piłkarzy Polonii. W mojej opinii nie doszło tam do przewinienia, ale jeśli już uznajemy, że Szwed w tej sytuacji faulował to z uwagi na charakter domniemanego faulu (faul taktyczny) powinien zostać ukarany żółtą kartką, na co arbiter jednak się nie zdecydował. Takich niespójności było jeszcze kilka, ale koniec końców obawy o wpływ sędziego na wynik okazały się być przeszacowane. Mimo wszystko uważam, że to były słabo posędziowane zawody.

Poziom meczu
Nie mam pojęcia czy ten mecz był satysfakcjonujący dla postronnego widza. My jako Nafciarze świetnie się bawiliśmy i to najważniejsze:) W niedzielę liczę na powtórkę!


Z tym Gradeckim, to właśnie aż sobie pomyślałem, że zdążyłem napisać przed meczem, że nie popełnia już tyle głupich błędów, co wcześniej, a tu mało brakowało. 🙂
Ogólnie zgadzam się z ocenami, nawet trudno coś więcej dodać. Kuchko ostatnio bardzo mi się podoba, bo choć od pierwszego meczu pisałem, że podoba mi się jego zuchwałość w grze i takich atakujących mi u nas brakuje, to ostatnio tą przebojowością wyróżniał się jeszcze mocniej. Często jako jedyny miał odwagę zagrać jakąś siatkę, zrobić różnicę. I od razu płynnie przejdę tu do Salvadora, bo też chciałem wspomnieć: ostatnie gra bardzo dyskretnie. Najbardziej nie spodobała mi się… „odwrotność Kuchko” w jego wykonaniu. Raz dostał piłkę idealnie między linię pomocy, a obrony. Ze 30parę metrów od bramki, z przodu tylko kilku obrońców i koledzy z ataku, mnóstwo miejsca – myślę, no to będzie ciekawie. Kiwaj, strzelaj, podciągnij i zagraj wyłóż komuś piłkę. A Salvador od razu gdzieś do boku, niecelnie. Dlatego nie zdziwiło mnie, że szybko zszedł, widać wszyscy mieli podobne wrażenie.
.
Jime gra dobrze, ale mógłby w takim momencie coś błysnąć jak na początku sezonu. Może dziś się uda?