Wasze oceny po #WPŁARK [GŁOSOWANIE]

Długo zbieraliśmy się z wrzuceniem ankiety do oceny piłkarzy po wczorajszym meczu. Po czymś takim, potrzeba było chyba nam wszystkim chwili, żeby ochłonąć. Niemniej jednak nie można czekać w nieskończoność, a piłkarzy za ich wczorajszą pracę macie prawo ocenić. A więc do dzieła.

Zasady głosowania:

  1. Głosować może każdy*,
  2. Każdego piłkarza oceniacie w skali od 0-6
  3. Wyjściowo każdy piłkarz ma ocenę 3.0
  4. Ocena końcowa będzie wypadkową ocen kibiców i naszej redakcji

* nie dotyczy kibiców sukcesu


Kopnij dalej

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Marcin

    Jak to mówią, nic trzy razy się nie zdarza…

    Dawno nie byłem tak pewien wyniku meczu, jak wczoraj właśnie (rzadko w przyrodzie zdarząją się tak długie passy wyjazdowych porażek jak ta gdyńska, więcej niż pewne było to, że lada chwila się skończy. A że rywal w dole, to teraz albo nigdy. Pisałem tu po porażce z Piastem, że okaże się, iż te 3 punkty z Rakowem to będą miłe złego początki i za chwilę będziemy kilka punktów od strefy spadkowej. Nie mam z tego powodu satysfakcji wcale, złość i smutek mnie ogarnia, że tak to wszystko znów musi (?) się spieprzyć. Chyba że klub odrobi lekcję sprzed 3 lat. Osobiście, mimo tej goryczy, jakoś w utrzymanie wierzę. Na razie.

    Odejście kluczowego obrońcy w trakcie sezonu, kompletnie niepotrzebne moim zdaniem odejście Nasticia (on chociaż zna tę ligę, nie musiał się uczyć – kiedy nauczy się tego Karamarko? pytanie retoryczne), marne transfery last minute, dziwne decyzje kadrowe i personalne w kontekście składów na mecz, zmian z ławki (Hiszpański, serio??) i efekt widzimy.

    Ale dwie rzeczy leżą najbardziej:
    1) mental – zbyt pewnie panowie piłkarze się poczuli zimą i przy paru niepowodzeniach nogi się plączą, czy dzieją się może rzeczy, o których nie mamy pojęcia?
    2) brak ognia z przodu – w efekcie w tegorocznych meczach oddajemy celny strzał na bramkę rywala średnio co pół godziny (mniej więcej), bramek nie strzelamy prawie wcale, straszyć przeciwników nie ma czym/kim.

    ps. obrzydliwe buractwo Kocyły, chłopaku ogarnij się i nie zgrywaj większego kopacza niż w rzeczywistości jesteś

  2. renegat

    nie rozumiem tego dramatu. poza wczorajszym meczem z Arka i dezorgnizacji calej gry obronnej zespolu, nie bylo w poprzednich meczach tak zle. to prawda zero punktow, ale nie mozna popadac w panike…
    .
    trudno tez powiedziec dlaczego przegrywamy srodek pola. moze porazki podminowuja morale druzyny jak na fifie. hyhy. ale zycie to nie fifa. a moze jednak?
    .
    nie rozumiem po co prezes Sadczuk i ten p. Wiącek w szatni po meczu? żenada. co to miala byc wizyta podstawowej komorki partyjnej? to juz ani prl ani Chiny, ale moze sie myle. to co dzialacze mieli do spartolenia w przerwie zimowej spartolili, a wczoraj dolozyli jeszcze swoje 3 grosze.
    .
    panika tu nic nie da. zamiast treningow sportow walki, proponuje wspolna kolacje, piwo, wino, wodke, dla rozjasnienia glow. dla sztabu medycznego zas moze przebadanie pilkarzy na alergie, bo zaczyna silnie pylic w Polsce, a wtedy nie wszyscy czuja sie dobrze…

Dodaj komentarz