ORLEN Stadion budzi się na finiszu. Frekwencja może być jednym z bohaterów końcówki sezonu Wisły Płock!

Kibice Wisła Płock

Nowy stadion, nowe standardy

TOP 10 frekwencji od otwarcia ORLEN Stadionu pokazuje wyraźny trend, że największe liczby pojawiają się wtedy, gdy jest stawka, emocje i odpowiedni przeciwnik:

14 258 – Legia Warszawa (25/26, Ekstraklasa)

13 840 – Miedź Legnica (24/25, 1 Liga)

13 504 – Polonia Warszawa (23/24, 1 Liga)

11 249 – Lech Poznań (25/26, Ekstraklasa)

10 386 – Zagłębie Lubin (25/26, Ekstraklasa)

10 124 – Korona Kielce (25/26, Ekstraklasa)

10 121 – Jagiellonia Białystok (25/26, Ekstraklasa)

9 721 – Piast Gliwice (25/26, Ekstraklasa)

9 522 – Lechia Gdańsk (25/26, Ekstraklasa)

8 994 – Polonia Warszawa (24/25, 1 Liga)

To zestawienie pokazuje, że bariera 10 tysięcy przestała być marzeniem, a stała się osiągalnym standardem.

Warto też zaznaczyć, że już na pewno pobijemy rekord średniej frekwencji z sezonu 94/95, który wynosi 7179. Na ten moment średnia frekwencja w sezonie 25/26 wynosi 8947 i mam nadzieję, że jeszcze poprawimy ten wynik.

Sezon 25/26: frekwencyjny skok

Aż siedem z dziesięciu najlepszych wyników pochodzi z obecnego sezonu Ekstraklasy. To nie przypadek. Powrót do elity, mocniejsi rywale, większa medialność i rosnące emocje zrobiły swoje. Mówiąc po ludzku, kibic wrócił na stadion, bo znowu czuje, że dzieje się coś ważnego.

Końcówka sezonu – najlepszy moment, by dobić do wysokich liczb!

Przed Wisłą domowe mecze, które mogą stać się dużymi wydarzeniami. Końcówka sezonu zawsze działa inaczej niż listopadowy chłód i mecz “o zwykłe trzy punkty”. Teraz każdy patrzy w tabelę. Każdy liczy. Każdy sprawdza terminarz rywali. To właśnie wtedy na stadion przychodzą nie tylko stali bywalcy, ale też ci, którzy byli “raz w roku”, ci mówiący “kiedyś chodziłem”, ci mówiący “zabiorę syna” oraz ci mówiący “pójdę bo dawno mnie nie było”. Piłka nożna lubi mecze o stawkę i frekwencja też.

10 tysięcy obowiązek? Spokojnie…

Słowo obowiązek w futbolu bywa zdradliwe. Na trybunach nic nie dzieje się automatycznie. Frekwencję trzeba zbudować atmosferą, komunikacją klub – kibice, wynikami i poczuciem, że warto tam być, ale patrząc na dane, to 10 tysięcy na ważnych meczach końcówki sezonu to cel w pełni realny, a jeśli zespół będzie punktował i utrzyma napięcie, to 12 tysięcy również nie jest science-fiction. To już nie marzenia z epoki krzesełek i ławek pamiętających stare czasy. To liczby, które ten stadion już widział.

Co może pomóc?

Po pierwsze narracja klubu o tych trzech ostatnich domowych meczach, jako dużego wydarzenia, a nie kolejnej “kolejki ligowej”. Gdy społeczność miasta czuje, że warto być razem, stadion potrafi się napełnić bardzo szybko.

Po drugie skupienie się na rodzinach z dziećmi i casualowych kibicach. Może nie każdy zna takie terminy jak wysoki pressing i półprzestrzenie, ale każdy rozumie emocje.

Po trzecie pogoda i godzina meczu. Brzmi banalnie, ale futbol od lat przegrywał z absurdalnymi terminami i pogodą. Dobry termin i pogoda to lepsza frekwencja.

Najważniejsze pytanie!

Frekwencja to nie tylko liczba w raporcie. To sygnał, czy klub jest ważny dla miasta tu i teraz.

Patrząc na obecny sezon, odpowiedź brzmi, że coraz bardziej tak. Końcówka sezonu może sprawić, że ORLEN Stadion nie będzie tylko areną meczów. Może stać się miejscem, gdzie czuć puls miasta. A wtedy 10 czy 12 tysięcy przestaje być celem, bo staje się naturalną konsekwencją.

Terminarz meczów domowych końcówki sezonu 25/26:

Wisła Płock – Radomiak Radom (niedziela, 26 kwiecień, 12:15)

Wisła Płock – Motor Lublin (niedziela, 10 maj, 14:45)

Wisła Płock – Górnik Zabrze (sobota, 16 maj, 17:30)

Drodzy kibice Nafciarzy!

Wisła Płock jest wysoko w tabeli Ekstraklasy i bije się o jak najlepszy wynik na koniec w ligowej tabeli, a przecież jesteśmy tylko beniaminkiem Ekstraklasy skazywanym przed rozpoczęciem sezonu przez wielu “ekspertów” na pożarcie. Trener, cały sztab i piłkarze zasługują na to, abyśmy podziękowali im dobrą frekwencją za ich grę i wynik ponad stan, który robią. Mam nadzieję, że te 10 tysięcy na trybunach to będzie minimum i to bez względu na to jak Wisła będzie punktować na wyjeździe. Do boju Nafciarze! Do boju Wisła Płock! 💙🤍💙💪

Na 48 godzin przed meczem z Radomiakiem uprawnionych do wejścia jest już 8 000 kibiców!


grafika: wisla-plock.pl

BILETY ONLINE

grafika: wisla-plock.pl

fot. tytułowe: Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.

Kopnij dalej

Ten post ma 2 komentarzy

  1. renegat

    zawsze moze byc komplet, tylko nie bardzo ludzie chca ogladac mecze z trybuny polnocnej. wg mnie powinni zwiekszyc sektor gosci co najmniej o drugie tyle.

  2. zksP

    Zobaczymy, ale ja mam trochę inną optykę. Pisałem kiedyś, że wg mnie stadion nie został dobrze przemyślany pod względem pojemności (uraz po hali bez 4 trybuny?) i przeszarżowano na tym polu. Przy kurczącym się Płock chyba lepiej byłoby wybudować coś 10-11k, no 12 już absolutnie max. Dla nas wystarczyłaby pula 10k, do tego bufory i sektor gości (wymagane 5%, bo zdecydowanie jestem przeciwny zwiększaniu jego pojemności). Ja podtrzymuje zdanie, że tak duży obiekt będzie nam ciążył wizerunkowo i lepiej wyglądałby tutaj nabity w 70-100% mniejszy o te kilka tysięcy stadion.
    .
    Liczba uprawnionych/sprzedanych wejściówek, to nie wszystko. Pytanie czy w czasie meczu podawane są dane z kołowrotków, bo coś wydaje mi się, że jednak liczba kupionych wejściówek. A tutaj sporo karnetów mogło pójść jakoś po znajomości w urzędzie, bo często sektory wyprzedane w 100% potrafią mieć sporo wolnych miejsc. Inna sprawa, że chyba nie ma nawet opcji zwolnienia miejsca, gdy ktoś nie przychodzi na mecz.
    ,
    Jednak frekwencja i tak jest na duży plus. Niby to 1 sezon po awansie, jednak porównując wielkość miasta i liczbę widzów, to wiele klubów nie ma do nas podjazdu. W Polsce często zachwyca się liczbą kibiców na meczu, ale nie bierze pod uwagę, że taki Wrocław, Kraków, Warszawa mają gdzieś od 700tysięcy do prawie 2mln mieszkańców, plus dalekie zasięgi. Co to jest 20k na Legii, gdy u nas przyjdzie prawie 10k przy 100tysięcznym Płocki i zasięgu takim, że już w pobliskim Gostyninie nie potrafią sobie poradzić z bazgrołami Widzewa?

Dodaj komentarz