Nafciarski Przegląd Mediów #24 – JAK ŻÓŁW, ALE DO PRZODU!
W 24. kolejce zmierzyliśmy się z łódzkim Widzewem. I choć w pojęciu kibica Ekstraklasy poniedziałkowe mecze to bardziej kity niż hity, mecz mógł się podobać.
W 24. kolejce zmierzyliśmy się z łódzkim Widzewem. I choć w pojęciu kibica Ekstraklasy poniedziałkowe mecze to bardziej kity niż hity, mecz mógł się podobać.
Na wstępie winien jestem tym kilku osobom, które to czytają przeprosiny. Po kolejce #23 nie ukazało się z przyczyn osobistych autora. Ciężko w niektórych chwilach nawet o minimalną dawkę uśmiechu, patrząc na naszą Ekstraklasę. Było, minęło, Ekstraklasa się nie zatrzymuje i my razem z nią.
Mecz z Widzewem to już przeszłość. Czas na wyjazdowy pojedynek z Górnikiem Zabrze. Kogo desygnujecie do walki od pierwszych minut?
Młodzieżowiec? Po co? Na co? Z takiego założenia wychodzi trener Nafciarzy. Dlatego teraz po każdym meczu będziemy robić taki krótki raport.
Jak tracić punkty w ostatnich minutach? Nie wiecie? Zapytajcie w Wiśle. Było blisko wygranej ale jest remis... Oby tylko tych dwóch straconych punktów nie brakowało na koniec sezonu. Jak wypadli nasi zawodnicy? Sprawdźmy.
Poniedziałkowy wieczór, pogoda wyraźnie dopisała piłkarzom. Na termometrach 10 stopni. Można by rzec, że wymarzona pogoda, żeby 13-ego dnia marca (jak się okazało na koniec, 13 bywa pechowy nie tylko w piątek) rozegrać ostatnie spotkanie 24. kolejki Ekstraklasy. Tym razem na stadion przy Łukasiewicza przyjechał łódzki Widzew.
Dziennikarz nie może sobie w zasadzie pozwolić na uprawianie prywaty w gazecie, którą reprezentuje. Chyba że w bardzo wyjątkowych przypadkach. Moim zdaniem taki przypadek właśnie zaistniał.