Zapowiedź meczu z Cracovią

Po gangbangu pod Jasną Górą czas na Pasy. Miejmy nadzieję, że tym razem to my będziemy stroną dominującą.

W piątek o godzinie 20:00 Nafciarze rozegrają ostatni mecz w tej rundzie. Naszym przeciwnikiem będzie „Cracovia Najstarszy Klub Sportowy w Polsce” © (krakowianie w tym roku opatentowali taki słowny znak towarowy). W poprzednim sezonie mecz z Pasami był pierwszym na nowo otwartej trybunie, ten jutrzejszy będzie ostatnim w rundzie jesiennej sezonu 22/23.

Krakowskiej Wiśle przy okazji życzymy utrzymania w gronie pierwszoligowców

Stawka tego meczu dla obu drużyn jest identyczna, punkty zdobyte w piątkowy wieczór mogą zapewnić miejsce na podium Ekstraklasy przed przerwą zimową, która w tym roku będzie wyjątkowo długa (potrwa 74 dni, piłkarze na boiska wrócą 27 stycznia).

Cracovia obecny sezon, podobnie jak Wisła, rozpoczęła bardzo dobrze. Krakowianie po trzech kolejkach z kompletem punktów i bez straconej bramki byli na drugim miejscu w tabeli. Liderem była wtedy oczywiście Wisła z bilansem bramek 10-1! Kolejne mecze nie były już tak udane dla podopiecznych Jacka Zielińskiego (dziś mija dokładnie rok od momentu rozpoczęcia przez niego pracy w Krakowie) – w jedenastu kolejnych meczach wygrali tylko dwa razy i tym samym osunęli się w środkowe rejony tabeli. Co ciekawe – jednym z tych dwóch zwycięstw, w okresie słabszej formy, była wygrana z… Rakowem 3:0. W ostatnich tygodniach krakowianie wydają się wracać na właściwe tory. Od czterech spotkań są niepokonani, w dwóch ostatnich kolejkach schodzili z boiska z kompletem punktów. Cracovia gra bardzo pragmatyczny futbol. Są dobrze zorganizowani w defensywie (tylko 11 straconych goli), ale w ofensywie mają swoje problemy. Ich dwóch najlepszych strzelców, Kalman i Rakoczy, w sumie strzelili mniej bramek niż sam Davo. Zawodnikiem, na którego z pewnością warto zwrócić uwagę jest Yevgen Konoplyanka, który w czasie swojej kariery miał okazję prezentować barwy takich zespołów jak Szachtar Donieck, Sevilla czy Schake 04. W każdym z tych klubów zaliczył występy w Lidze Mistrzów.

Zaczęliśmy sezon od trzech zwycięstw i chcemy zakończyć rundę trzema wygranymi. Do tego jednak potrzebny jest bardzo dobry występ w Płocku. Jesteśmy skoncentrowani i optymistycznie nastawieni

Jacek Zieliński

Zmazać plamę

W poprzedniej kolejce Wisła przegrała. Bardzo przegrała. Co prawda forma naszej drużyny w ostatnich kolejkach nie była najlepsza, ale chyba nikt nie spodziewał się takiego blamażu. Ciężko nad taką porażką przejść do porządku dziennego, ale z drugiej strony to już historia, czasu nie cofniemy. W tym momencie najważniejsze jest, żeby nasi piłkarze pokazali CHARAKTER. Część kibiców oczekiwała po tamtym meczu publicznego posypywania głów popiołem czy innej formy kajania się za ten kompromitujący występ. My jesteśmy zdania, że najlepszą formą khatarsis po takim czymś, zarówno dla fanów, jak i samej drużyny, będzie wygrana z Cracovią na zakończenie tej rundy. Ale nie jakieś tam pitu-pitu, SFG w 85′. Musi być ogień! Nie wiem jak oni to zrobią, bo ewidentnie nie są w najlepszej dyspozycji, ale osobiście wierzę, że tak będzie.

Sytuacja kadrowa przed meczem wydaje się dobra, nie mamy informacji o żadnych urazach, nikt nie pauzuje za kartki. Nie jest możliwie przewidzieć skład, na który postawi Pavol Staňo. Możemy się jedynie domyślać, że tym razem postawi na doświadczonych zawodników, z sercem do walki. Przynajmniej my byśmy tak zrobili 😉 Pozycja Kamyka w bramce wydaje się niezagrożona, w obronie możemy spodziewać się lekkich przetasowań. Martin Šulek i Steve Kapuadi nie byli zbyt pewnymi punktami tej formacji i niewykluczone, że w ich miejsce wskoczą zmiennicy (Chrzanowski, Tomasik, może szansę dostanie Pawlak). Jeżeli zakładamy, że trener postawi na walczaków, to w środku pola powinniśmy zobaczyć Szwoszka lub Rasiego oraz Furmana, który jako jedyny w Wiśle zaczynał wszystkie dotychczasowe pojedynki w pierwszym składzie. Skład pomocy uzupełni zapewne Vallo. Z przodu Davo, Wolski i… chyba jednak Warchoł. Chociaż idąc „kluczem walczaków” skłanialibyśmy się raczej ku Tomkowi Walczakowi  Sekulowi.

Furmi jest w tym sezonie jedynym piłkarzem Wisły, który zaliczył wszystkie 16 spotkań od pierwszej minuty

Wspomnieliśmy na początku, że stawką tego meczu potencjalnie może być trzecie miejsce w tabeli na koniec rundy jesiennej. Niestety, oprócz naszej wygranej, wyniki niektórych pozostałych spotkań musza ułożyć się po naszej myśli:

W piątek o 20:30 widzimy się wszyscy #NaStadionie!

Kopnij dalej

Dodaj komentarz