Krótka Piłka z Maciejem Gostomskim!

Najlepszy bramkarz ubiegłego sezonu Fortuna 1. Ligii w barwach Górnika Łęczna. Dziś już w szeregach Wisły Płock. Maciej Gostomski pomiędzy kolejnymi treningami na obozie w Kępie koło Sochocina, znalazł chwilę, żeby odpowiedzieć na kilka naszych pytań.

1. Trener Misiura w każdym wywiadzie powtarza, że po przyjściu do Wisły jasno określiłeś, że przychodzisz do Płocka zrobić awans do Ekstraklasy. Lubisz nakładać na siebie taką zdrową presję czy to zwyczajnie pewność siebie?

To jest mój cel jak i całego klubu. Patrząc na nasze możliwości, mamy wszystko, czego trzeba, żeby od samego początku wymagać od siebie ambitnego podejścia. W tym sezonie walczymy o awans. Tego sobie i wszystkim kibicom życzę.

2. Masz za sobą chyba jeden z najlepszych, jak nie najlepszy sezon w karierze. Siedemnaście czystych kont w sezonie to nie lada wyczyn. Myślisz, że razem z kolegami z defensywy w Wiśle jesteście w stanie poprawić ten rezultat?

Tak dobry sezon to tez zasługa defensywy. Liczę na to, że znajdziemy wspólny język, szczególnie w obronie i uda się powtórzyć mój poprzedni sezon i zachować znaczną ilość czystych kont.

3. Twoje największe atuty na boisku to?

Staram się i pracuje nad każdym elementem, żeby być gotowy na wszystko, co może spotkać mnie w meczu. Aczkolwiek myślę, że doświadczenie i gra na przedpolu będą moimi atutami.

4. Skoro mowa o atutach to warto też zapytać o to, co byś chciał jeszcze w swojej grze poprawić?

Myślę, że jeszcze lepsza gra nogami i wprowadzenie piłki do gry. W tym elemencie zawsze można coś poprawić.

5. Masz bardzo bogate CV: Lech, Legia, Rangers, nawet debiut w Lidze Europy, jednak dopiero w Łęcznej znalazłeś swoje piłkarskie miejsce na ziemi. Z czego mogło to wynikać?

Myślę, że z czasem i wiekiem nabrałem pokory i świadomości czego, tak naprawdę chcę i potrzebuję. Przyszło to naturalnie. Starałem uczyć się na własnych błędach.

6. Zawsze powtarza się, że bramkarz powinien być takim trochę „wariatem”. Zauważasz u siebie ten gen szaleńca?

Myślę, że to zaczyna się zmieniać. Co nie oznacza ze bramkarz nie musi często podejmować trudnych i ryzykownych dla zdrowia decyzji, ale myślę, że opanowanie i zachowanie koncentracji w wielu momentach może przynieść więcej korzyści.

7. Twój piłkarski idol z dzieciństwa to?

W dzieciństwie nie miałem nikogo, a później był nim Łukasz Fabiański.

8. Pytanie nietypowe, w dzieciństwie byłeś bardziej Team Oli Kahn czy raczej Team Peter Schmeichel?

W dzieciństwie byłem raczej Team Marek Citko 😃

Dziękujemy!

Kopnij dalej

Ten post ma jeden komentarz

  1. zksP

    Właśnie… Wczoraj pod plotkami transferowymi pisałem swoje odczucia odnośnie ostatnich 2 tygodni i zapomniałem wspomnieć o jednym z istotniejszych wydarzeń, czyli transferach bramkarzy. Dla mnie to największy zgrzyt tego okresu. Z tym, że Gostomski na pewno będzie miał mocną pozycję, bardzo fajne jest też jego nastawienie jak i osobowości (oceniając po pierwszych wywiadach). Akurat na niego trafiło, ale może zapomnijmy na chwilę, że to on akurat przyszedł:
    .
    To, że przychodzi bardzo mocny zawodnik na pozycję, gdzie akurat mamy kandydata do gry, który zebrał bardzo dobre na wypożyczeniu w zespole poziom niżej jest już trochę… kontrowersyjnym rozłożeniem priorytetów transferowych. Przecież gdyby Burek był piłkarzem Pogoni Siedlce, to w tym sezonie grałby na tym samym poziomie co my! I miałby pewne miejsce na boisku. (Kolejny raz) Podpisujemy kontrakt z jakimś młodym zawodnikiem, czyli mamy plan w przyszłości na niego postawić, wypożyczamy go, on pokazuje się z dobrej strony, a i tak jest skreślany. Co więcej można zrobić jako piłkarz Wisły na wypożyczeniu, żeby dostać szansę? Powinniśmy zaryzykować i dać mu szansę, tak jak ryzykujemy ściągając masę innych młodych graczy. Ubezpieczeniem pozycji byłby Gradecki, czyli dotychczasowy nr 1, którego ceniliśmy bardziej od Kamińskiego (żadnego tam żółtodzioba).
    .
    Ale, nie ściągamy na tę pozycję czołowego bramkarza ligi i zawodnika, który tym samym praktycznie z miejsca staje się najmocniejszym punktem całego zespołu. Kiepskie to rokowania dla Burka, ale wg mnie i tak powinien dostać jasną wiadomość: nie zagwarantujemy ci nr 1, ale będziesz grał cały Puchar Polski + może parę razy dostaniesz szansę, jeśli nadarzy się okazja, bo wierzymy w ciebie. Zamiast tego i to jest dla mnie najgorsze, wypożyczamy go do Cracovii… Czyli klub z ekstraklasy dostrzegł w nim większy potencjał, niż my sami. Wypożyczenie z opcją transferu definitywnego, czyli jeśli jego jakość w oczach krakowskich trenerów się potwierdzi, to tym bardziej go nie zobaczymy. Można więc powiedzieć, że został przekreślony po tym jak zagrał dobrze w Siedlcach.
    .
    Martwi mnie to, że wolimy szukać bramkarza na już, nawet nie najmłodszego, choć mamy swoje talenty do oszlifowania pod ręką. Trudno narzekać, że przychodzą dobrzy zawodnicy, patrząc na osobę Gostomskiego szybko o tym zgrzycie zapomnę, ale wolałbym „Gostomskiego” grającego w środku pola, czy na skrzydle, a w bramce miejsce dla Burka, może teraz to on zostałby bramkarzem sezonu? Budżet nie jest z gumy. Zamiast tak mieszać wolałbym poszukać wzmocnień na pozycjach, gdzie nikt w poprzednim sezonie nie pokazał się ze zbyt dobrej strony, ani na wypożyczeniu, ani w 1 składzie, czy rezerwach (które swoją drogą grały na nędznym poziomie rozgrywkowym).

Dodaj komentarz