To o czym pisaliśmy, stało się faktem! Nowym zawodnikiem Wisły Płock został Dani Pacheco. Umowa hiszpańskiego pomocnika będzie obowiązywać co najmniej do 30 czerwca 2025 r. z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Hiszpan, liczy sobie 33 – lata i występuje głównie na pozycji defensywnego pomocnika. Od marca 2022 roku reprezentował barwy Górnika Zabrze, jednak Zabrzanie latem postanowili nie zaproponować mu nowego kontraktu i z dniem pierwszego lipca stał się on wolnym zawodnikiem. Dani w Górniku rozegrał 69 spotkań, zdobył w nich 4 gole i zanotował 9 asyst.
Urodzony 5 stycznia 1991 roku w hiszpańskiej Maladze Daniel Pacheco Lobato piłkarskiego rzemiosła uczył się początkowo w szkółkach Peña Deportiva La Vega i Málaga CF, aby jako 12-latek trafić do słynnej La Masii. W akademii FC Barcelony spędził kolejnych kilka lat, w 2007 roku został wykupiony przez angielski Liverpool, a pod koniec 2009 zadebiutował w pierwszym zespole w meczu Ligi Mistrzów z Fiorentiną. W 2010 roku z reprezentacją Hiszpanii zdobył wicemistrzostwo Europy do lat 19 oraz został królem strzelców całego turnieju.
Dla The Reds zaliczył łącznie 5 występów, a w kolejnych latach był wypożyczany do Norwich City, Atlético Madryt, Rayo Vallecano i SD Huesca. Następnymi klubami Hiszpana były AD Alcorcón, Real Betis (wypożyczenia do Deportivo Alavés i Getafe), Getafe CF, Málaga CF, UD Logroñés, Aris Limassol, a przez ostatnie dwa sezony – Górnik Zabrze.
Bilans Daniego Pacheco w LaLiga zamknął się na 22 rozegranych meczach, natomiast na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy – 195 meczach, 18 bramkach i 27 asystach. W poprzednich dwóch sezonach środkowy pomocnik wystąpił w 62 meczach PKO BP Ekstraklasy, zdobywając 4 gole i zaliczając 9 asyst.
info za Wisła Płock
Trzeba przyznać, że CV Hiszpana wygląda imponująco:

Dany witamy na pokładzie i życzymy samych samych sukcesów!

Mój klub, moje serce, moja Wisła Płock
Oprócz tego mąż, ojciec i bimbrownik!


zaczynam rozumiec intencje p. trenera Misiury. z takim srodkiem pola jak Pacecho, Kun i Pomorski, mozna myslec na powaznie o powrocie do Ekstraklasy. ci zawodnicy maja zrobic nam gre, a reszta jakby ma probowac doszlusowac do tego poziomu, co w przypadku Sekulskiego czy wahadlowych, nie powinno stanowic probelmu.
z tych co odeszli z klubu, to szkoda najbardziej Biernata, Gerbowskiego, Grica i w pewnym wzgledzie Szwocha. ale tu juz decyzje zapadly.
.
jesli Daniego Pacecho nie beda trapily kontuzje, to powinien byc jednym z liderow druzyny, a na pewno glownym mozgiem ekipy. jedynie problem stanowi to, ze konkurencja o awans do Ekstraklasy w tym sezonie bedzie jeszcze wieksza niz w poprzednim… a wlasnie w ostatnim sezonie strzelilismy sobie wielokrotnie w kolano na wlasne zyczenie. teraz przynajmniej start wyglada znacznie przyzwoiciej pod wzgledem organizacyjnym.
Ja za to chyba zaczynam rozumieć dlaczego Musiura zrezygnował z Biernata i Chrzanowskiego. Obaj nie grzeszyli prędkością, to widać jest punkt wyjścia dla trenera. Jak wspominałem, Biernata bym zostawił, Chrzanowskiego zresztą też. Obaj dobrze się u nas zaaklimatyzowali, Biernat potrafił doświadczeniem i dobrym ustawianiem nadrabiać jakieś tam braki w zwinności. Naprawdę zaskakiwało mnie, że radził sobie nawet broniąc 40m od swojej bramki. Jednak widać dla trenera stoper musi być szybki i kropka.
Za to co do Pacheco, to już pisałem co myślę: powinien dać jakość, być wzmocnieniem. Ale ściąganie 33-letniego bezrobotnego byłego ekstraklasowicza, bo taki z niego fajny „japoński-brazylijczyk” i przecież grał w Górniku, to musi pozwolić bić się o tę ekstraklasę, gdy jednocześnie… wyrzuca się 31-letniego Furmana i 32-letniego Szwocha. Dla mnie absurd. Wystarczy spojrzeć na liczby:
– Furman 267 spotkań w ekstraklasie, 23 gole, 39 asyst
– Szwoch 218 spotkań w ekstraklasie, 31 goli, 33 asysty
na tym tle 4 gole i 12 asyst w 67 meczach Pacheco nie powala. A przynajmniej nie na tyle, by wymieniać zasłużonych zawodników na 33-letniego gracza. Nie wiem za ile on będzie tu grał, ale jeśli za grosze, to chyba nikt inny go już nie chciał i wiedział, że to ostatnia szansa na jakikolwiek zarobek.