To o czym mówiło się już od dłuższego czasu, stało się dziś faktem. „Z dniem 16 lipca funkcję Wiceprezesa Zarządu Wisły Płock S.A. objął Maciej Wiącek.” Tak brzmi lakoniczny komunikat z oficjalnej strony Wisły! Więcej na ten temat przeczytacie u nas wkrótce. Poniżej jedynie przedstawiamy oficjalny news za wisla-plock.pl.
Rada Nadzorcza Wisły Płock S.A. podczas posiedzenia w dniu 16 lipca 2024 r. powołała Pana Macieja Wiącka na stanowisko Wiceprezesa Zarządu.
Maciej Wiącek urodził się 30 czerwca 1969 roku w Tomaszowie Lubelskim. Jest absolwentem Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz podyplomowych studiów na kierunku Zarządzanie instytucjami sportowo-rekreacyjnymi. Z klubem związany od wielu lat, formalnie pracuje w Wiśle od 2001 roku, najpierw jako rzecznik prasowy, a od 2002 – z krótką przerwą – jako dyrektor biura zarządu. W ostatnich latach regularnie współpracował również z lokalnymi mediami.
– Nominację traktuję jako wyzwanie, ale także zaszczyt. Za cel stawiam sobie przede wszystkim zachęcenie lokalnych sponsorów do większego zaangażowania we współpracę z Wisłą. Z racji długotrwałego doświadczenia wspomogę dział marketingu w promocyjnych i informacyjnych działaniach klubu – powiedział Maciej Wiącek po uzyskaniu nominacji.
Gratulujemy i życzymy owocnej pracy na rzecz klubu!
źródło/Wisła Płock

Mój klub, moje serce, moja Wisła Płock
Oprócz tego mąż, ojciec i bimbrownik!


Zawsze miałem (i dalej mam) szacunek do Wiącka za wszystkie audycje itp jakie robił pracując w Wiśle. Trudno go też nie traktować jak kolejnego Wiślaka. W efekcie przymknąłem oko na te wszystkie wyzwiska pod jego adresem związane z „donoszeniem do prezydenta”, choć większość osób miała mu to mocno za złe. Jednak nie mieści mi się w głowie, że można podczas meczu wyzywać piłkarzy swojego klubu i dla mnie to go przekreśla. Osobiście czuję, że patologie jakie miały miejsce w ostatnim czasie w klubie (te co do których nikt się nie przyznawał, ale nie podlegały dyskusji) były z jego udziałem. Dla mnie to działanie na szkodę klubu, ale przynajmniej cieszy mnie, że skończy się ten dziwny układ i teraz oficjalnie będzie rządził klubem.
Krótko: mój „entuzjazm” co do tego człowieka mocno przygasł, ale chłodno go akceptuję, bo mimo wszystko zawsze wolę „swojego” Wiącka, niż kolejnego wiceprezesa z 2 końca Polski, który nie wymieniłby 1 piłkarza grającego w Wiśle 10-15 lat temu. Szkoda, że raczej nie bardzo jakoś potrafili znaleźć wspólnych język z Kruszewskim.