Nafciarze po przerwie na kadrę udowodnili, że żadna pogoda im niestraszna. W dosyć mroźnej scenerii pokonali na własnym stadionie zespół Termaliki Bruk-Bet Nieciecza 3-1. Gole w tym meczu strzelali jednak wyłącznie Płocczanie. Honorowe trafienie dla gości zanotował bowiem Andriass Edmundson. Do właściwej bramki trafiali natomiast Dani Pacheco, Łukasz Sekulski oraz Deni Jurić.
Przed pierwszym gwizdkiem sędziego Przybyła rzut oka na składy. W jedenastce Mariusza Misiury kilka wymuszonych zmian. Do wyjściowego składu w miejsce zawieszonego za kartki Ibana Salvadora wraca kapitan Wisły Płock – Łukasz Sekulski. W środku pola natomiast od pierwszej minuty zobaczyć mogliśmy Tomasa Tavaresa.
Pierwszy strzał w meczu był autorstwa Nafciarzy. Do zbyt krótko wybitej piłki dopadł Marcus Haglind-Sangre i uderzył bez zastanowienia. Niestety piłka poszybowała wysoko ponad bramką strzeżona przez Miłosza Mleczkę. W 10. minucie ładnie prawą stroną urwał się obrońcom Zan Rogelj, niestety jego dośrodkowanie padło łupem bramkarza gości. Na pierwszy celny strzał w meczu przyszło nam czekać do 19. minuty. Wtedy to zza pola karnego uderzał Pacheco. Zrobił to jednak zbyt lekko i piłkę pewnie wyłapał Miłosz Mleczko. W odpowiedzi pierwsza groźna akcja Termaliki. Dośrodkowanie Gabriela Isika na strzał próbował zamienić Krzysztof Kubica. Zrobił to jednak tak nieudolnie, że piłkę pewnie wyłapał Rafał Leszczyński. Do 29. minuty mecz nie mógł się kibicom podobać. Dużo było w nim rwanej gry. Dużo strat i niedokładności. Wszystko to osłodził kibicom zgromadzonym na trybunach Orlen Stadionu Dani Pacheco. Hiszpan pięknym mierzonym strzałem otworzył wynik spotkania i po niecałych 30 minutach na tablicy świetlnej mieliśmy zasłużone prowadzenie Nafciarzy. Nie minęło pięć minut, a Dani stanął przed szansą na powtórkę. Niestety tym razem Hiszpan się poślizgnął, a jego uderzenie zatrzymało się na obrońcy. W 36. minucie kolejna okazja Nafciarzy. Tym razem bardzo dobrego podania Łukasza Sekulskiego do Dominika Kuna nie udało się zamienić na celny strzał. W odpowiedzi zaatakowali goście. Dośrodkowanie Igora Strzałka nie padło jednak łupem żadnego z graczy z Niecieczy. W 39. minucie pierwszą żółtą kartkę w tym meczu zobaczył gracz Termaliki. Był to Arkadiusz Kasperkiewicz, a sędzia Przybył nagrodził w ten sposób jego głupie zachowanie po faulu na Danim Pacheco. W 42. minucie nic nie zwiastowało kolejnego gola dla Nafciarzy. Ot jedna z wielu akcji zaczepnych Wisły prowadzona prawą stroną boiska. Piłka jednak trafiła do Zana Rogelja, a ten dośrodkował wprost na głowę Łukasza Sekulskiego. Nasz kapitan w myśl zasady, skąd przyszła, tam uderz. Posłał futbolówkę obok bezradnego Mleczki. Piłkarze Termaliki jeszcze nie zdążyli się otrząsnąć po drugim golu, a już tablica wyników wskazywała 3:0. Tym razem autorem bramki był Deni Jurić. Australijczyk otrzymał wyborne podanie na wolne pole i samodzielnie popędził na bramkę gości. Wpadając w pole karne, dopełnił jedynie formalności i podwyższył nasze prowadzenie. Chwilę później sędzia Przybył zakończył spotkanie.
Na drugą część meczu zespół z niecieczy wyszedł z jedną zmianą w składzie. W miejsce mającego na swoim koncie żółtą kartę Kasperkieiwcza wyszedł Lucas Masoero.
Po zmianie stron, pierwsi do głosu doszli goście. Na nasze szczęście strzał Fassbendera po stracie Tavaresa nie znalazł drogi do naszej siatki. Chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego kolejny raz zagotowało się pod naszą bramką. Tym razem jednak przed utratą gola uchroniła nas interwencji Rafała Leszczyńskiego. W odpowiedzi zaatakowali Nafciarze. Dogrania przed bramkę autorstwa Sangre jednak nie udało się Dominikowi Kunowi zamienić na czwartą bramkę dla Wisły. W 52. minucie kolejny groźny atak Nafciarzy zakończony niecelnym strzałem Jurica. Nie minęła minuta i najpierw Deni miał swoją szansę, którą przegrał z obrońcami gości. Chwilę później Sekulski uderzył niecelnie. W 55. minucie znowu Nafciarze. Tym razem akcję wykańczał Tavares. Niestety uderzył w obrońcę i skończyło się na rzucie rożnym dla Wisły. Między 57 a 60 minutą dwukrotnie swoich sił próbował Bartosz Kopacz. W obu przypadkach Rafał Leszczyński był jednak górą. W 65. minucie kolejna zmiana w wykonaniu Marcina Brosza. boisko w Płocku opuścił Igor Strzałek, a w jego miejsce zameldował się Damian Hilbrycht. W 71. Dani Pacheco pożegnał się z murawą niecelnym strzałem na bramkę Mleczki. Chwilę później został bowiem zmieniony przez Matchoia Dialo. Na kwadrans pred końcem regulaminowego czasu gry kolejna zmiana w zespole Wisły. Murawę opuścił strzelec trzeciej bramki dla Wisły Dceni Jurić. jego miejsce na placu gry zajął Kevin Custovic. Nie minęło 30 sekund i grający w ataku Kevin miał swoją pierwszą szansę na podwyższenie wyniku meczu. Niestety uderzył zbyt słabo by zaskoczyć Mleczkę. W 80. minucie po rzucie rożnym zakotłowało się pod naszą bramką. Dwukrotnie jednak na wysokości zadania stawał Tavares i to on blokował strzały gości. Przed końcowym gwizdkiem mieliśmy jeszcze potrójną zmianę w Wiśle. Na murawie pojawili się Nemanja Mijuskovic, Krystian Pomorski oraz Alsandro Kalandadze. Zmienili oni Łukasz Sekulskiego, Quentina Lecoeucha oraz Tomasa Tavares. Zanim to jednak nastąpiło, Andrias Edmundsson niefortunnie interweniował we własnym polu karnym i pokonał Rafała Leszczyńskiego, dając gościom honorowe trafienie. Na niewiele się jednak to trafienie zespołowi z Niecieczy zdało. Do końca meczu bowiem wynik nie uległ zmianie i Nafciarze pewnie i w pełni zasłużenie pokonali na własnym stadionie zespół Termaliki Bruk-Bet.
Wisła Płock 3-1 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Dani Pacheco 29, Łukasz Sekulski 42, Deni Jurić 43 – Andrias Edmundsson 83 (s)
Wisła: 12. Rafał Leszczyński – 21. Žan Rogelj, 4. Marcus Haglind-Sangré, 35. Marcin Kamiński, 19. Andrias Edmundsson, 13. Quentin Lecoeuche (84, 3. Aleksandre Kalandadze) – 14. Dominik Kun, 84. Tomás Tavares (84, 25. Nemanja Mijušković), 8. Dani Pacheco (71, 17. Matchoi Djaló) – 99. Deni Jurić (77, 2. Kevin Čustović), 20. Łukasz Sekulski (85, 6. Krystian Pomorski).
Bruk-Bet Termalica: 99. Miłosz Mleczko – 29. Gabriel Isik, 3. Arkadiusz Kasperkiewicz (46, 5. Lucas Masoero), 2. Bartosz Kopacz, 77. Artem Putiwcew, 27. Radu Boboc (89, 55. Thiago Dombroski) – 23. Sergio Guerrero, 28. Maciej Ambrosiewicz (77, 8. Rafał Kurzawa), 86. Igor Strzałek (66, 21. Damian Hilbrycht) – 13. Krzysztof Kubica, 7. Morgan Faßbender (77, 26. Wojciech Jakubik).
żółta kartka: Kasperkiewicz.
sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
widzów: 6346

Mój klub, moje serce, moja Wisła Płock
Oprócz tego mąż, ojciec i bimbrownik!


Brawo panowie jeszcze 19 punktów i jest gitara zaznaczam to nie jest minimalizm a coś ponadto mile widziane