Zmagania po kolejnej przerwie na kadrę rozpoczęliśmy od meczu z Termalicą. Nafciarze pewnie pokonali ekipę "Słoni" 3:1 i dopisują trzy punkty na swoje konto. Jak oceniliście występy poszczególnych piłkarzy?

Rafał Leszczyński (4.50)
W pierwszej połowie bezrobotny. Na początku drugiej części gry nerwowo interweniował po zamieszaniu w polu karnym. Przy bramce bezradny, więc nie mam do niego większych zarzutów.

Quentin Lecoeuche (4.48)
Quentin jak to on - często przy piłce, bardzo aktywny, co mogło się podobać. Brakowało jednak czasem jakiegoś konkretu w postaci groźnego strzału czy dogrania.

Marcin Kamiński (4.75)
Nie miał zbyt wiele okazji aby zabłyszczeć w defensywie, gdyż Termalica nie była drużyną, która przejawiała upór wariata jeśli chodzi o zagrażanie naszej bramce.

Marcus Haglind-Sangre (4.74)
Marcus podobnie jak Kamyk - nie napracował się za dużo w defensywie. Za to dołożył oryginalną asystę.

Andrias Edmundsson (4.32)
Za to Edi brał na siebie wszystko co było do wyczyszczenia, zagrał niemalże perfekcyjny mecz. Nawet z przodu wyglądał lepiej niż zwykle. Naprawdę szkoda tego samobója.

Žan Rogelj (5.04)
Kolejny świetny mecz Słoweńca. Tak jak zwykle - mobilny, głodny gry, szczególnie z przodu. W poniedziałek ostatecznie zanotował jedną asystę, pomimo iż często dogrywał na głowy kolegów w polu karnym "Słoników".

Dominik Kun (4.61)
Jestem uradowany tym występem Kunika. To był występ na miarę tych najlepszych meczów Dominika z początków tego sezonu. Mnóstwo razy wyłuskiwał piłkę, często na połowie rywala. Przy golu Deniego Juricia zaliczył asystę. Ktoś może zarzucić mu, że jest mało błyskotliwy z piłką przy nodze. I tak szczerze to uważam to za słuszny zarzut. Natomiast uważam też, że nie od każdego piłkarza trzeba wymagać tego samego. Edmundsson jest świetnym obrońcą pomimo tego, że miewa problemy z wyprowadzeniem, Sekul umie strzelać gole, pomimo iż nie jest najszybszy. Wiem, że styl gry Kuna odbiega dosyć mocno od standardowego stylu gry piłkarza ze środka pola, ale nie traci piłki, nie wymyśla przekombinowanych zagrań. Tak, często wybiera najprostsze rozwiązania i po prostu oddaje piłkę do najbliższego, ale może to wcale nie jest takie złe, szczególnie gdy jest otoczony takimi piłkarzami jak Dani czy Rogelj. A w defensywie swoje potrafi dołożyć.

Dani Pacheco (5.24 MVP)
No tu nie ma co się zastanawiać - to był fantastyczny mecz Daniego. Najpierw pięknie przymierzył ze skraju pola karnego, a kilka minut później otworzył Zanowi przestrzen na skrzydle, notując przy tym asystę drugiego stopnia. Ogólnie Hiszpan przejawiał w poniedziałek fajny luz i po prostu przyjemnie się go oglądało.

Tomasz Tavares (4.51)
Portugalczyk w pierwszej połowie był mało widoczny, natomiast po przerwie pokazał się z dobrej strony. Wygląda przyzwoicie jeśli chodzi o wyprowadzenie i przesuwanie akcji do przodu, ma luz. Oby właśnie w tę stronę szedł w kolejnych spotkaniach.

Deni Jurić (4.70)
Trochę trzeba było poczekać na bardziej miarodajny występ Deniego. Po ogłoszeniu transferu odbierałem go jako piłkarza o charakterystyce typowej 9 - napastnika długo przebywającego w polu karnym rywala, walczącymi o górne piłki i czekającym na okazję do wykończenia akcji. I po części były to trafne przeczucia, z tym że Deni przy golu naprawdę fajnie odjechał obrońcom, pokazując, że ma pewne zdolności motoryczne, które na pierwszy rzut oka nie były dla mnie oczywiste. Pierwszy kamień milowy - debiutancki gol odhaczony, teraz czekamy na więcej.

Łukasz Sekulski (4.91)
Kapitan powrócił do wyjściowego składu w pełnej okazałości. Przy pierwszej bramce utrudnił dojście do bloku piłkarzom Termalici, przy drugiej sprytnie wypracował sobie pozycję, a przy trzeciej w swoim stylu cofnął się trochę głębiej i pomógł wyprowadzić skuteczną akcję. W obronie również dołożył swoje trzy grosze, raz nawet spektakularnie blokował strzał wślizgiem przed własną szesnastką. Czasem miewa gorsze mecze, ale nie da się ukryć, gdy go brakuje. Dobrze, że wrócił.
Rezerwowi

Matchoi Djaló (3.52)
Zaryzykuję stwierdzenie, że w poniedziałek Matchoi wyglądał lepiej niż w poprzednich spotkaniach. Miał swoje momenty, raz był nawet blisko zdobycia bramki. Nie chcę pisać, że już coś mu "przeszkoczyło", bo zagrał jedynie 20 minut, ale chyba coś drgnęło.

Kevin Custović (3.90)
Szwed po raz kolejny w tym sezonie wszedł na pozycję nr 9. Tak naprawdę już w pierwszych chwilach po wejściu na murawę mógł poderwać stadion, lecz jego uderzenie było zbyt lekkie by zaskoczyć goalkeepera gości. Poza tym występ bez większych fajerwerków.

Nemanja Mijusković (-)
Grał za krótko by ocenić.

Krystian Pomorski (-)
Grał za krótko by ocenić.

Aleksandre Kalandadze (-)
Grał za krótko by ocenić.

Mariusz Misiura (5.00)
Termalica pozostawiona bez jakichkolwiek argumentów na zwycięstwo (po raz kolejny). W tamtym sezonie terminarz Betclic 1. Ligi był tak skonstruowany, że zawsze graliśmy z rywalem, z którym Termalica grała tydzień przed nami, co oznacza, że siłą rzeczy sztab widział mnóstwo spotkań Termalici na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy i zastanawiam się jak bardzo to pomogło. Takie zwycięstwo cieszy tym bardziej, że cały czas mamy mocno ograniczony wachlarz możliwości w ofensywie, a z tyłu pomimo straty gola znowu zagraliśmy solidnie.

Poziom meczu
Ten mecz był naprawdę fajnym odbiciem się po ostatnim spotkaniu z Lechią. Stwarzaliśmy sobie sytuację, strzeliliśmy pięknego gola i zagraliśmy dobrze z tyłu. Czego chcieć więcej?

