Derby Mazowsza tym razem nie okazały się zwycięskie, lecz myślę, że nie ma powodów do wstydu. Pojechaliśmy na Łazienkowską jako beniaminek i z przebiegu gry to my byliśmy lepszym zespołem. Zapraszamy na oceny po meczu z Legią.

Rafał Leszczyński (2.79)
Trener po meczu na konferencji powiedział, że Rafał w szatni wziął winę za porażkę na siebie, ponieważ pomylił się przy pierwszej bramce. No i trzeba przyznać, że pewnie nasz goalkeeper mógł się lepiej zachować przy bramce, ale jednocześnie byłbym bardzo daleki od upatrywania w tej jednej sytuacji przyczyny naszej porażki. Leszczu w tym meczu kilkukrotnie kolegom pomagał, a na przestrzeni całego sezonu myli się bardzo rzadko. Głowa do góry.

Nemanja Mijusković (3.36)
Pomimo straty dwóch bramek to był przyzwoity mecz Nemy. Czarnogórzec zanotował kilka przechwytów i wygranych pojedynków.

Marcin Kamiński (3.63)
Ciężko znaleźć jakiś punkt zaczepienia do występu Kamyka. Trudno go winić o utratę którejś z bramek, nie popełnił też większych błędów. Myślę, że to był poprawny występ naszego stopera.

Marcus Haglind-Sangre (3.56)
Marcus jest tym typem obrońcy, który poza umiejętnościami z tyłu potrafi również wnieść na boisko wartość ofensywną. W tym meczu jednak od czasu do czasu zdarzały mu się niedokładne zagrania, np. dośrodkowania czy strzały z dystansu. Duży plusik należy mu się natomiast za wysoki odbiór piłki przy akcji bramkowej. W obronie poprawny występ.

Quentin Lecoeuche (3.11)
Francuz naprawdę dobrze wszedł w mecz, szkoda, żejego udział w tym spotkaniu zakończył się w taki sposób. Na konferencji trener Misiura powiedział, że ta kontuzja to może być coś poważniejszego, sam Quentin mocno utykał wychodząc ze stadionu. Brak Quentina na kolejne spotkania to spore osłabienie, pozostaje nam życzyć Francuzowi zdrowia.

Žan Rogelj (2.99)
Ciężko napisać coś o Žanie, przez większość meczu był niewidoczny.

Dani Pacheco (3.74)
Dani w sobotę był jednym z naszych jaśniejszych punktów. W swoim stylu rozgrywał nisko, odpowiadając za regulowanie rytmu i kierunku gry, będąc sercem drużyny. Zanotował również piękną asystę do Wiktora Nowaka.

Wiktor Nowak (4.67)
Świetny występ Wiktora Nowaka. Tak jak zawsze - aktywny na całej szerokości boiska, zarówno przy przechwytach jak i akcjach ofensywnych. Zresztą po portalu X (dawniej Twitter) hula sobie mapka jego kontaktów z piłką, patrzcie niżej). Myślę też, że warto docenić jego gola - wrzutka Daniego była dobra, ale wcale nie łatwa do skontrowania, takie złożenie się do strzału wymaga pewnych umiejętności.
źródło: https://x.com/Marciniak_k/status/2025332724261626167

Matchoi Djaló (3.30)
Matchoi zagrał naprawdę fajny mecz, myślę, że to jego najlepszy dotychczasowy występ w barwach Nafciarzy. Cały czas pod grą, mobilny, posyłał "pięteczki", kilka razy uczestniczył w zagrożeniu pod bramką Legii, czy to mając opcję, aby posłać ostatnie podanie, czy to znajdując się w dogodnej pozycji do oddania strzału. Miał też moment, w którym trochę wystawił nasze nerwy na próbę, próbując się kiwać jako ostatni piłkarz, ale ogółem dobrze oceniam ten mecz w wykonaniu Matchoia.

Giannis Niarchos (3.33)
Giannis w Warszawie pokazał się z dobrej strony, często aktywny, udało mu się dojść do kilku sytuacji. Jedną z nich (strzał głową z piątego metra w pierwszej połowie) miał naprawdę dobrą i szkoda, że nie zamienił jej na gola. Grekowi przydałby się już ten debiutancki gol, niestety się nie udało. Ogół występu jednak oceniam pozytywnie.

Łukasz Sekulski (2.47)
Myślę, że ten mecz nie do końca się układał pod Sekula. Było dużo biegania od bramki do bramki i trochę mniej twardej walki w środku pola, w której nasz kapitan często pomaga drużynie. Mimo to udało mu się wypracować dwie sytuacje - na samym początku meczu dobrym podaniem prostopadłym wypuścił Giannisa Niarchosa, a w drugiej połowie po rajdzie oddał groźny strzał, który z trudem obronił Hindrich. Był to też 250. występ Sekula w barwach Nafciarzy, więc na ręce naszego kapitana składamy gratulacje.
Rezerwowi

Dominik Kun (3.44)
Kun wszedł na boisko w trochę chaotycznych warunkach, nie miał nawet czasu porządnie się rozgrzać. Niestety Legia to wykorzystała, bo to tamtą stroną poszła akcja bramkowa, a sam Dominik w tej sytuacji wyszedł trochę za wysoko i za jego plecami powstała przestrzeń, z której skorzystali gospodarze. Reszta meczu poprawna.

Kevin Custović (2.83)
Z początku wszedł na wahadło, po stracie bramki został przesunięty na dziewiątkę. Ciężko mi ocenić ile winy ponosi za utratę gola, bo został pozostawiony sam na dwóch. Mimo to uważam, że dał raczej przeciętną zmianę.

Tomas Tavares (-)
Grał za krótko by go ocenić.

Marin Karamarko (-)
Grał za krótko by go ocenić.

Mariusz Misiura
Wisłę w tym meczu oglądało się naprawdę przyjemnie, długimi fragmentami spychaliśmy Legię do defensywy. Tworzyliśmy sobie sytuacje, byliśmy groźni, a gospodarze pod naszą bramką wywalczyli niewiele. Do tego warto dodać, że na mecz z Legią znajdowaliśmy się w bardzo niekorzystnej sytuacji kadrowej - Jurić, Ivan, Boro, Jime cały czas są kontuzjowani, w ciągu pierwszego kwadransa wypadł Quentin. Tavares wszedł na końcówkę zagrać pierwsze minuty po kontuzji. Statystyki wg. Sofascore to 57% posiadania piłki dla Wisły, xG 1.20 do 0.54 dla Wisły, 14 do 6 w strzałach dla Wisły. Jeśli spojrzymy na listę nieobecnych, a potem na obraz gry i statystyki to możemy dojść do wniosku, że w tym meczu jednym z niewielu czynników, który się nie zgadzał był wynik.

Poziom meczu
Myślę, że to było dobre widowisko. Otwarty mecz, dużo sytuacji i mało przestojów w grze. Szkoda, że nie mamy z tego meczu więcej, no bo obraz gry raczej przemawiał na naszą korzyść.

