Jeden Said wiosny nie czyni, czyli Hamulić nowym Nafciarzem?

Okno transferowe w Polsce zamyka się w przeciągu kolejnych 36 godzin. Wisła Płock wkracza więc do akcji. Trener Mariusz Misiura powiedział na jednej z konferencji, że nasze pięć minut jeszcze nie nadeszło. Wszystko zwiastuje jednak, że godzina zero wybije wkrótce. Pierwszym uderzeniem zegara będzie według naszej wiedzy transfer Saida Hamulicia.

Napastnik urodzony w holenderskim Leiderdorp, a reprezentujący barwy Bośni i Hercegowiny to piłkarz doskonale nad Wisłą znany. W sezonie 2022/23 dał się poznać z najlepszej strony jako piłkarz Stali Mielec. Jesienią, pod okiem trenera Adama Majewskiego w w 19 meczach strzelił 9 bramek i zanotował cztery asysty. Po zmienia szkoleniowca nie było już tak dobrze, i pod okiem Janusza Niedźwiedzia dołożył już tylko jedno trafienie i dwa ostatnie podania.

Mierzący 186 cm środkowy napastnik zamienił wówczas po sezonie Mielec na francuską Tuluzę. Mówiło się wówczas, że klub znad Garonny zapłacił za niego 2,5 mln euro. Niestety w ojczyźnie Napoleona kariery zawrotnej nie zrobił/ W sumie wystąpił w 10 meczach i strzelił w nich dwa gole. Niestety dla niego, oba trafienia zanotował w jedynym meczu rezerw Tuluzy jaki rozegrał. Szybko stracono do niego cierpliwość i rozpoczął się festiwal wypożyczeń. said zwiedził takie kluby jak Vitesse Arnhem, Lokomotiw Moskwa, Widzew Łódź, a ostatnio grał dla greckiego Volos. To właśnie w ostatnim klubie pokazał, że strzelać brami jeszcze potrafi. W 18 występach zanotował 8 trafień, dołożył do tego jeszcze 3 asysty.

W ostatnim czasie jednak jego wypożyczenie zostało nagle skrócone za porozumieniem stron jednak na wyraźną prośbę Greków. Po tym fakcie zaczęto też mówić, że Tuluza ma dosyć Hamulicia i klub chciałby z nim rozwiązać obowiązujący do 30 czerwca 2027 kontrakt. Tutaj pojawia się Wisła.

Według naszej wiedzy zarówno piłkarz jak i jego agent są już w Płocku, a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że lada chwila możemy spodziewać się ogłoszenia podpisania umowy z Saidem.

Co sądzicie o takim ruchu?

Kopnij dalej

Ten post ma 7 komentarzy

  1. Cezary

    To jakiś akt desperacji.

      1. Cezary

        Nie zamierzam nikogo krzyżować ale tak jak w przypadku fejo kiedyś musiało mu odbić tak w przypadku hamulića jest to prawdopodobne a tak naprawdę to chyba mogę mieć swoje zdanie co do gościa który nigdzie się nie zaaklimatyzował chyba jest ku temu jakiś powód

  2. Arkady1000

    Nic nie stoi na przeszkodzie żeby pokazał klasę i rozegrał topową rundę jak w Mielcu. Trochę się jaram tym transferem w końcu nie zatrudniamy kota w worku, tu się wszystko może zgadzać i niech się tak stanie.

  3. Marek

    Zawsze to jakaś alternatywa dla Kevina Custovica 😀

  4. renegat

    w formie z Mielca na pewno na tak. ale dobrze pamietamy jego ostatni epizod w polskiej lidze. z tego co widze w Grecji nie prezentowal sie tak zle, wiec nie wiem jaka byla przyczyna skrocenia wypozyczenia przez Grekow. trzeba mu dac troche czasu na pokazanie sie. Hamulic ma jeszcze 1.5 roku bardzo wysokiego kontraktu w Tuluzie. rozumiem, ze to tylko polroczne wypozyczenie, ewentualnie potem Hamulic rozwiaze kontrakt we Francji, a w Polsce chce sie wypromowac.
    .
    ide do restauracji, zamawiam bigos staropolski z dziczyzna, a otrzymuje wegańskie kotlety sojowe z zielonym groszkiem. i co tutaj teraz zrobic? rzucic talerzem, milo podziekowac i wyjsc, poprosic o nowe-wlasciwe zamowienie, czy moze spokojnie zjesc? dyrektor Kucharski nie daje nam wyboru. każe nam zjesc kotlety sojowe z zielonym groszkiem w sosie internacjonalskim. mam nadzieje, ze na koniec sezonu nie bedzie potrzeba taczek, bo mam pierwszego kandydata.

  5. zksP

    Akurat nie miałem czasu i głowy, ale od dłuższego czasu korci mnie, żeby napisać kilka słów wstępnej oceny dyrektora sportowego. Tutaj kolejny raz narzuca się jeden z punktów takiej oceny: wszelkie przymiarki, plotki itd, to są zgrane nazwiska z Ekstraklasy. Dla mnie ogromny zawód. Aż można mieć flashbacki z czasów Petrochemii. Jakbym nie chciał powrotu do tej nazwy i herbu, to udowodniono wtedy, że taka polityka transferowa się nie sprawdza. Co prawda w klubie nie ma ciągłości i taki prezes nie bardzo kojarzy temat, ale nawet później wystarczy podać przykłady Vrdoljaka, Kolara, Kriwiec też ciężko napisać, że był naszym kluczowym zawodnikiem.
    .
    Dyrektor przychodził z ciekawym CV. Ja rozumiem, że Wisła Płock to nie Legia i wielu zawodników od razu rzuca słuchawką. Rozumiem, że trener jest wybredny (wg mnie za bardzo) i ma bardzo skonkretyzowane wymagania (wg mnie zbyt mocno). No, ale trzeba w tym jakoś spróbować się odnaleźć. Co chwilę słyszymy: Karol Angielski, Luquinhas, Nahuel, Sarapata, Hamulić… Człowiek ma wrażenie, że dyrektor jest trochę jak niedzielny kibic, który odpalił Football Managera i wpisuje w wyszukiwarkę nazwiska, jakie kiedyś brylowały w Ekstraklasie i sprawdza, czy może przypadkiem nie odbiły się od ściany na zachodzie, co pozwoliłoby o nie powalczyć. Po prostu pachnie tu desperacją, jakby nie miał pomysłów. Liczyłem na coś więcej. Na więcej oryginalności.
    .
    Nie podoba mi się to, bo piłkarze, którzy kiedyś mieli swoje 5 minut, a teraz stanowią spadające gwiazdy i są skłonni cofnąć się o kilka kroków wstecz, „bo może kariery już nie zrobię, ale gdzieś trzeba się zahaczyć i pozarabiać kasę do końca kariery”, to nie jest przepis na sukces. Oczywiście od każdej reguły są wyjątki, są rożne przypadki i charaktery. Tak było np z Furmanem, podoba mi się też wypożyczenie Sarapaty, bo podobno zależało mu żeby tu przyjść i widać, że gość dalej ma ambicje. Słowo klucz, jakie wyróżnia zawodników jak np Edmundsson, którzy przychodzą z niższej ligi i chcą pokazać, iść w górę, rozwijać karierę. A nie, odcinać kupony od nazwiska. Jeśli pogłoski o problematycznym charakterze Hamulicia są prawdą, to ryzykujemy też nadwerężenie dobrej, rodzinnej atmosfery, jedności, co jest największą siłą (zespołu) Misiury. Ale tu nie chodzi o sam ten transfer. Jak przyjdzie, to niech odpali i strzeli 20 goli.

Dodaj komentarz