Sonia, Stefan – WSZYSTKIEGO NAJLESZEGO!

Dziś urodziny obchodzi dwóch naszych były i bardzo wyjątkowych zawodników.

Pierwszy z nich to Rafał Siadaczka, znany nie tylko kibicom, którzy na stadion przychodzili w latach 90-tych.

Rafał urodził się 52 lata temu w Radomiu. Jest wychowankiem Broni Radom, z którego po 9 latach, w 1991 roku przeniósł się do Legii Warszawa, z której po jednym sezonie powrócił do Radomia. Zaliczył także grę w miejscowym Radomiaku. Zdobył tam 12 bramek w 31 spotkaniach.

Fot. Włodzimierz Sierakowski

Po historycznym awansie naszego klubu do 1. ligi (obecnie Ekstraklasy) wzmocnił drużynę Nafciarzy. Tu, podobnie jak sezon wcześniej strzelił 12 goli. 

Jak wiemy nasza pierwszą przygoda z najwyższą klasą rozgrywkową trwała tylko sezon i 94/95 znów przywitaliśmy w na jej zapleczu. Rafał odszedł do Widzewa Łódź, któremu wtedy wiodło się świetnie.

W swojej karierze trzykrotnie zdobywał mistrzostwo Polski – 1996, 1997 z Widzewem, 2002 z Legią Warszawa. Na swoim koncie ma również Superpuchar Polski – 1996 z Widzewem i Puchar Ligi – 2002 z Legią.

Drugiego solenizanta nie tak dawno oklaskiwaliśmy z trybun starego stadionu. Ostatni raz 14 lipca 2020 roku. 

Fot. Wisła Płock S.A.

Czarek Stefańczyk, niezwykle barwna postać, bohater pierwszych klubowych tiktoków 🤣 urodził się 39 lat temu w Radomsku.

Jest wychowankiem tamtejszego klubu.

W juniorach Radomska grał w ataku, gdzie strzelił 28 goli, po wypożyczeniu do Omegi Kleszczów został przesunięty na prawą obronę i tak już zostało.

Był zawodnikiem m.in. ŁKS-u i Zawiszy Bydgoszcz, jednak najdłużej grał w Wiśle Płock. 

Przyszedł do nas latem 2013 roku. Jak sam mówił w wywiadzie dla nas, dogadany był już z Chojniczanką, ale po ofercie z Wisły Płock zdecydował się jednak na podpisanie kontraktu z naszym klubem. 

W barwach naszego klubu wystąpił 208 razy w ciągu 7 lat. Zżyliśmy się z Czarkiem, który był podstawowym graczem nie tylko w 1. lidze, ale także po awansie. Był jednym z tych graczy, który na boisku oddawał całe serducho. 

W 2019 roku i pamiętnym meczu z Cracovią, w którym działo się wszystko, co w meczu może się zdarzyć, ukarany został czerwoną kartką za naruszenie nietykalności sędziego. Osłabił zespół, który w końcówce meczu grał w 9, a mimo to WYGRAŁ! Konsekwencje tej czerwonej kartki były bardzo poważne. Czarek został ukarany półroczną dyskwalifikacją. W każdym meczu, w którym pauzował dostawał wsparcie z trybun, o którym mówił, że było dla niego niezwykle ważne.

Fot. Wisła Płock S.A.

Kiedy schodził z boiska w 72. minucie meczu z Koroną Kielce 14 lipca 2020, dla wielu z nas był to smutny moment. Ciężko było pożegnać kogoś, kto mimo, że nie urodził się w naszym mieście, był Nafciarzem tak jak my.

Obu Panom, którzy zapisali się w historii naszego klubu na zawsze wszystkiego najlepszego, zdrowia i spełnienia marzeń życzy nafciarska familia.

Kopnij dalej

Dodaj komentarz