Po kolejce… #24

Na wstępie winien jestem tym kilku osobom, które to czytają przeprosiny. Po kolejce #23 nie ukazało się z przyczyn osobistych autora. Ciężko w niektórych chwilach nawet o minimalną dawkę uśmiechu, patrząc na naszą Ekstraklasę. Było, minęło, Ekstraklasa się nie zatrzymuje i my razem z nią.

23. kolejka pełna była sytuacji komicznych i takich, które warto zapamiętać. Oto kilka z nich:

Na początek bramka kolejki. Mecz Widzew – Warta, akcja bramkowa na 0:2. Strzelcem Maciej Żurawski. Trzeba przyznać, że takiego golazo nie powstydziliby się topowi strzelcy świata!

Zostańmy na chwilę przy bramkach pięknych. Rośnie nam w Ekstraklasie, a dokładnie w Białymstoku, specjalista od takich goli. Nene, bo o nim mowa, jak już umieszcza piłkę w siatce, to ręce same składają się do oklasków. Nie inaczej było i w meczy Jagiellonii z Miedzią Legnica. Swoją drogą nie zazdroszczę kibicom Jagi wyboru gola sezonu. Tak oto prezentuje się bramka otwierająca wynik tej rywalizacji:

Skoro piękne bramki mamy już za sobą, pora na to, co kibice kochają najbardziej. WPADKI, WTOPY I ŻAŁOŚĆ LIGI!

Na początek, Krzysztof „Klej” Kamiński. Mecz Korony Kielce z Wisłą zapowiadał się na kolejny ligowy wrzodowywoływacz, nudny jak flaki z olejem. Nic nie zapowiadało bramek w tym spotkaniu. I wtedy wszedł on, znaczy na boisku był od początku, ale postanowił zaznaczyć swoją obecność. Cały na zielono, jak najbardziej zielony element murawy w mieście scyzoryków! Z niegroźnego rzutu rożnego popularny Kamyk zrobił kiks kolejki. Potwierdził też, że nie ma ostatnio najlepszej passy. Szkoda tylko, że jego zagranie, rodem z boisk siatkarskich, kosztowało Wisłę chociaż punkt. Ale co tu się dłużej nad Krzysiem pastwić, lepiej to zobaczyć.

Gratis dorzucam zagranie z zaległego meczu Wisły Płock z Wartą Poznań. Tym razem Krzysztof miał więcej szczęścia, jego mega celne podanie nie przyniosło większych konsekwencji.

Zostańmy jeszcze na chwilę przy tym spotkaniu. Wisła Płock w osobie tercetu Kolar – Furman – Lesniak, pokazuje i objaśnia jak nie należy wyprowadzać kontrataków. Dominikowi należy się chyba za to zagranie jakaś specjalna nagroda. Może dodatkowy trening biegowy u trenera Staňo?

Wystarczy już znęcania się nad Nafciarzami. Teraz pora na grillowanie meczu kolejki. Potyczka Górnika Zabrze z warszawską Legią, bo o tym starciu mowa, obfitowała w wiele ciekawych sytuacji. I tak oto, na początek faul na żółtą kartkę. Bo taką właśnie karę otrzymał gracz Górnika za ekstrakcję dwóch jedynek Rafała Augustyniaka. Kara adekwatna, jeśli brać pod uwagę wartość estetyczną. Gdyby jednak pochylić się nad sednem gry w piłkę, to jednak wydawać się może, że ciut mało.

Są też inne dowody na to, ż sędzia Frankowski i mecze Legii Warszawa to faktycznie nie jest udany mariaż.

Z drugiej strony fajnie się ogląda największego buraka Ekstraklasy wylatującego z boiska za… no właśnie, oto za co wyleciał z boiska Josue:

Dodam tu tylko, że ta żenująca symulka została wyceniona na drugą żółtą kartkę. Chyba to nie dziwi, bo kilkadziesiąt sekund wcześniej za pyskówki Portugalczyk zobaczył pierwszą żółtą kartkę w tym spotkaniu.

A oto wszystkie wyniki 23 kolejki Ekstraklasy:

Piątek, 3.03.2023

Stal Mielec – Piast Gliwice 0:2
Bramki: Patryk Dziczek 80k, Kamil Wilczek 88

Lech Poznań – Lechia Gdańsk 5:0
Bramki: Antonio Milic 25, Michał Skóraś 44, Mikael Ishak 67, Kristoffer Velde 83, 88

Sobota, 4.03.2023

Widzew Łódź – Warta Poznań 0:2
Bramki: Adam Zrelak 12, Maciej Żurawski 65

Korona Kielce – Wisła Płock 1:0
Bramki: Piotr Malarczyk 67

Górnik Zabrze – Legia Warszawa 0:1
Bramki: Tomas Pekhart 38

Niedziela, 5.03.2023

Miedź Legnica – Jagiellonia Białystok 1:1
Bramki: Nemanja Mijusković 29 – Nene 24

Pogoń Szczecin – Raków Częstochowa 0:2
Bramki: Władysław Koczerhin 38, Jean Carlos Silva 53

Cracovia – Śląsk Wrocław 1:1
Bramki: Mateusz Bochnak 54 – Łukasz Bejger 9

Poniedziałek, 6.03.2023

Radomiak Radom – Zagłębie Lubin 0:1
Bramka: Damjan Bohar 33

Zaległości mamy już za sobą, więc pora na 24. kolejkę naszej ukochanej Ekstraklasy. Na początek garść statystyk:

– w tym sezonie padło 511 goli w 207 meczach (średnia 2,47/mecz)
– 221 goli padło w I połowach, 290 goli w II połowach
– w tym sezonie: 82 zwycięstwa gospodarzy – 53 remisy – 72 zwycięstwa gości
– łącznie 4 remisy w 3 ostatnich kolejkach
– Raków Częstochowa zdobył najwięcej punktów w 23 kolejkach (55) od czasu Wisły Kraków 2007/2008 (61)
– Raków Częstochowa i Legia Warszawa mają najwyższe przewagi nad następnymi drużynami w tabeli (9 punktów i 7 punktów)
– najwięcej punktów zdobytych w 2023 roku: Raków Częstochowa i Legia Warszawa (po 14)
– między 13. a 16. drużyną są obecnie 3 punkty różnicy (też: między 14., a 17.)
– dwie drużyny nie przegrały meczu u siebie (Legia Warszawa, Raków Częstochowa – obie grają u siebie w tej kolejce)
– w każdym z 10 ostatnich meczów drużyna, która strzelała gola, nie przegrywała.

W pierwszym meczu tej kolejki z Ekstraklasy postanowiła definitywnie wypisać się Miedz Legnica. Legniczanie polegli w Gdańsku z tamtejszą Lechią 1:4, a niewątpliwie ozdobą spotkania był gol Ikaya Durmusa. Legnickiemu klubowi Erasmusa dziękujemy i zapraszamy w sezonie 2024/25. Tym razem może na ciut dłużej. W grze o spadek pozostają wolne już tylko dwa miejsca.

Jeszcze dobrze nie opadł kurz po demolce w Gdańsku, kiedy kolejny zespół musiał się podnieść po srogim laniu. Tym razem padło na Śląsk Wrocław, który to w Częstochowie musiał uznać bezdyskusyjną wyższość Rakowa. Wynik 4:1 można określić mianem najniższego wymiaru kary. Skoro Medaliki nie trafiali w takich sytuacjach:

Honorowe trafienie dla wrocławian padło łupem niezawodnego ostatnio Johna Yeboaha, trzeba przyznać, że w piłkę to Niemiec grać umie. Pytanie tylko jak długo będzie to robił w Śląsku. Coś czuję, że od nowego sezonu zobaczymy go w zupełnie innych barwach.

Pierwsze sobotnie spotkanie to rywalizacja pomiędzy Koroną a Radomiakiem. Mecz miał być rozgrywany na Suzuki Arenie jednak z jakichś przyczyn przeniesiono go na gnojowisko rodem z B-klasy. Swoją drogą, znam rolników, którzy by na takie pole świń nie wypuścili w obawie, że się ubrudzą. Po meczu Korona wystosowała komunikat, że błoto zostanie wywiezione i wymienione na nowe.

Warto też dodać, że nie tylko Wisła Płock nie umie w kontrataki. Poniżej akcja pięciu na jednego w końcówce meczu:

O starciu Zagłębia z Pogonią można napisać tylko tyle, że Pogoń wygrała 1:0. Najważniejsze w starciu z Portowcami zaczyna być przetrwanie doliczonego czasu gry. Tym razem na listę strzelców w 93. minucie wpisał się Marcel Wędrychowski. Warto dodać, że drogę do siatki znalazł dopiero 15. strzał szczecinian.

Tabela PKO BP Ekstraklasy

Źródło 90minut.pl
Kopnij dalej

Dodaj komentarz