Na Lubelszczyznę po 3 punkty! czyli zapowiedź meczu #GKŁWPŁ

Podbudowani zwycięstwem nad Termalicą, Nafciarze ruszają na podbój Lubelszczyzny. Rywal nie byle jaki, były klub prezesa Piotra Sadczuka – Górnik Łęczna! Nafciarze oprócz punktów muszą z Łęcznej przywieźć coś więcej, dobre nastroje kibiców przed nadchodzącym otwarciem stadionu!

Miniony weekend był dla Nafciarzy niezwykle udany. Zwycięstwo nad zespołem z gminy Żabno przerwało fatalną passę spotkań bez kompletu punktów po stronie Wiślaków. Została jeszcze jedna seria, dramatyczna, najwyższa pora wygrać mecz na wyjeździe. A kiedy jak nie tydzień przed otwarciem nowego stadionu przy Łukasiewicza 34? Pora żeby piłkarze Wisły pokazali, że nie są ostatnimi łamagami i gdy nie widzą kominów Orlenu też są w stanie zdobyć 3 punkty w jednym meczu!

Koniec sagi i powroty!

Najważniejsza kadrowo wiadomość tygodnia, to niewątpliwe oficjalne potwierdzenie transferu Steva Kapuadiego do Legii Warszawa. Po ponad miesiącu zakończyła się więc saga z udziałem Francuza, wiele osób w klubie zapewne odetchnęło z ulgą. Trener Saganowski nie będzie nareszcie odpowiadać na pytania o Francuza i jego brak w kadrze. Jeśli prawdą jest to, co mówiło się o postawie Steva, dodatkowo poprawie powinna ulec jeszcze atmosfera w drużynie.

Nie tylko odejście Kapuadiego było dobrą wiadomością tego tygodnia. Do treningów wrócił Olek Pawlak, aktualnie ma za sobą już drugi mikrocykl. Jest więc realna szansa że zobaczymy wychowanka Wisły chociaż na ławce rezerwowych w sobotnim starciu. Kolejnym zawodnikiem powracającym po urazie jest Dawid Kocyła. Popularnego „Kociego” widzimy już na zdjęciach z treningów, aktywnie uczestniczącego w zajęciach.

Niestety obok wiadomości dobrych, pojawiają się też te gorsze. Najprawdopodobniej przez jeszcze kilka-kilkanaście tygodni nie zobaczymy na boiskach Kristiana Vallo. Jak potwierdził, podczas #NafciarskiPokój, prezes Piotr Sadczuk, Kristian ma poważne problemy neurologiczne. Konieczne było wdrożenie kuracji farmakologicznej. Klub liczy, że nie dojdzie do żadnej poważniejszej interwencji lekarskiej i Słowak wróci w stosunkowo krótkim okresie na boisko.

Kolejnym graczem z którego nie będzie mógł skorzystać Marek Saganowski jest pozostający nadal w trakcie rekonwalescencji po urazie – Mateusz Lewandowski. Początkowo mówiło się, że Pawlak i Lewandowski wrócą w tym samym czasie do gry, jak widać absencja napastnika przedłuża się. Miejmy jednak nadzieję, że nie wydłuży się jakoś drastycznie i niedługo zespół będzie niejako „w komplecie”.

Rywale królują na Lubelszczyźnie.

Nie tylko Wisła przystąpi do tego spotkania w dobrych nastrojach. Podopieczni Ireneusza Mamrota w miniony weekend pokonali na wyjeździe, beniaminka Fortuna 1 Ligi Motor Lublin. Zespół z Łęcznej zajmuje obecnie 6. miejsce w tabeli z dorobkiem dziewięciu punktów. Co ciekawe, Górnik obok Miedzi Legnica jest jednym z dwóch zespołów w stawce, które nie posmakowały jeszcze goryczy porażki.

Kolejną ciekawostką jest fakt, że obecnie w Wiśle Płock i Górniku Łęczna występuję po jednym graczu z przeszłością w przeciwnej drużynie. Nafciarzem obecnie jest Marcin Biernat, który barwy zielono-czarnych przywdziewał w poprzednim sezonie. W Górniku obecnie występuje Damian Zbozień, który w niebiesko-biało-niebieskiej koszulce występował w latach 2020-22. Korzystając z sytuacji poprosiliśmy strzelca dwóch bramek w meczu z Termalicą o kilka słów komentarza przed nadchodzącym meczem.

Na pewno będzie to ciężkie spotkanie bo zespół Górnika znacząco się wzmocnił przed sezonem, mówiąc głośno, że chcą powalczyć o baraże. Stracili mało bramek, ale myślę, że jest to w dużej mierze zasługa Macieja Gostomskiego jednego z najlepszych bramkarzy w lidze. Na pewno ich mocne strony to stałe fragmenty gry, bo mają dobrego wykonawcę w postaci Miłosza Kozaka i dość wysoki zespół. Nie przegrali jeszcze żadnego spotkania, ale oczywiście My też jesteśmy napędzeni zwycięstwem z Termalicą, więc zapowiada się ciekawe spotkanie.

Marcin Biernat – piłkarz Wisły Płock, w przeszłości Górnika Łęczna.

Okiem Eksperta:

Długo czekaliśmy na zwycięstwo naszych piłkarzy w meczu o punkty. Najważniejsze, że się doczekaliśmy. Chociaż pierwsza połowa spotkania z Termaliką na to nie wskazywała. Teraz wyjazd do Łęcznej. Górnik sprawił sporą niespodziankę wygrywając z Motorem i to na jego boisku. Pojedynek zapowiada się arcyciekawie. Oba zespoły zapewne będą chciały potwierdzić, że zwycięstwa w poprzedniej kolejce nie były dziełem przypadku. Wisła po poprzednim wyjeździe do Katowic ma coś do udowodnienia. Kibice płocczan liczą, że w końcu i z meczy wyjazdowych zaczniemy przywozić trzy punkty. Spodziewam się otwartego widowiska z obu stron. I jedni i drudzy będą chcieli dopisać komplet punktów do swojego dorobku. Wierzę, że to my wyjdziemy zwycięsko z tego pojedynku. Że zawodnicy z Płocka wreszcie,, zaskoczą ” i pokażą się tak, jak w drugiej połowie z Termalicą.

Paweł Dylewski, były piłkarz Wisły Płock

Raport kartkowy

ZAWIESZENI:

  • brak

ZAGROŻENI:

  • Miłosz Kozak, Jonathan de Amo (Górnik Łęczna)

Historia spotkań z Górnikiem Łęczna

Wisła i Górnik mają zdecydowanie więcej punktów wspólnych. Mało powiedzieć, że oba zespoły mierzyły się ze sobą dwadzieścia siedem razy. Najwięcej w historii Górnika Łęczna. Więcej o historii spotkań i „elementach” łączących oba kluby przeczytacie poniżej:

XI kibiców na to spotkanie


Kopnij dalej

Ten post ma 3 komentarzy

  1. zksP

    A co z Laskowskim? Liczyłem, że on na początku namiesza trochę w ofensywie, a tu kontuzja, gdy mamy największe problemy na skrzydłach. Miał być lekki uraz, a wraca i wrócić nie może, z tego wszystkiego chyba sami też o nim zapomnieliście.

    Wyborna informacja, że Kocyła już trenuje. Będzie przerwa na Kadrę, może dojdzie do w miarę przyzwoitej dyspozycji. Pawlak oczywiście też super, ale akurat boki obrony, to mamy za silne. Niepsuj, Spremo, Hiszpan i jeszcze Pawlak. Żal któregokolwiek zostawiać na ławce… dlatego ja postulowałem tymczasowe ustawienie tam Spremo. Może Pawlak by się też nadał? Ale to jednak takie łatanie. Im więcej czasu minie, tym silniejsze te skrzydła powinny być.

    Nie wspomnieliście też o nowym Hiszpanie. Liczę, że wyjdzie w 1 składzie. Tylko ja bym go dał na jego główną pozycję – skrzydło i spróbował Cielemęckiego na środku, albo Gerbowskiego. Wg mnie lepsi technicznie od Thiakane. Czekamy też na szansę dla Kuchko.

    W obronie niepokoi mnie Czajka. Za dużo prostych błędów popełnia. Środek defensywy to raczej będzie nasza pięta achillesowa w tym sezonie (dopóki nie wróci Lewandowski w napadzie brak konkurencji) . Mało pewności, dużo chaosu. Jedynie Biernat mimo swoich wad wydaje się przynajmniej pewny w tym co robi, widać ogranie.
    W Łęcznej obawiam się nudnawego meczu z małą ilością sytuacji.

  2. Arkadiusz

    Bardzo ciesza powroty naszych mlodych do galowego. Teraz porzadnie popracowac i walka o wyjscowy sklad. Zdrowka chlopaki przedewszystkim.

  3. renegat

    jak dla mnie gra skrzydlami troche mija sie z celem. na 1 lige 3-5-2 to najlepszy system. dlaczego? czy mamy skrzydlowych robiacych wielka roznice? mi sie wydaje, ze swietna gra naszej druzyny w ofensywie stopuje sie wlasnie w tym elemencie. nowoczesny skrzydlowy musi potrafic kiwnac kilkanascie razy w meczu, a tymczasem nie widzialem, aby ktos dysponowal tego typu technika u nas. chyba, ze Chruppala to faktycznie jakis fenomen albo Kocyla w koncu wroci. Laskowski bardziej mi pasuje do srodka, bo potencjal niewatpliwie posiada.
    .
    tylko 3 punkty!

Dodaj komentarz