Krótka Piłka z Natalią Majchrzak

Jak poniedziałek, to Krótka Piłka! Zapraszam na rozmowę z występującą w ataku Natalią Majchrzak.

Jak zaczęła się twoja przygoda z piłką nożną i dlaczego akurat ten sport?

Moja przygoda z piłką zaczęła się, gdy byłam jeszcze mała. Nie pamiętam, ile miałam lat, ale wychodziłam z moim bratem na podwórko, a później zabierał mnie na orlik (w sumie to za dużo powiedziane, ja zawsze marudziłam, żeby mnie zabierał). Później były pierwsze zawody w 3 klasie podstawówki pod tytułem „Tymbark” i tak zaczęła się moja przygoda z piłką. W wieku 12 lat zdecydowałam się pójść na pierwszy trening do klubu z Kutna, gdzie grałam tam przez rok z chłopakami, a później przeszłam do kobiecej drużyny Róża Kutno.

A dlaczego piłka nożna? Szczerze nie mam pojęcia, może mam to po tacie, bo również grał, ale nie zmienia to faktu, że sprawia mi to mega radość i jest odskocznią od wszystkiego. Po prostu pokochałam ten sport i tak już zostało.

Za wami pierwsza runda na szczeblu centralnym. Jak ją oceniasz?

Runda dla nas trudna, jak nie najtrudniejsza. Szkoda meczów, w których nie utrzymałyśmy wyniku do końca, ale wiem, że poprawiłyśmy już dużo od tamtego momentu. Brakowało nam takiej zespołowości, aby każda z nas wskoczyła za sobą w ogień.

Jaki aspekt gry zaskoczył Cię w drugiej lidze?

Spodziewałam się, że gdzieś będzie różnica, ale nie sądziłam, że aż taka. Tutaj już nikt nie oddaje punktów bez walki. Dziewczyny w tej lidze dużo lepiej umieją zamykać ,,dziury”, robić głębię, czy bardzo mocno nas pressować. One biorą piłkę i strzelają bramkę, a jak coś nie idzie, to kasują wślizgiem i uspokajają grę. Jest przeskok między trzecią a drugą ligą, ale bardzo tego chciałyśmy, aby było coraz trudniej, żebyśmy mogły się bardziej rozwijać.

Jakie cele indywidualne i zespołowe stawiasz sobie na nadchodzącą rundę?

Moim celem na tę rundę jest być pewniejszą siebie na boisku. Szybciej podejmować decyzje i brać więcej gry na siebie. Cele zespołowe to na pewno poprawić błędy z rundy jesiennej. Żebyśmy rozegrały dobrą rundę i pokazały, że naprawdę zasługujemy, aby grać na tym poziomie.

fot. instagram iwistar_photo

Oprócz występów w Wiśle grasz w Czarnych Rząśnia w beach soccerze. Jakie są największe różnice pomiędzy grą na trawie a piasku?

Największa różnica to wysiłek po piasku. Biega się 2 razy ciężej niż na trawie. Tam jeden mecz trwa 3 tercje po 12 minut, czasem brakuje tlenu (śmiech). Oczywiście są też inne zasady gry, np. bramkarz nie może posiadać piłki w swoim polu karnym dłużej niż 4 sekundy czy np. aut można wykonać rzucając piłkę zza głowy lub kopnąć piłka gdy stoi na piasku.

Czym zajmujesz się poza futbolem? Czy trudno jest to pogodzić z treningami i meczami?

Poza futbolem jeszcze się uczę. Jestem w ostatniej klasie technikum informatycznego, a co później? Czas pokaże. Trudno jest to wszystko pogodzić, tym bardziej że mam godzinę drogi na trening. Czasem wracam ze szkoły, biorę torbę i jadę na trening. Ale nie przeszkadza mi to. Na drugi dzień trochę pomarudzę, że jestem zmęczona (śmiech), ale wszystko da się pogodzić, jeśli tylko się chce.

Najlepsza piłkarska cecha Natalii Majchrzak to…?

Myślę, że to może być pracowitość i determinacja. Pomimo że czasem gdzieś tam nie wszystko wychodzi, czy ma się gorszy dzień, staram się dać z siebie 100% i być na maksa zaangażowana.

fot. Natalia Gonta

Największe piłkarskie marzenie?

Jako mała dziewczynka marzyłam, aby grać na dużych stadionach oraz móc zagrać z orzełkiem na piersi. Ciężką pracą, krok po kroczku, chcę dążyć do tego wszystkiego.

Na koniec kilka słów do kibiców

Dziękujemy za wsparcie, bo ta runda nie była dla nas zbyt kolorowa, ale pracujemy ciężko, aby to zmienić. Będziemy nadal dawać z siebie wszystko, abyście mogli cieszyć się z każdej wygranej razem z nami. Dziękujemy za każdą poświęconą chwilę, by być z nami w najważniejszych momentach. Trzymajcie za nas kciuki. Serdecznie zapraszam na nasze mecze 💙🤍

Kopnij dalej

Dodaj komentarz