Po wygranej w Warszawie w poprzedniej kolejce i zrzuceniu Stomilu z fotela lidera, przyszedł czas na mecz domowy z Błękitnymi Kielce w ramach 26. kolejki w II lidze grupie wschodniej.

Tego dnia na stadion przy Łukasiewicza 34 lider tabeli ściągnął 7 tysięcy kibiców.
W rundzie jesiennej mecz z Błękitnymi przegraliśmy 2:0, tym razem nie daliśmy im jednak satysfakcji z pozbawienia nas punktów na własnym stadionie. Mecz przez większość czasu był dość wyrównany.
Pierwszy gol dla Petrochemii padł w 35.minucie, a jego wykonawcą był Jacek Majchrzak.
W drugiej połowie Błękitni pokonali naszego bramkarza i wyrównali na 1:1.
“Gramy do końca”- w przypadku Petrochemii nie były to puste słowa, bo końcówka meczu w wykonaniu podopiecznych Grzegorza Wenerskiego była naprawdę dobra. Kapitan Nafciarzy Paweł Dylewski najpierw w 86. minucie jak zwykle pewnie strzelił z rzutu karnego, a już trzy minuty później podwyższył wynik na 3:1.
Determinacja, z jaką piłkarze Petrochemii walczyli o awans była godna podziwu. Podczas gdy szczyt tabeli łapał zadyszkę, my napieraliśmy do przodu. Po swoje, po pierwszy w historii awans do ekstraklasy!
Petrochemia zagrała w składzie:
Grzegorz Pietrzak- Jacek Majchrzak (84. Dariusz Krzywkowski), Artur Serocki, Piotr Soczewka(62.Artur Wyczałkowski), Mirosław Milewski – Paweł Dylewski, Krzysztof Kwasiborski, Jacek Traczyk, Adam Majewski – Piotr Pomorski, Bogusław Pachelski
Sędzia główny: J. Kuć
Widzów: 7000
Pozostałe wyniki 26. kolejki


Po 26. kolejce nadal utrzymaliśmy się na pozycji lidera, mimo iż Stomil wygrał z Motorem Lublin. Bug Wyszków umacniał się na samym dole tabeli. Nadzieję na utrzymanie miała jeszcze Stal Rzeszów, która pokonała Hetmana Zamość 4:0.

Na następny mecz zapraszamy do Świdnika.

Wisła Płock, Inter Mediolan, jaram się Ekstraklasą i Serie A. Psychofanka Czarka Stefańczyka i Samira Handanoviča


Fajny gol Jacka Majchrzaka, pamiętam jak dziś, do tego tragiczna wiadomość z F1 o Sennie…