W Radomiu na remis, czyli relacja z meczu #RADWPŁ

Nafciarze na zakończenie 12 kolejki PKO BP Ekstraklasy mierzyli się w Radomiu z tamtejszym Radomiakiem. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1. Gola otwierającego zdobył po strzale głową Maurides, natomiast wyrównanie dał Nafciarzom z rzutu karnego Łukasz Sekulski.

Zanim rozbrzmiał pierwszy gwiazdek Karola Arysa, byliśmy świadkami małego widowiska z okazji 115-tej rocznicy powstania RKS Radomiaka Radom. 

W składzie Nafciarzy jedna zmiana w porównaniu do wyjściowej jedenastki z meczu przeciwko Termalice Bruk-Bet Nieciecza. W miejsce narzekającego na uraz łydki Daniego Pacheco wystąpił Matchoi Dialo. Na ławce rezerwowych zasiedli natomiast Wiktor Nowaka oraz Iban Salvador. Obaj panowie przed tygodniem pauzowali z powodu nadmiaru kartek.

Pierwsi do głosu doszli gospodarze. Wszystko za sprawą przebojowego wejścia w nasze pole karne autorstwa Capity. Angolczyk na nasze szczęście nie uderzył precyzyjnie i skończyło się jedynie na lekko przyspieszonym pulsie Rafała Leszczyńskiego. W 9. minucie ponownie groźnie zrobiło się pod bramką Nafciarzy na dośrodkowanie Jana Grzesiak zgrał przed naszą bramkę Maurides. Tam do piłki doszedł Tapsoba, jednak w asyście obrońców uderzył ponad bramką. W odpowiedzi najpierw obrońcy Radomiaka wybili dośrodkowanie Kuna, a po chwili wrzutkę Dialo pewnie wyłapał Filip Majchrowicz.w 14. minucie kolejna akcja Capity. Tym razem skrzydłowy Radomiaka zdecydował się na uderzenie z dystansu. Daleko jednak byłem temu strzałowi do ideału. Nie minęła minuta, a Rafał Wolski stanął oko w oko z Rafałem Leszczyńskim. Góra w tym pojedynku był jednak nasz bramkarz. Na pierwszy strzał Nafciarzy czekaliśmy do 18 minuty. Wtedy to, po dośrodkowaniu ze strony Dominika Kuna, na strzał głową zdecydował się Edmundsson. Farer w tej sytuacji mógł pokusić się jednak o zgranie tej piłki do lepiej ustawionych kolegów. 

W 28. minucie niepozorny rzut rożny z prawej strony bramki Rafała Leszczyńskiego. Dośrodkowanie na dalszy słupek, a tam totalnie niepilnowany Maurides pewnym strzałem pokonał Rafała Leszczyńskiego. To bodajże pierwszy gol stracony przez Nafciarzy po stałym fragmencie gry. Nie minęły dwie minuty, a w polu karnym Radomiak powalony przez Diegueza został Dominik Kun. Karol Arys najpierw orzeł, że Nie ma mowy o faulu, jednak przyciągająca się analiza VAR sprawiła, że pewność siebie arbitra malała. Ostatecznie po obejrzeniu powtórek wideo mieliśmy przyznany rzut karny. Długo się zawodnicy z Radomia prowadzeniem nie cieszyli, do piłki ustawionej na 11. Metrze podszedł Łukasz Sekulski i pewnym strzałem nie dał szans Majchrowiczowi. Co ciekawe, było to 40 trafienie Łukasza Sekulskiego w Ekstraklasie! W 43 minucie dobra akcja Nafciarzy zakończona nokautem Matchoia Dialo. Ostateczny cios zadał Portugalczykowi, kolega z drużyny – Deni Jurić. Lekcja na przyszłość, aby w polu karnym unikać stawania na linii ognia. Pierwszą połowę zakończył jeszcze szybki kontrakt Radomiaka, przerwany jednak przez wracającego Edmundssona.

Na drugą część meczu obie ekipy wyszły bez zmian personalnych.

Po zmianie stron, przez pierwsze 10 minut obraz gry niewiele się zmienił w stosunku do tego co widzieliśmy w pierwszej połowie meczu. Nafciarze długimi fragmentami rozgrywali piłkę w poprzek nie mogąc znaleźć sposobu na przebicie się, chociażby przez środek pola Radomiaka. Gospodarze natomiast, mimo że z dużą łatwością zbliżali się do naszej bramki, nie umieli wyciągnąć z tego konkretów. Blok defensywy Nafciarzy spisywał się jak zwykle bez zarzutu. Gorzej było ze środkiem pola. Duet Tavares – Dialo nie był w stanie w żaden sposób wypełnić luki po Danim Pacheco. Bezrobotny był długimi momentami Deni Jurić którego potencjału nie umieli wykorzystać koledzy. W 60. minucie pierwsza groźna akcja Nafciarzy. Niestety dośrodkowanie Rogelja nie dotarło do Jurica. Chwilę później australijskiego napastnika zmienił Iban Salvador. Murawę opuścił również Matchoi Djalo, jego miejsce na placu gry zajął Wiktor Nowak. W 66. minucie sędzia Karol Arys bez chwili zastanowienia wyrzucił z boiska Ibrahima Camara. Gwinejczyk w bezpardonowy sposób powstrzymał Tomasa Tavares, a sędzia główny wycenił to przewinienie na bezpośrednią czerwoną kartkę. Długo trwały analizy VAR tej sytuacji. Ostatecznie sędzia Arys został przywołany do monitora i swoją decyzję odwołał. Camara zakończył tę sytuację z żółtą kartką. Ciekawostka, od czerwonej do żółtej kartki minęło… ponad 7 minut!! W 79. minucie bardzo ładnie w pole karne rywali wpadł Salvador. Niestety zakończył tę akcję w przedziwny sposób. Ani to strzałem, ani to dośrodkowaniem. Chwilę później uderzenie z dystansu autorstwa Wiktora Nowaka sprawiło niemałe problemy Majchrowiczowi. Dobitki próbował jeszcze Lecoeuche. Został jednak zablokowany. Na osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Giannis Niarchos zastąpił Łukasza Sekulskiego. W końcówce regulaminowego czasu gry trener Misiura posłał jeszcze do boju Nemanje Mijuskovica oraz Krystiana Pomorskiego.

Sędzia Karol Arys przedłużył spotkanie o 5 minut. Nie wiem jakim cudem ten czas został tak wyliczony, chciałbym jednak kiedyś poznać zasady, jakimi sędziowie sugerują się, wyliczając, o ile przedłużą mecze.

Radomiak Radom 1-1 Wisła Płock
Maurides 28 – Łukasz Sekulski 34 (k)

Radomiak: 1. Filip Majchrowicz – 24. Zié Ouattara, 14. Steve Kingué, 26. Adrián Diéguez, 13. Jan Grzesik – 15. Abdoul Tapsoba (62, 7. Vasco Lopes), 2. Ibrahima Camará (86, 28. Michał Kaput), 10. Roberto Alves (74, 6. Romário Baró), 27. Rafał Wolski, 11. Capita (62, 21. Elves Baldé) – 25. Maurides (86, 29. Depú).

Wisła: 12. Rafał Leszczyński – 21. Žan Rogelj, 4. Marcus Haglind-Sangré, 35. Marcin Kamiński, 19. Andrias Edmundsson, 13. Quentin Lecoeuche – 14. Dominik Kun (90, 6. Krystian Pomorski), 84. Tomás Tavares (90, 25. Nemanja Mijušković), 17. Matchoi Djaló (61, 30. Wiktor Nowak) – 99. Deni Jurić (61, 66. Iban Salvador), 20. Łukasz Sekulski (83, 9. Giánnis Niárchos).

żółte kartki: Camará – Rogelj.

sędziował: Karol Arys (Szczecin).
widzów: 8323.

Kopnij dalej

Ten post ma 2 komentarzy

  1. renegat

    meczu nie ogladalem, po skrocie nie bede wyciagal wnioskow. ale Radom to raczej nie jest latwy teren do zdobycia kompletu punktow, wiec trzeba byc zadowolonym z tego jednego punktu. 3 miejsce i dalej jestesmy konkurencyjni w drodze o mistrzostwo.

  2. Adao

    Radomiak u siebie w tym roku, do meczu z nami, 14 meczów – 7z, 4r i 3p. Także tak, jak pisze @regenat, dobry punkt na ciężkim terenie. Tym bardziej, że tam kilku świrów Radomiak w składzie ma, typu Capita. Ogólnie po wyjeździe do Gdyni obawiałem się zjazdu w dół, ale w sumie nie jest źle. Mogłoby być kilka punktów więcej, ale ważne też jest, aby nie przegrywać. Pogoń do meczu z nami przystąpi po dzisiejszym meczu, także może będzie trochę zmęczona podróżą, krótszą regeneracją. Co prawda mają trochę jakości w składzie, ale podoba mi się to, że Misiura ma pomysł, jak neutralizować mocne strony rywala.

Dodaj komentarz