Wczoraj wieczorem obiegła świat polskiej piłki informacja, że Wisła Płock znalazła defensywnego pomocnika. Według szwedzkiego portalu aftonbladet.se ma nim zostać w najbliższym czasie Kevin Ackremann z IF Brommapojkarna. A co jeśli chodzi o innego Szweda?
Przyjrzyjmy się najpierw samemu Ackermannowi. Szwed lat 24, urodzony w Göteborgu. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w drużynie BK Häcken. Stamtąd w 2019 roku przeniósł się do Örgryte IS, aby następnie w 2022 trafić do IF Brommapojkarna, gdzie występuje do dziś. W obecnym klubie zanotował jak do tej pory 61 występów, w których zaliczył 4 trafienia, oraz zanotował 3 asysty. Na swoim koncie uzbierał 14 żółtych kartek.
Szwed stracił z powodu kontuzji cały 2024 rok. Według danych dostępnych jego pauza trwała od lutego do listopada ubiegłego roku. Co wyjaśnia olbrzymią dziurę w piłkarskim CV. Niestety nigdzie nie udało mi się znaleźć, o jaką kontuzję chodzi. Jednak po czasie rozbratu z piłką można śmiało stawiać tezę, że przeziębienie to nie było. Najpewniej wygląda to na uraz więzadeł lub kostno-szkieletowy.
Trzeba przyznać, że trafił się uraz Kevinowi w najgorszym możliwym momencie. Niespełna miesiąc wcześniej zaliczył on swój debiut w reprezentacji Szwecji. W meczu towarzyskim przeciwko Estonii pojawił się na murawie w 77. minucie, zmieniając innego debiutanta, Johana Karlssona. Co ciekawe dla obu panów jest to jak do tej pory jedyny mecz w pierwszej reprezentacji swojego kraju. Szwecja wygrała to spotkanie 2:1.
Kontrakt Ackermanna z Brommapojkarna wygasa z końcem lipca tego roku, jednak według Szwedów, Nafciarze mają przygotowywać ofertę wykupu piłkarza już teraz. Tutaj stawiam mały znak zapytania, czy aby na pewno?
Nieprzypadkowo stawiam to pytanie. Trener Misiura wyraźnie zaznaczał, że potrzebujemy WYSOKIEGO i SILNEGO defensywnego pomocnika. Czy Ackermann spełnia te kryteria? No cóż, Szwed ma zaledwie 178 cm wzrostu, czyli mniej niż Tomas Tavares czy Krystian Pomorski. W kwestii siły no cóż… tego nie da się ocenić statystykami, jednak jeśli spojrzymy, że Kevin 9 ze swoich 14 żółtych kartek dostał w mijającym roku, to można pokusić się o stwierdzenie, że i na tym polu może nie być wybitnie.
Daleki jestem od skreślania piłkarza, zanim ten kopnie piłkę w naszej koszulce, jednak w tym wypadku, profil Ackremanna nijak ma się do tego, o czym mówił nasz pion sportowy w kontekście wzmocnienia dalej pozycji.
I tutaj pojawia się inne nazwisko. Narodowość ta sama. Wiek ten sam. Tylko parametry fizyczne zdecydowanie inne. Mowa o występującym aktualnie w Lausanne-Sport, urodzonym w Upsali, mierzącym 191 centymetrów Jamiem Roche’u. Wychowanek Bälinge IF występuje w Lozannie od 2023 roku, jak do tej pory wystąpił w Szwajcarii w 98 meczach, strzelając 4 gole i notując 4 asysty. Swoją drogą to kolejna wybitnie podobna do Ackermanna statystyka. W tym sezonie na wszystkich polach zaliczył on 27 meczów, w tym aż 11 w Lidze Konferencji. Miał nawet okazję mierzyć się w tych rozgrywkach z Lechem Poznań.
No i teraz, pora zejść na ziemię. Jamie Roche jest aktualnie wyceniany przez portal TransferMarkt na ok. 4 mln Euro, a jego kontrakt z Helwetami wygasa z końcem czerwca 2027 roku. To sprawia, że jego transfer do Wisły jest tym z gatunku bardzo mało realnych. Co przemawia na korzyść Nafciarzy, to pozycja w tabeli i wizja pucharów w przyszłym sezonie. Zespół z Lozanny zajmuje aktualnie 9 lokatę w lidze Szwajcarskiej i po 18 rozegranych spotkaniach zdecydowanie bliżej im do walki o utrzymanie niż ponownej gry w Europejskich pucharach. Tym bardziej pozostaje wierzyć w cudowną moc Radosława Kucharskiego. Jak będzie, dowiemy się zapewne wkrótce.

Mój klub, moje serce, moja Wisła Płock
Oprócz tego mąż, ojciec i bimbrownik!


Jamie Roche wygląda całkiem całkiem na video, przydałby sie 😉
po co robic te szopki. za co chca kupic goscia, ktory wyceniany jest na 4 mln euro? czyzby kolejne wypozyczenie bez prawa do wykupu? to pasuje do stylu tej orkiestry.
.
niech dyrektor Kucharski skupi sie na transferze Zjawińskiego i Stanclika. to wlasciwie najlepsza rada jaka spotkala go do tej pory w zyciu. wystarczy, ze zakasa rekawy i wezmie sie do roboty.