Naftą po oczach: Życie po czterdziestce…

Podobno jak się jest „starym” to pewne rzeczy można zrzucić na wiek. Ponoć jak się ma urodziny, to w tym dniu wolno wszystko. Tak więc ja w dniu dzisiejszym postanowiłem skorzystać z obu tych przywilejów pierwszy raz w życiu! Długo to we mnie dojrzewało, ale jak mawiał klasyk „Czasami człowiek musi, inaczej się udusi”.

Ostatnie dni nie należą do tych najprzyjemniejszych dla Nafciarzy. Wszystko to za sprawą dwóch panów na pierwszym planie, oraz płockiego Magistratu w tle.

Na początek zapraszam do przesłuchania fragmentu rozmowy Cezarego Kucharskiego na kanale „Kilka słów o Legii”

„Jeśli znajdziemy kilku dobrych piłkarzy, to można pewnie na tym dobrze zarobić.” – ten cytat brzmi w mojej głowie od chwili kiedy przesłuchałem tej rozmowy. Fakt, Cezary Kucharski zaraz reflektuje się, i zarzeka, że przecież nie o to chodzi w tym wejściu do Wisły. Jednak słowa które wybrzmiały dość znacząco, mogą stanowić sporą podstawę do obaw.

Sama postać pana Cezarego Kucharskiego jawi nam się w lekko mrocznych barwach. Człowiek który owszem, kiedyś, dawno temu wypromował Roberta Lewandowskiego dziś pragnie wrócić do polskiej piłki i pokazać, że jeszcze nie powiedział swojego ostatniego słowa.

Pomijając już wszystko, to ja tylko przypomnę, Panu Kucharskiemu warszawska prokuratura w maju 2022 roku postawiła dość poważne zarzuty szantażu i próby wyłudzenia od wspomnianego Roberta Lewandowskiego kwoty 20 mln Euro. Nie jestem prawnikiem, nie jestem biegłym, mało tego nie czuję się na siłach żeby w jakikolwiek sposób wyrokować kto w tym sporze ma rację, jednak martwi mnie, jako kibica Wisły Płock, że ktoś na kim ciążą tak poważne zarzuty miałby zarządzać bezpośrednio moim ukochanym klubem. To, że mnie to martwi to pewnie nikogo nie zainteresuje. Jednak chciałbym wiedzieć, jakie stanowisko na ten temat mają sponsorzy strategiczni Wisły, oraz czy te potężne marki będą chciał być kojarzone z osobą na której ciążą tak poważne zarzuty. Czy za chwilę nie dowiemy się, że sponsorzy strategiczni jednak niezbyt przychylnie patrzą na akurat tego typu mariaż i wycofają swoje wsparcie dla klubu? Lub ewentualnie postawią na ostrzu noża sprawę stawiając klub przed wyborem „albo oni, albo my”.

To pytanie pozostaje na tą chwilę bez odpowiedzi. Sądzę jednak, że warto powiedzieć o tym głośno i wyraźnie.

Weźmy teraz na tapet rozmowę Marka Koźmińskiego w Kanale Sportowym

Na początek zacznijmy od największej wtopy pana Koźmińskiego w całej tej rozmowie, czyli wątku słynnego Ronaldinho. Pan Marek powiedział, że jest to piłkarz przereklamowany, że grał jako piłkarz Bresci przeciwko PSG z Ronaldinho, a ten piłki wówczas nawet nie dotknął. No cóż, jest w tym pewna prawda, jednak trzeba dużej gimnastyki, żeby ją dostrzec. Fakt słynny Brazyliczyk w tym dwumeczu piłki nie dotknął, ale nie dlatego, że Pan Koźmiński był takim fachurą na boisku, a zwyczajnie dlatego, że nie znalazł się w kadrze meczowej na żadne z tych spotkań. Ot taka mała mijanka z faktami. Niby nic, ale jednak bawi w kontekście całej tej rozmowy. Mnie jako wielkiego fana Ronaldinho bawi podwójnie.

Duża piłka, jest dla dużych miast

Zacznijmy od pierwszego ważnego pytania, a zarazem mojej pierwszej dużej wątpliwości. Dlaczego akurat Płock i Wisła?

„Dlatego, że ma piękny stadion. Dlatego, że jest klubem bardzo poukładanym. Jak zobaczyliśmy dokumenty, to szacun. To naprawdę jest z igiełki. Klubem, który ma bardzo duże wsparcie miasta.”

Zacznijmy więc od rzeczy oczywistych. Płock faktycznie ma piękny stadion. mamy też piękną halę. Oba te obiekty nie są jednak własnością klubów, a miasta. Nie wiem czy pan Marek o tym wie, ale na wszelki wypadek wolę o tym napisać. W razie gdyby były jakieś wątpliwości. Padają też określenia, że w dokumentach jest „wielki szacun” i wszystko ” z igiełki”. Tak więc tutaj stawiam pierwsze pytanie do władz miasta, skoro w klubie wszystko została tak bardzo uporządkowane, po co Wiśle fundujemy taką rewolucję? Sam były wiceprezes PZPN mówi, że finansowanie klubu z miejskiej kasy ma się nie zmienić, więc tu pytanie drugie, co jest do wygrania?

O samym finansowaniu pogadajmy chwilę. Pan Koźmiński przyznaje, że budżet klubu, już jest i tak duży(no faktycznie, w ujęciu Ekstraklasy jesteśmy na potężnym 9 miejscu z 40 mln), więc on razem z panem Kucharskim i Siewierskim mają w planach dorzucić do niego jakieś 4 mln. Proporcjonalnie do tego co daje Miasto Płock. Dla znaczącego ułatwienia matematyki przyjmijmy, że miasto daje 20 mln, panowie dorzucą 4 mln, czyli przejmą 20% akcji. Czyli jeszcze mniej niż wieszczyliśmy przed tą rozmową. W skrócie, do klubowej kasy wpłynie ekstra 4mln, czyli kwota na poziomie „sponsora strategicznego”. A co w zamian mają otrzymać panowie ? Władzę nad sportem w Wiśle! Nie wymagam od nikogo w tej chwili żadnej wyższej filozofii, zapytam tylko co oprócz pionu sportowego ma Wisła? Rozumiem, że wyłączone z władzy nowych właścicieli mniejszościowych zostaną marketing, dział sprzedaży oraz sponsoring. Świetnie, za 10% aktualnego budżetu można jak widać próbować kupić sobie pełną kontrolę nad perłą w koronie klubu piłkarskiego. Co Wisła dostanie w zamian? Plan na rozwój w postaci wyszukiwania piłkarzy tanich, rozwoju ich, oraz sprzedaży później za „grube miliony”. Czyli de facto to, co Wisła ma już. Mało tego obecne władze nie tylko mają taki plan, ale realizują go już z całkiem niezłym wynikiem. Przypomnę tylko, tym mniej zorientowanym, że niejaki Andrias Edmundsson trafił na Łukasiewicza ZA DARMO, po czym został z klubu wytransferowany do włoskiej Verony za kwotę 2,5 mln Euro (dane za transfermarkt). Nie wiem jak dla Was drodzy czytelnicy, ale dla mnie jest to pewnego rodzaju dowód na realizację nadrzędnego celu ekonomicznego klubu piłkarskiego jakim niewątpliwie jest Wisła Płock. Nie widzę więc, żadnego powiewu nowości ze strony potencjalnych inwestorów. Mało tego, panowie mają taki sam plan, jak każdy klub piłkarski w tym kraju.

W całej rozmowie pada też określenie, że „toczą się rozmowy, aby docelowo mieć prawo przejęcia,(…) całości klubu„. Szkoda, że nie idą za tym żadne konkrety. Jak patrzę na to z perspektywy kibica, to widzę jedno. Po co przejmować całość, skoro można mieć wszystko co najważniejsze, za dużo mniejsze pieniądze. Ot brzmi to jak mieć ciasto, i zjeść ciastko. A żeby było jeszcze lepiej, to nie przytyć po nim, bo cała odpowiedzialność idzie na właściciela, czyli Miasto Płock.

Pada tam też bardzo dobre pytanie, do którego sam już się odniosłem na początku tego tekstu „Czy publiczny, ciągnący się latami konflikt Cezarego Kucharskiego z Robertem Lewandowskim to wizerunkowy balast, który może odstraszyć poważnych sponsorów od Waszego projektu?” Tutaj wprawdzie padają jasne deklaracje, że nie. Możemy nawet usłyszeć, że „to nie ma żadnego wpływu na Wisłę, na Płock, na miasto, na to, co się dzieje. To jest sprawa ich osobista.”. Śmiem się jednak nie zgodzić z taką opinią, i nie wiem czy akurat w tym przypadku większość nie stanie po mojej stronie.

Kolejna kwestia, dla mnie jedna z bardziej palących w całej tej rozmowie to kwestia trenera. Padają tam takie słowa „Ja myślę, że tutaj trener Misiura byłby, jakby to dowiózł do końca, byłby 2,5 roku. To w skali Polski to jest dużo. Bo już jest półtorej roku jest już Wiśle, tak? Pierwsza Liga z awansem i cała ekstraklasa.”. Zacznijmy od początku, trener Mariusz Misiura jeśli wypełni do końca kontrakt, to będzie pracował w Wiśle Płock 3 lata. Pełne 3 sezony. Od 1 czerwca 2024 roku, do końca czerwca 2027 roku. Niby nic, a jednak przyszły zarządca mógłby wiedzieć. Druga sprawa, My jako kibice, na tą chwilę nie wyobrażamy sobie projektu Wisła Płock bez jednego z głównych architektów. Pan Koźmiński natomiast delikatnie sugeruje, że 2,5 roku to już „bardzo długo”. Na tą chwilę tacy trenerzy jak Rafał Górak czy Mateusz Stolarski pracują w swoich klubach dłużej, niż Mariusz Misiura w Wiśle. Czy ktoś narzeka na wyniki osiągane przez GKS Katowice czy Motor? Według mnie, lepiej dać trenerom którzy osiągają wymierne efekty, pracować w spokoju, a nie gadać o długiej pracy.

Pomówmy jeszcze o znajomości zespołu którym Marek Koźmiński chce zarządzać. najbardziej podoba mu się Napastnik… Kapitan… szkoda, że pomimo faktu, iż jak twierdzi odkąd zaczęły się rozmowy o przejęciu klubu ogląda wszystkie nasze mecze, nie potrafił nauczyć się nazwiska. Nazywa Łukasza niejakim Stopczyńskim… super wiedza jak na gości który pół roku „analitycznie” ogląda wszystkie spotkania. Detalem jest już przy tym stwierdzenie, że w kadrze Wisły jest dwóch piłkarzy stąd. Na moje to jest ich w pierwszej kolejności trzech, ważnych nie tylko sportowo. Oprócz Łukasza, są przecież Fabian Hiszpański i Krystian Pomorski. Chyba, że coś się w tej materii już zmieniło, a my o tym nie wiemy. Do tego warto zauważyć, że czwartym do brydża jest Bartek Borowski. Oskara Klata już pominę, ze względu na marginalną role w zespole.

Słowem podsumowania… W rozmowie z Mateuszem Borkiem dostaliśmy obraz Marka Koźmińskiego populisty, który wyszedł, pogadał jaki to mamy stary skład, jak to trzeba stawiać na młodych polaków, trzeba piłkarzy kupować tanio, sprzedawać drogo, i tak dalej… Ble ble ble.

Na moje, to wygląda to tak, że były wiceprezes PZPN wyszedł i wytoczył wszystkie argumenty przeciwko przyjęciu jego propozycji inwestycji w Wisłę. Do tego mamy niejasna rolę pana Siewierskiego w całym tym tercecie, o czwartym tajemniczym udziałowcu podmiotu Fautores Group już nawet nie wspominam, bo jego nikt nie zna.

O samym Fautores Group mógłbym jeszcze chwilę, ale nie wiem czy w tym miejscu ktoś ma jeszcze siłę na czytanie o rejestracji podmiotu po upływie terminu zgłoszeń do rozmów, czy chociażby o kapitale zakładowym rzędu bajońskich 5 tyś PLN.

Reasumując, droga do przejęcia Wisły Płock jest jeszcze ponoć długa i mam nadzieję, że jak najbardziej wyboista. Na jej końcu znajduje się jeszcze przystanek Rada Miasta, i mam nadzieję, że z tego przystanku Fautores Group zamiast na Łukasiewicza, uda się do kolejnego miasta szukać klubu na zbyciu. I tego sobie w dniu urodzin życzę!

Kopnij dalej

Ten post ma 8 komentarzy

  1. Cezary

    Po pierwsze wszystkiego dobrego p.Michale z okazji urodzin piękny wiek co ja bym dał aby cofnąć się o dwadzieścia trzy lata jeszcze raz wszystkiego najlepszego. A co do tych panów wymienionych w artykule oni nawet nie powinni się zbliżyć do stadionu przechodząc nie mówiąc już o przejęciu klubu jeżeli by do tego doszło to będzie czarny dzień w historii Wisły

  2. LuKass

    Bardzo dobrze czytało się ten tekst, oby Panowie KK trzymali się jak najdalej od naszej Wisły, bo nic dobrego z tego nie będzie.

  3. rafa

    Na wstępie 100 lat dla autora tekstu a co do samego tekstu to jak najbardziej się zgadzam te 4 miliony złotych nas nie zbawia a będzie większy zamęt w klubie..ja będąc prezesem dałbym trenerowi misiurze długi kontrakt tak żeby nam go nikt nie podebrał bo jest to projekt na lata i liczę że przebije trenera Kaczmarka jeśli chodzi o występy na ławce trenerskiej.

  4. renegat

    dolaczam sie do zyczen dla 'starego’, chociaz dzisiaj przy wymierajacych Polakach 40-tka to calkiem mlody wiek.
    .
    co do samego tekstu, to juz wypowiadalem sie w tej sprawie kiedy temat zostal wczesniej poruszony na stronce. zapewne mozna jeszcze dodac pare kwestii, ale szkoda czasu poswiecac tym panom. to moze byc dramat dla klubu, jesli sie tu jednak jakims cudem pojawia. ostatnio p. Borek rowniez rozmawial z tym 'kolesiem’ co zniknal przy probie finalizacji zakupu Slaska Wroclaw, wiec moze podobna klapa zakonczy sie ta transakcja. chociaz nie sadze, aby p. Kucharski i p. Kozminski nagle znikneli.
    .
    jedynie nie zgadzam sie w kwestii p. Misiury. nie jestem zwolennikiem polityki kadrowej p. Misiury i p. dyrektora Kucharskiego. chce wiecej Polakow, wiecej wychowankow (chociaz to zapewne bardziej odlegla przyszlosc). GKS Katowice i Zaglebie Lubin stanowia swietne przyklady klubow pokazajacych, ze mozna oprzec sie skutecznie na naszych zawodnikach. dla mnie w Wisle Plock nastapilo juz ostre przegiecie.
    .
    niestety widze, ze ogol Polakow rozumuje o kilka lat za wolno. albo slepo nasladuje ogolnoswiatowe tendencje.

  5. rafa

    Do renegat: zgodzę się z tobą że fajnie by było mieć w składzie młodych i perspektywicznych Polaków i porownujesz Zagłębie Lubin do naszej akademii gdzie jest to przepaść.. Zagłębie jest w top 3 w Polsce jeśli chodzi o akademię i systematycznie wprowadzają młodych chłopaków a my jedynie potrafimy ściągnąć z innych zespołów do 2 zespołu to raz a dwa że samo szkolenie młodzieży nie stoi na wysokim poziomie.. trener wystawia do składu zawodników którzy aktualnie są po prostu lepsi,zapewne ktoś się przebije do jedynki ale na dzień dzisiejszy po prostu przegrywają rywalizację..ps Czarek Kucharski coś mówił że chciałby być skautem i wyszukiwać młodszych chłopaków w niższych ligach i sprowadzać do Płocka 😉

    1. renegat

      rafa@ przeciez napisalem, ze 'wychowankowie to odlegla przyszlosc’, zwazywszy na to, ze prace nad akademia z prawdziwego zdarzenia stanely w miejscu. z drugiej strony mielismy calkiem niezle wyniki wsrod juniorow w skali Polski, a potem gdzies te chlopaki przepadli. teraz pytanie o to, czy ich zmarnowano, napompowano zbyt wczesnie, czy w ogole selekcja zostala zle przeprowadzona pod wzgledem przykladowo wydolnosciowym, etc. nigdy nikt nie zrobil takiej analizy w Płocku, ktora mozna by poczytac, a niby jest sporo osob zainteresowanych tematem a nawet profesjonalnie sie tym zajmujacych. chodzi tu o rozne punkty widzenia, nie tylko jednego goscia.
      .
      a jesli chodzi o Polakow, niekoniecznie lokalnych Polakow, to jest mnostwo zawodnikow w nizszych ligach, ktorzy czekaja na swoja szanse. przykladowo taki Lukasz Klemenz dlugo przebijal sie w roznych druzynach, byl w Wisle Krakow, w Jagielloni, az w koncu w GKS Katowice stal sie filarem obrony razem z Maciejem Jedrychem. pisalismy w zimowym okienku o Zjawińskim czy Stancliku, zupelnie bez odezwu wladz klubowych. do wziecia byl Rasak, ktory bardzo dobrze zna Płock, a siegnelismy po Savvidisa. Wiktor Nowak jest tylko wypozyczony, a podobniez mamy 9 budzet w lidze… to na co ida te 'pieniędze’?

  6. rafa

    Rasak z tego co pamiętam również jest wypożyczony..sam widzisz sam zawodnik niekiedy zanim odpali to zwiedzi 3 kluby bo koncepcja i założenia taktyczne nie odpowiadają a pieniądze tutaj nie grają przykład Widzewa gdzie zawodnicy się gubią bo część ga nie na swoich pozycjach.. chodzą słuchy że będzie delikatne odmładzanie szatni zobaczymy co z tego wyniknie latem a póki co trzeba się cieszyć tym co jest.. dzisiaj tylko 3 pkt💪.pozdro

  7. zksP

    Ja już przy którymś z poprzednich wpisów o Kucharskim i jego paczce punktowałem jego wypowiedzi i widzę, że choć pojawiają się kolejne, to wątpliwości pozostają podobne. Poprzednio choćby były między wierszami teksty, jak to klub ma być inwestycją, która się zwróci poprzez zarabianie na transferach. W sumie można się zastanawiać jak miałoby to wyglądać w praktyce? W 1 kolejności, tak realnie, do głowy przychodzi kasa idąca pod stołem. Chcesz dobrego prawego obrońcę? Mam takiego, mogę ci klepnąć transfer, bo rządzę pionem sportowym, ale oczekuję czegoś w zamian. 🙂 Bo nie wiem jak inaczej miałaby to być ta inwestycja, która się zwraca, a nie jest topieniem kasy.
    .
    Jak czytam o Stopczyńskim, to mam wrażenie, że czytam tekst na 1 kwietnia. Sorry, ale już przy naszej taktyce mamy ostatnio bardzo kiepski PR. Wejście do klubu Kucharskiego totalnie zrobi z nas klub wydmuszkę. A nie wierzę w żadne szlachetne intencje. Wg mnie to jest podejście: Wisła i jakiś Płock to zaścianek, więc omamimy ich łatwo, są w Ekstraklasie, więc pobrylujemy na świeczniku, może uda się pobawić trochę w Football Managera, zarobić coś na transferze… a później wyrzucić klub do śmietnika jak się znudzi, czy spadnie niżej. Wisła Płock jak wiadomo nie ma kibiców, to nawet afery nie będzie.
    Stanowcze nie dla takiego cyrku i pośmiewiska. Już wolę 3 ligę. Chcą zrobić sobie z Wisły Płock zabawkę na chwilę. Już były Kielce, Sosnowiec…

Dodaj komentarz