Jedni gonią nas, innych gonimy my. Łączy ich jedno – nasi sąsiedzi w ligowej tabeli niestety ostatnio mylą się rzadko. Co robić, jeżeli najwięksi rywale regularnie punktują? Oczywiście najlepiej to samo.
Sytuacja drużyn w tabeli
Nafciarze do tego meczu przystąpią jako trzeci zespół w tabeli. Wygrana zagwarantuje im utrzymanie tego „barażowego pole position”. Nasz zespól w 26 dotychczasowych spotkaniach zgromadził 47 punktów. Tyle samo punktów ma już też Polonia, która wygrała w środę swój domowy mecz z Pogonią Siedlce. Na jeden punkt po ograniu Chrobrego zbliżyła się do nas Wisła Kraków. Mecz czwartej przed tą kolejką Miedzi Legnica (45 pkt) z Ruchem Chorzów będzie zamykał 27 serię gier. Parafrazując modne ostatnio powiedzenie – w naszej okolicy „tabela płonie”.
Podobnych zmartwień nie mają w Rzeszowie. Stal jest dwunasta z 34 punktami po 25 rozegranych meczach (mają zaległe spotkanie z Odrą Opole). Podopiecznym Marka Zuba relegacja nie grozi, podobnie zresztą jak awans do baraży.
Forma zespołów
Po meczu z Termaliką w 23. kolejce wydawało się, że nasi piłkarze złapali właściwy rytm i teraz będzie już tylko lepiej. Nie było. Tydzień później zobaczyliśmy bezbarwny mecz w Chorzowie, słaby i przegrany w Tychach. Ze Stalą Stalowa Wola przez większość spotkania nasi piłkarze sprawiali wrażenie pogrążonych w ciężkiej depresji. Światełko w tunelu zapalił ten, na którego nikt nie liczył – Piotrek Krawczyk odpalił „god mode” i finalnie mogliśmy cieszyć się z trzech punktów, potrzebnych jak tlen.
Stal Rzeszów w ligową wiosnę weszła bardzo dobrze. Remis po świetnym meczu w Legnicy, później dwie kolejne wygrane z ligowymi outsiderami po których Stalowcy zbliżyli się do strefy barażowej na jeden punkt. Niestety dla nich w kolejnych trzech meczach zdobyli zaledwie punkt i marzenia o ambitniejszych celach muszą odłożyć na kolejny sezon. Nie ma jednak z ich strony mowy o odpuszczaniu. Mimo porażki w Niecieczy w poprzedniej kolejce, pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie. Przy lepszej skuteczności mogli tam nawet pokusić się o niespodziankę. „Przegraliśmy ten mecz w pięć minut” – tak podsumował przebieg tamtego spotkania trener Zub.
Historia spotkań
Od momentu spadku z Ekstraklasy Wisła Płock mierzyła się ze Stalą Rzeszów trzykrotnie i bilans na ten moment jest wyrównany. W poprzednim sezonie Nafciarze wygrali w Rzeszowie, Stalowcy zrewanżowali się nam w Płocku.
Jesienią na Orlen Stadionie goście prowadzili do przerwy po golu Sebastiena Thilla, remis uratował gol Łukasza Sekulskiego 10 minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego.
Ogólnie ze Stalą Rzeszów mierzyliśmy się jak dotąd piętnastokrotnie. Bilans tych spotkań jest dla nas minimalnie bardziej korzystny (5 – 6 – 4 bramki 15:16).
Ciekawostka: Łukasz Sekulski strzelał gola w każdym z ostatnich spotkań ze Stalą Rzeszów. Pierwszy i ostatni mecz tej serii dzieli niemal równo 12 lat!
Absencje i zawieszenia
W Rzeszowie Nafciarze będą sobie musieli poradzić bez Ibana i Jime. To będzie jakieś minus pięćdziesiąt do kreatywności. Hiszpan to nasz najlepszy strzelec, jedyny z dwucyfrowym dorobkiem bramkowym. Czwartą żółtą kartkę udało mu się zaliczyć pomimo faktu, że w ostatnim meczu nie pojawił się na murawie.
Salvador wiosną jest jednym z najbardziej wyróżniających się piłkarzy Wisły. Nad reprezentantem Gwinei Równikowej od 21. kolejki wisiało widmo zawieszenia – w spotkaniu ze Stalą Stalowa Wola zobaczył w końcu ósmy żółty kartonik i teraz czeka go przymusowa przerwa w grze.
Dodatkowo pod znakiem zapytania stoi występ dwóch wahadłowych – Miłosza Brzozowskiego i Dawida Barnowskiego. Po jednomeczowym zawieszeniu do kadry wraca natomiast Dani Pacheco.
W składzie Stali Rzeszów zabraknie Kamila Kościelnego. Doświadczony obrońca w meczu z Termaliką obejrzał czwartą żołtą kartkę i tym samym czwartkowy mecz obejrzy z trybun stadionu przy ulicy Hetmańskiej 69.
Na nich musimy uważać
Stal Rzeszów to nieobliczalna mieszanka doświadczenia z młodością. Liderem zespołu jest 31-letni Sebastien Thill. Reprezentant Luksemburga zanotował w tym sezonie już 9 asyst, dołożył do tego trzy gole. W ataku nadal „daje radę” starszy od niego o 5 lat Andreja Prokić (25 występów, 4 gole, 4 asysty).
Obok nich wykuwają się w Stali młode talenty. Szymon Łyczko (19 lat) zaliczył w tym sezonie 26 występów (25 w pierwszym składzie), strzelił 4 gole i zanotował jedną asystę. W środku obrony regularnie gra 18-letni Michał Synoś – 19 występów, 18 w pierwszym składzie. Ponad 2 tysiące minut wybiegane mają w tym sezonie trzy lata starsi Karol Łysiak (defensywny pomocnik) i Patryk Warczak (prawy obrońca). Nie może więc dziwić, że w programie Pro Junior System Stal Rzeszów prowadzi z ogromną przewagą nad resztą drużyn.

W talii trenera Zuba specjalne miejsce ma „super rezerwowy”. Tomasz Bała jest najskuteczniejszym piłkarzem Stali pomimo, że w pierwszym składzie wybiegał w tym sezonie zaledwie sześciokrotnie. Lepiej czuje się wchodząc z ławki – 5 z 6 goli strzelonych w tym sezonie zanotował pojawiając się na placu gry w II połowie.
Innym etatowym rezerwowym, na którego z pewnością będzie uczulał swoich piłkarzy trener Misiura jest Cesar Pena. Przebojowy boczny obrońca rodem z Kolumbii wchodzi zazwyczaj na ostatnie 30 minut spotkania i swoimi rajdami prawą stroną boiska potrafi siać prawdziwe spustoszenie w defensywie rywali.
Podsumowując
Wisła jedzie do Rzeszowa osłabiona brakiem dwóch z trzech najbardziej kreatywnych piłkarzy. Stal to zespół nieobliczalny, który w szczególności na tle mocnych przeciwników potrafi zaprezentować się z najlepszej strony. No i te nasze wyjazdy…
Tak czy inaczej wygrana w Rzeszowie to obowiązek. Wchodzimy w decydującą fazę sezonu i w takich meczach jak ten najbliższy punkty trzeba zbierać w komplecie. Pełna koncentracja, walka na 100% od pierwszej do ostatniej minuty i będzie dobrze. Musi być dobrze.
Pierwszy gwizdek sędziego Grzegorza Kawałko dziś o godzinie 18:00. Transmisja na stronie i aplikacji TVP Sport.

Polska piłka kopana, czasami rzucana. Nie mam pojęcia kto wygrał La Liga, z Premiership kojarzę tylko Salaha.
#WisłaPłock #ClipperNation

