NIEPOKONANI – relacja z meczu #POGWPŁ

Wczorajszy mecz to było prawdziwe meczycho. Jedni jak i drudzy mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Co nas najbardziej cieszy to, że Wisła pozostaje jedyną NIEPOKONANĄ drużyną w ekstraklasie!

Na mecz z Pogonią trener Pavol Stano dokonał trzech zmian w wyjściowym składzie. W miejsce Kapuadiego, Lesniaka oraz Sekulskiego zobaczyliśmy odpowiednio Kryvociuka, Rasaka i Kolara.

W porównaniu do poprzedniego meczu trener Pogoni Szczecin nie dokonał zmian w wyjściowym składzie. Skład Pogoni prezentował się następująco:

Nafciarze dobrze zaczęli spotkanie, akcja Pawlak -Vallo zakończona bardzo niecelnym strzałem Dominika Furmana. W odpowiedzi – pierwsza akcja naszą prawą stroną, w trójkącie Kowalczyk – Grosicki – Jean Carlos, zakończona strzałem Grosika. Już wtedy zauważyć było można, że Olek Pawlak nie będzie miał łatwego życia. Z czasem okazało się, że będzie to jeszcze trudniejszy mecz dla naszego młodzieżowca, gdyż na ogół nie otrzymywał on wsparcia i asekuracji ze strony kolegów. Krystian Vallo zapominał o swoich defensywnych obowiązkach. W 5. minucie pierwsza z wielu udanych interwencji Antona w tym meczu, pewne wybicie piłki głową w dość ekwilibrystyczny sposób. Już od pierwszych minut bardzo dobrze też prezentował się Rafał Wolski, waleczny w defensywie, i jak zawsze błyskotliwy w ataku. Razić mogła już od pierwszych minut niedokładność długich piłek, granych przez Nafciarzy. Chyba tylko bardziej irytował płockich kibiców komentarz panów z Canal+.

Pierwsze 15 minut podsumować można w sposób krótki – niedokładność Wisły w ofensywie i konsekwencja Pogoni. Najlepiej w ofensywie funkcjonowała lewa strona Portowców, trójka Silva-Kowalczyk-Grosicki rozprowadzała atak za atakiem przeciwko osamotnionemu Olkowi Pawlakowi. Pierwszy raz Kristian Vallo pojawił się na czas w defensywie dopiero w 16. minucie, udanie zatrzymując popularnego Grosika. Mniej widoczny w grze z piłką był Davo, co nie świadczy o tym, że zagrał on słaby mecz, swoim ruchem na boisku zapewniał miejsce kolegom w ofensywie.

I nagle przyszła 21. minuta meczu… Akcja Sebastiana Kowalczyka, zapoczątkowana podaniem Bartkowskiego, rozprowadzenie do wbiegającego do linii końcowej Jean Carlosa, podanie przed bramkę i nie niepokojony przez nikogo Łęgowski pakuje piłkę do bramki Nafciarzy. Co mnie uderzyło przy tej bramce, Olek został całkiem sam na prawej stronie przeciwko akcji zawodników ze Szczecina. Dominik Furman, odchodzący od piłki w kierunku środka pola karnego, Vallo truchtający do defensywy i ostatecznie zostający 10 metrów za akcją, brak ścisłego krycia na przedpolu bramki Gradeckiego. To nie miało prawa się udać! 

Wiślacy mogli szybko odpowiedzieć, ale o jeden kontakt z piłką za dużo zaliczył Damian Rasak,  mający piłkę na linii pola karnego i po swojej lewej stronie niepilnowanego Kolara. W pierwszej połowie warte odnotowanie były jeszcze: próba Silvy z dystansu, obroniona przez Gradesia, strzały Wolaka z 32. i 38. minuty, obronione przed Stipicę, oraz, co powtórzę, żenujące komentarze panów komentatorów, z Wojtkiem Jagodą na czele. 

Po pierwszej połowie warto wyróżnić postawę Bartka Gradeckiego, który bronił pewnie, a przy bramce nie miał nic do powiedzenia, Antona, którego pojawienie się w wyjściowej 11 dla wszystkich kibiców było niemałym zaskoczeniem, a który udowodnił że nie był to przypadek, oraz Rafała Wolskiego, który dzięki przestrzeniom robionym przez kolegów z drużyny miał trochę więcej miejsca i próbował robić z tego pożytek. Docenić trzeba też postawę Portowców, którzy umiejętnie wykorzystywali słabsze strony Nafciarzy.  

Po przerwie zobaczyliśmy trochę odmienioną Wisłę, już w pierwszej groźniejszej akcji w polu karnym Pogoni, faulowany przez Dante Stipicę był Damian Michalski. Sędzia, bez mrugnięcia okiem, wskazał na wapno. Rzut karny, trochę szczęśliwie, na bramkę zamienił zaś Rafał Wolski.

Foto Wisła Płock

Pogoń nadal przeważała, jednak Nafciarze bronili się skutecznie, próbując odpowiadać kontratakami. W 56  minucie jedną z takich akcji napędził Davo, podał prostopadle do Marko Kolara, który zbiegł wzdłuż linii końcowej i obsłużył idealnie, stojącego na przedpolu, Rafała Wolskiego. Jednak strzał Wolaka z linii bramkowej wybił Mariusz Malec. Nawet gdyby piłka zatrzepotała w siatce, to w tej akcji w górę powędrowała chorągiewka sędziego liniowego, sygnalizując pozycję spaloną. Już dwie minuty później Nafciarze mogli cieszyć się z prowadzenia. Po błędzie Stipicy i świetnym pressingu Marko Kolara, Kristian Vallo uderzył jednak w poprzeczkę. Do 75. minuty obraz gry niewiele się zmieniał. Pogoń przeważała, Nafciarze skutecznie jednak rozbijali ich ataki w niskiej obronie, a na posterunku pewnie spisywał się Bartek Gradecki.

Jednak w 75. minucie byliśmy świadkami bramki dla Portowców, bramki wynikającej z błędów Wisły. Pierwszy rzut rożny, piłka, stracona przez jednego z naszych obrońców przelatuje całe boisko i wychodzi za linię końcową po drugiej stronie murawy. Dośrodkowanie ze stojącej piłki, na krótki słupek, niepozorne, przedłużone do stojącego na dalszym słupku Zahovicia. Zahovicia niepilnowanego przez nikogo, prócz własnego cienia oraz szczecińskiego powietrza. Ten ze spokojem pakuje piłkę do siatki. Wynik 2:1 i to piłkarze z Płocka po raz drugi tego wieczoru musieli gonić wynik. Po strzelonej bramce zawodnicy Pogoni wrócili do średniego pressingu co przynosiło efekty w postaci szybkich ataków, zakończonych jednak głównie niecelnymi strzałami. I tak do 88  minuty, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Piotrka Tomasika, do piłki w polu karnym najwyżej wyskakuje Anton i ustala wynik spotkania na 2-2. 

Video: ekstraklasa.tv

Ostatnie minuty to już wymiana ciosów ze wskazaniem na ataki Portowców, skutecznie rozbijane przez płocką defensywę!

Największy minus:
Duet komentatorski, panowie postawili sobie tezę, że Wisła w Szczecinie jest słaba i usilnie bronili jej całe spotkanie.

Największy plus:
Charakter zespołu, dwa razy przegrywaliśmy, dwa razy doprowadzaliśmy do remisu! Cenny punkt wraca ze Szczecina płockim autokarem! 

W SOBOTĘ WSZYSYCY NA STADION! TYLKO ZWYCIĘSTWO Z KORONĄ TYLKO ZWYCIĘSTWO!

Kopnij dalej

Dodaj komentarz