Wychowanek FC Barcelony może trafić do Wisły! [AKTUALIZACJA]

Jak poinformował portal weszlo.com Wisła Płock jest bliska sfinalizowania kolejnego transferu. Nafciarze mają wkrótce podpisać kontrakt z wychowankiem akademii FC Barcelony, który otarł się o młodzieżowe kadry Brazylii oraz Hiszpanii. 23-letni Brazylijczyk Lucas de Vega ma zostać nowym piłkarzem Wisły Płock.

Lucas de Vega urodził się 16 stycznia 2000 roku w miejscowości Fortaleza w Brazylii. Jako 15-latek zaczął regularnie grać w młodzieżowych drużynach FC Barcelony. W 2018 roku piłkarz sięgnął z Barceloną po UEFA Youth League.

W sezonie 2019/20 zaliczył debiut w FC Barcelona Atletic, czyli rezerwach klubu z Katalonii. W drugim zespole Barcy pomocnik zanotował blisko 50 występów, strzelając dwie bramki i notując cztery asysty. Następnie reprezentował barwy FC Cartagena oraz Atletico Baleares.

Na boisku głownie występuje na pozycji „ósemki”


Z naszych informacji wynika, że Lucas de Vega nie trafi do Wisły. Owszem był w kręgu zainteresowania, ale klub szuka zawodnika o innym profilu piłkarskim, na pozycję „dziesiątki”

Kopnij dalej

Ten post ma 7 komentarzy

  1. zksP

    Ciekawa informacja. Fajnie, że podlinkowaliście kompilacje. Niby zrezygnowali z niego nawet w niższych ligach, ale widać po tych fragmentach, że dobrze wyszkolony technicznie. Gadki, że klub szuka innego piłkarza to jak dla mnie taka wymówka. Zwyczajnie nie było szans aby go tu ściągnąć, pewnie nawet nie rozważał takiego transferu. Z 3 ligi hiszpańskiej do… drugiej ligi polskiej, gdzieś na wschód Europy, w znacznie chłodniejszy klimat niż ten do którego przywykł od dziecka i z miast jak Barcelona, czy Mallorca do Płocka. Przeszarżowano z wyrzuceniem Furmana i teraz klub będzie szukał gracza „o odpowiednim profilu piłkarskim” do końca okienka… Cały czas to słyszymy, a wg mnie nie ma to aż takiego znaczenia. Problem to znaleźć zawodnika o odpowiednich umiejętnościach, z przeglądem, odpowiednim podaniem i umiejętnością podejmowania odpowiednich decyzji – czuciem gry. 10m do przodu, czy tyłu to detal. Szwoch grał końcówkę ostatniego meczu na 8 i bardzo dobrze wypadł.
    Cały czas nie rozumiem, czemu nie możemy dać CHOĆ JEDNEJ szansy Cielemęckiemu. Ma technikę, 10 to jego pozycja, niech wyjdzie choć raz w 1 składzie i zobaczymy… Nie, przecież lepiej ściągać kolejnych 30-paro latków z nazwiskiem i wymieniać ich co pół roku. Zanim na dobre się zaaklimatyzuje, to już nowy, lepszy, z nazwiskiem będzie na horyzoncie. Zatoczyliśmy koło i wracamy do czasów Petrochemii. Takie mam wrażenie.

    1. Galaxon

      Kolego, o jakich nazwiskach mówisz??? Bo jakoś jeszcze nie ściągnęli żadnego nazwiska i nie ściągną. To co przyszło, to gracze którzy zostali odpaleni ze swoich byłych klubow (Spremo i Niepsuj narazie na +). Żaden szanujący się piłkarz mający jakąś alternatywę tu nie przyjdzie, wiedząc w jaki sposób traktuje się tu graczy z 200 występami i związanymi z tym klubem. Swoją drogą nie rozumiem mimo związania z klubem podpisywania umowy z Sekulskim na tak długi okres. Poza „wspanialym” sezonem gdzie strzelił ponad 10 goli to cień piłkarza po trzydziestce.

      1. @Galaxon

        Piszę o tym kogo ściągamy lub kogo myślimy/myśleliśmy ściągać. Małecki, Biernat, Thiakane, Niepsuj. Ostatni dopiero co grał na wysokim poziomie i nie jest jeszcze tak stary – ma potencjał, ok. Ale reszta, to weterani planujący już co będą robić po karierze. Dlaczego oni? Pewnie dlatego, że mają nazwisko, albo zagrali setki meczy na zapleczu. To jest jak za Petrochemii. Ściąganie zmęczonego weterana licząc, że ten jeszcze się zaaklimatyzuje, rozkręci i nagle wróci do formy z poprzednich lat. Nawet sam Messi w PSG (czy Błaszczykowski w Wiśle) pokazał ile to ma sensu. Dyrektor, to chyba odpala sobie rano jakiś portal transferowy i patrzy na listę komu kończy się kontrakt. Jak kojarzy jakieś nazwisko, to jest zainteresowany. Zresztą, transferu Strózika też za bardzo nie rozumiem. Co on takiego pokazał w tych epizodach w Cracovii? Dlatego go ściągnęliśmy tak? Bo „z Cracovii”?

        Zgadzam się, że nie można przesadzać z zachwytami nad Sekulem. Miał dobre momenty w Koronie i u nas, ale to były momenty. Mimo wszystko niech gra, chociaż jest z Płocka i będzie walczył za klub. Bo tak jak wspomniałeś, reszta, to często tacy, którzy nie mieli się gdzie podziać, to przyszli do Płocka. Często mają miasto w d…, klub w d…, ale pieniądze trzeba gdzieś zarobić.

        Doceniam też że dostrzegasz skandal jakim było pogonienie Dominika. Inni zawodnicy to jeszcze mniejsze piwo, ale co z młodymi kibicami, którzy mają niby zapełnić 15-tysięcznik? Taki młody nastolatek, czy Japończyk z 2 końca świata utożsamia się z liderami i oni są dodatkowym magnesem do przychodzenia na stadion. Piłkarze z zasługami, umiejętnościami, nazwiskiem i 200meczami dla klubu. A nie, karuzela. Bo jak Thiakane się nie sprawdzi (a ci młodzi kibice nauczą się jego nazwiska), to zaraz będzie kolejny. Tak się nie buduje marki, tak się ją niszczy.

        O tym też zresztą wcześniej pisałem. Transfery zgranych gwiazd i parcie na szybki sukces, więc jak się nie sprawdzą, za chwilę zmiana na kolejnego zgranego. Zamiast ściągnąć takich Laskowskich, Drapińskich, Cielemęckich i jeśli się przyjmą, dać im pograć, dać czas na rozwój. Ale jak, skoro Małeckiemu się kończy kontrakt? Dzwonimy?! Przecież grał w eliminacjach LM! Trzeba ściągać tych, którzy chcą iść do góry, a nie łapać lecących w dół!
        Pozdrawiam

  2. Cezary

    Nie mogę pojąć co mają w głowie włodarze Wisełki znowu obudzimy się z ręką w gównie a czasu coraz mniej i czy ten serial z kapuadim w końcu się skończy ręce opadają

  3. renegat

    nie ogladalem z powodu obowiazkow meczu w Katowicach, jedynie kawalek 2 polowy. w tym czasie Wisla wydawala sie 2 razy lepsza od GKS-u, ale poszla kontra na 3-0. a potem szybko strzelili kontaktowa brame nasi. widzialem za to bramki, ktore stracilismy oprocz 4. ale te 3 pierwsze to dla mnie jak samoboje. moze od razu druzyna niech podziekuje trenerowi Saganowskiemu za wspolprace, bo w taki sposob doprowadza tylko do jego zwolnienia. to jest Wisla Plock grajaca w 1 lidze, ale tutaj nie ma miejsca na takie kompromitacje. na tym poziomie rozgrywek licza sie zwyciestwa w klubie tej rangi. z Termalica licze, ze w koncu odbijemy sie od dna i pewnie zwyciezymy 4-0.
    .
    a co de Vegi, to faktycznie technicznie odstaje nawet od poziomu Ekstraklasy. ale nie mozna zapominac, ze polska liga jest bardzo silowa, szczegolnie 1 liga. a jednak w Hiszpanii prawie w ogole nie pracuje sie na silowni. chociaz to samo mowil Riqui Puig o lidze amerykanskiej a jednak poradzil sobie tam bez problemu. wiele zalezy tez od druzyny, ile damy mu swobody na boisku, aby pokazal swoje umiejetnosci. ale najpierw transfer musi byc – completed.

    1. zksP

      Tu masz rację. Fizycznie nie wydaje się wymarzonym defensywnym pomocnikiem, na zadziora jak Góral też nie wygląda. Ale zawsze mógłby grać trochę wyżej, zamiast tego Thiakane. Myślę, że poradziłby sobie z tą techniką bardzo dobrze. Poza tym coraz mniej już takich typowych 10-tek. Rzadko się na takie ustawienie stawia. Można mieć 3ech piłkarzy w środku, którzy potrafią zarówno odebrać, jak i zagrać do przodu (jak Furman, Rasak, wcześniej Łuczak). Ewentualnie jednego ustawić trochę wyżej. Wolski dużo nam dawał w ofensywie, ale w defensywie graliśmy przez niego w 10ciu. On sobie chodził i patrzył.

      Co do Katowic, to momentami niestety gospodarze zbyt mocno nas dominowali. Mieliśmy dobre fragmenty (np pierwsze 10min), ale mało z tego wynika. Wg mnie najbardziej obiecujący był występ z Lechią. Jednak bez transferów (i Furmana) brakuje nam jakości. Trzeba postawić na Cielemęckiego, Kocyła musi wrócić, Laskowski, Lewandowski. Bo teraz, to gramy w takiego piłkarskiego zbijaka. Za mało konkretów w polu karnym przeciwnika. Mam na myśli nawet nie strzały, ale konkretne próby, groźne dośrodkowania, kiwki skrzydłowych itd.

  4. renegat

    zksP@ jak najbardziej zgoda. reszta zalezy od pilkarzy. jednak trzeba zauwazyc, ze kiedy osiagaja dominacje w posiadaniu pilki, to reszta zalezy od ich pewnosci siebie. jesli Sekul nie strzela to dac szanse temu Strozikowi. cos tam nastrzelal w III lidze polskiej, a tam trzeba byc niezlym wariatem, aby strzelac posrod tych drwali. poza tym ja jestem zwolennikiem gry 2 napastnikow. nie wiem co odbija w tej polskiej lidze trenerom, aby grac skrzydlowymi, do tego trzeba miec ludzi. na dzien dzisiejszy jak napisales Kocyla kontuzjowany, a Cielemecki na lawce. 3-5-2 to bardziej rozsadny system na 1 lige. ale nie wiem czy Sagan wie o co chodzi.

Dodaj komentarz