Kącik kibica – Fani Petrochemii w Ostrowcu Świętokrzyskim

Jak jeżdżą kibice

Odra Wodzisław – 90 – 100 osób w Częstochowie (115 km)

Śląsk Wrocław – ok. 30 osób w Łodzi (Widzew) (224 km)

Petrochemia Płock – 60 osób w Ostrowcu Św. (285 km)

Legia Warszawa – 47 osób w Wodzisławiu (330 km)

Pogoń Szczecin – 28 osób w Bydgoszczy (260 km)

Cracovia Kraków – ok. 140 osób (w tym ok. 10 ze Stali Mielec) w Brzesku (50 km)

Elana Toruń – 20 osób + 40 z Ruchu Chorzów na Szombierkach Bytom (370 km)

Hutnik Kraków – 5 osób w Olsztynie (532 km)

Charakterystyka klubów kibica

RKS Radomsko

barwy: żółto – niebieskie,

zgody: nie mają z nikim,

kosy: Ceramika Opoczno, KKS Kalisz,

układy: są tolerowani przez kibiców Widzewa.

Liczba szalikowców RKS-u waha się w granicach 50 – 100 osób. Na mecze wyjazdowe jeżdżą bardzo rzadko, przeważnie do blisko położonych miast. W poprzednim sezonie w Płocku było ok. 40 fanów z Radomska, na rewanż z Płocka wybrało się ok. 50 – 60 fanów „Nafciarzy” + 25 osób z Widzewa. W tym sezonie (w rundzie jesiennej) nikt do Płocka nie przyjechał.

Fani Petrochemii w Ostrowcu Świętokrzyskim

Do trzech razy sztuka – mówi stare przysłowie. Po absencji w Łęcznej i Tarnobrzegu, wreszcie się zmobilizowaliśmy i pojechaliśmy do Ostrowca Św., gdzie nasza Petrochemia grała kolejny ligowy mecz. Przeciwnikiem jej była drużyna KSZO. Z Płocka wyjechaliśmy o godz. 9.45 autokarem wynajętym z Teatru Dramatycznego. Droga do Ostrowca minęła spokojnie. Spijaliśmy różne napoje (również te chłodzące) i dyskutowaliśmy na typowo kibicowskie tematy. 5 km przed Ostrowcem zostaliśmy zatrzymani przez miejscową policję i w ich eskorcie udaliśmy się na stadion. Po wejściu na stadion zajęliśmy sektor przeznaczony dla kibiców przyjezdnych i po wywieszeniu flag zaczęliśmy głośno śpiewać. W sumie było nas ok. 60 – 65 osób, gdyż kilkanaście osób przyjechało samochodami, a dwóch fanów „Petry” za jedyne 250 zł skorzystało z usług TAXI. Jedną z piosenek śpiewaliśmy prawie 25 minut bez przerwy, w zbudzając u miejscowych zdziwienie i podziw.

Kilka zdań należy poświęcić fanom KSZO. Liczba szalikowców na tym meczu zaskoczyła nas i chyba ich samych. Około 300-osobowa grupa miejscowych fanatyków prezentowała się w tym dniu nieźle. Jedna duża i bardzo starannie wykonana flaga na płot, dwie ładne flag i na kijach oraz kilka odpalonych rac zrobiło na nas wrażenie.

Po meczu piłkarze podbiegli pod nasz sektor i podziękowali nam za doping. Jedyny incydent miał miejsce już po meczu, kiedy to miejscowi kibice zaczęli rzucać w naszą stronę kamieniami. Nie pozostaliśmy im dłużni i kilka kamieni odrzuciliśmy w stronę ich właścicieli. Większość z nich od razu pochowała się do okolicznych bram. Później był już spokój. Do Płocka wróciliśmy ok. 23.30 i z zadowoleniem udaliśmy się na łono naszych rodzin. Mimo porażki Petrochemii, uważamy wyjazd za udany.

Jedziemy do Radomska

Organizowany jest wyjazd autokarowy na mecz RKS Radomsko – Petrochemia. Koszt – 29 zł + bilet na mecz. Chętni mogą zgłaszać się na stadionie przy stoisku z pamiątkami (w czasie meczu Petrochemia – Unia Tarnów). Przypominamy, że opłaty dokonujemy w każdy wtorek o godz. 19.00 przed stadionem – kasa główna.

Czy fani Cracovii przyjadą do Płocka?

Już niedługo Petrochemia rozegra kolejny ligowy mecz. Przeciwnikiem naszej drużyny będzie Cracovia – jeden z najstarszych i najbardziej znanych polskich klubów. Ale nie o tym chcę napisać, ale o krakowskiej kibicach, którzy najprawdopodobniej do Płocka przyjadą. Fani Cracovii znani są z tego, że często wywołują awantury i zadymy, ale tylko wtedy, kiedy są w przewadze. W ich szeregach nie brakuje jednak i takich wariatów (inaczej ich nie można nazwać), którzy będąc w mniejszości potrafią zaatakować nawet kilkanaście razy większą grupę innych kibiców. Taki przykład mieliśmy na jesieni w Krakowie, gdzie 2 kibiców „Pasów” weszło pomiędzy 45-osobową grupę fanów Petry. Skończyło się to dla nich przykro. Ale to jeszcze nic.

Podczas ostatniego meczu derbowego dwóch „Łobuzów Psów” (tak się tytułują fan i Cracovii – przyp. autor) zaatakowało (?) ponad 3 tys. „Armię Białej Gwiazdy” (nazwa kibiców Wisły). Faktem pozostaje, że po chwili obaj jechali karetką do szpitala. Wszyscy, którzy to zajście widzieli, do tej pory zastanawiają się nad stanem umysłowych tych ludzi. Na tym samym meczu złapali jednego kibica Wisły i uprzednio go rozebrawszy puścili w samym szaliku na boisko. Lista ich wyczynów jest długa. Przed meczem Polska – Anglia w roku ’93 w Chorzowie zabili kibica Pogoni Szczecin. Nie przystąpili też do układu o nieagresji na meczach naszej reprezentacji, w wyniku czego mają przeciwko sobie prawie wszystkich kibiców polskich. I dopóki fani Cracovii nie przystąpią do układu dotyczącego reprezentacji, dopóty przez resztę fanów (z wyjątkiem Arki Gdynia i Lecha Poznań – mają zgodę) będą traktowani na meczach reprezentacji jak intruzi.

Dlatego pragnę zwrócić uwagę (szczególnie tym najmłodszym) abyście w dniu meczu z Cracovią uważali na szaliki, flag i oraz przede wszystkim na siebie. To, co teraz napiszę nie jest żadną próbą nawoływania kogokolwiek do awantur i zadym, lecz instrukcją, jak w przypadku ataku innych kibiców należy postępować. Starsi i bardziej doświadczeni kibice wiedzą, ale ci, którzy nie jeżdżą z nami na mecze wyjazdowe, też o tym muszą pamiętać. O ile obie grupy są ilościowo jednakowe, w żadnym wypadku nie wolno uciec, gdyż pozostawiacie w ten sposób tych, którzy biegają z prędkością średnio wyścigowego żółwia, lub tych, którzy nie mają zamiaru uciekać. Zawsze lepiej i bezpieczniej jest zostać i się bronić, gdyż w przypadku, gdy ktoś z was zostanie złapany przez kilku wrogich kibiców, może liczyć na kolegów. Co innego jest wtedy, gdy uciekacie. Wówczas pojedynczy kibic nie ma co liczyć na czyjąś pomoc, gdyż w przypadku ucieczki każdy będzie liczył tylko na siebie, nie patrząc co się dzieje z kolegą.

Kończąc jeszcze raz podkreślam, że nie nawołuję nikogo do żadnych zadym tylko pouczam, jak należy postępować w przypadku ataku wrogich kibiców. Należy spodziewać się ok. 30 – 50 osobowej grupy kibiców Cracovii.

Peter & Fanatycy Petrochemii

Tygodnik Płocki Nr 19, 13 maja 1997

Kopnij dalej

Dodaj komentarz