NAFCIARSKI PRZEGLĄD MEDIÓW #24 ZNOWU REMIS

Mecz z Polonią Warszawa w rundzie jesiennej to jedynie miłe wspomnienie. Otwieraliśmy nasz nowy, długo wyczekiwany stadion, na trybunach atmosfera rewelacyjna, piękne oprawy na sektorze D. Nafciarze na boisku też trzymali poziom.

W trochę innych nastrojach jechaliśmy na piątkowy mecz do Warszawy. Wielu z nas już nie wierzy, że uda się awansować w tym sezonie, niezłomną wiarę, że tak się stanie ma już chyba tylko prezes Alkofans.

Polonia nie jest wybitnie mocną drużyną i pokonanie jej nie było mission impossible, jednak wiadomo, że wisi nad nami jakaś wyjazdowa klątwa.

Pierwszą bramkę większość osób, będących tego dnia na wyjeździe obejrzała na ekranach telefonów, czekając na wejście na stadion.  Ale w tym meczu padły jeszcze trzy gole, szkoda jedynie, że nie wszystkie do bramki Polonii.

Trener o meczu ⤵️

Fot. Wisła Płock

Weszliśmy dobrze w mecz. Pierwsze 20 minut było dobre w naszym wykonaniu, a następnie oddaliśmy inicjatywę i straciliśmy gola. W drugą połowę weszliśmy nastawieni, że będziemy atakować i tak właśnie było. Niestety straciliśmy bramkę na 1-2, ale przeprowadzone zmiany przyniosły nam trafienie na remis, a później mieliśmy dwie piłki meczowe Dawida Kocyły i Radka Cielemęckiego. Tak czasem w piłce jest, że nie wpada. Zespół do samego końca dążył do tego, żeby zdobyć trzy punkty, ale trochę nam dzisiaj niestety zabrakło.

Hiszpan o meczu ⤵️

Chrzanek o meczu ⤵️

Kulisy meczu ⤵️

Lokalne media o meczu ⤵️

PORTALPLOCK.PL: Nafciarze powtórzyli błędy z poprzednich meczów. Wisła traci punkty w Warszawie

Fot. Wisła Płock

Choć przez kilkadziesiąt minut wydawało się, że grający przy Konwiktorskiej Nafciarze wyciągnęli wnioski. W składzie zabrakło Marcina Biernata czy Fryderyka Gerbowskiego, ale przez pierwsze minuty gra podopiecznych Dariusza Żurawia wyglądała naprawdę dobrze. Szybka wymiana piłki, tworzenie przewagi, agresywny doskok – takiej gry od drużyny aspirującej do awansu oczekują kibice. Bramka wpadła w sumie z przypadkowego zagrania ręką Macieja Kowalskiego-Haberka, po którym arbiter podyktował rzut karny. Pewnie wykorzystał go Łukasz Sekulski. To była 7. minuta meczu, a Wisła jeszcze przez kilka minut pokazywała, że chce podwyższyć prowadzenie. Nafciarze nadal stosowali pressing, a Polonia momentami była stłamszona.

https://portalplock.pl/sport/nafciarze-powtorzyli-bledy-z-poprzednich-meczow-wisla-traci-punkty-w-warszawie/4S8aSpCa5R5rOW52Wwt9

RMIXX.PL: Remis w Warszawie po wyrównanym meczu

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 20240320_2118585485399806912352199-819x1024.jpg
Fot. Wisła Płock

Po nerwowych kilku minutach szczęście uśmiechnęło się do Nafciarzy. Ręką blokował zagranie w polu karnym jeden z obrońców gospodarzy, a sędzia Wajda podyktował w 7. minucie rzut karny. Pewnie wykorzystał go nasz kapitan, Sekulski, dla którego był to 14. gol w tym sezonie. W 21. minucie szybko lewą stroną boiska pobiegł Hiszpański, który sprytnie wycofał w pole karne. Strzał Jime był jednak minimalnie niecelny. W 30. minucie rywale minęli Hiszpańskiego i wbiegli w pole karne. Mocno uderzał Zawistowski, ale obronił to Kamiński. W 34. minucie Polonia doprowadziła do wyrównania. Wiślacy podobnie jak przed paroma dniami po zdobyciu gola zbyt mocno się cofnęli, co pozwalało gospodarzom kreować kolejne sytuacje. Tym razem strzelcem był Piątek. Warszawiacy tworzyli coraz więcej akcji, a Nafciarze mieli problemy z wyjściem z własnej połowy. Na szczęście sędzia zakończył pierwszą połowę przy wyniku 1:1, co dało Wiślakom czas na odpoczynek i przemyślenia.

https://rmixx.pl/wiadomosci-sportowe/remis-w-warszawie-po-wyrownanym-meczu

Łapcie jeszcze wywiad z Bierim

PORTALPLOCK.PL: Wrócił po ciężkiej kontuzji i strzelił zwycięską bramkę. Marcin Biernat: To była spontaniczna reakcja [WYWIAD]

Fot. Tomasz Miecznik

Jakby na to nie patrzeć, zyskałeś ogromną sympatię trybun, mimo iż zagrałeś dopiero w 8 meczach w barwach Wisły. Ta cieszynka po bramce z GKS-em Katowice to odruch czy zaplanowałeś to?

Nie, ciężko takie coś zaplanować. Przed spotkaniem wizualizuję sobie mecz. Wiem, że piłka mnie szuka, a ja potrafię się znaleźć i dobre dośrodkowanie potrafię wykończyć. Przy każdym stałym fragmencie idę po bramkę i mogę się spodziewać, że będzie, ale nie jestem w stanie tego założyć. Nie jestem też napastnikiem, który strzela 20 bramek w sezonie, więc trudno żebym coś szykował. To była spontaniczna reakcja. 94. minuta, ta bramka dała nam zwycięstwo w ważnym, ciężkim meczu. Górnik dobrze się pokazał. Nam te punkty były bardzo potrzebne, bo wskoczyliśmy do strefy barażowej.

Sympatia kibiców jest na pewno budująca. Napędza mnie do ciężkiej pracy i zostawiania serducha na boisku. Jeśli wiesz, że ktoś cię docenia i liczy na ciebie, to jeszcze bardziej człowieka motywuje.

Wrócił po ciężkiej kontuzji i strzelił zwycięską bramkę. Marcin Biernat: To była spontaniczna reakcja [WYWIAD] – Portal Płock (portalplock.pl)

LIGOWIEC o meczu ⤵️ (od 1:55:00)

Teraz wy, teraz wy, czyli #NafciarskiTwitter o meczu ⤵️

Serdecznie polecamy tekst ⬆️

W tej kolejce Puchar Prasówki wędruje do:

Proste rozwiązania są najlepsze. Gratulujemy!

Kopnij dalej

Dodaj komentarz