Co tu dużo pisać. Czerwiec zdominowała jedna wiadomość! Mariusz misiura MIAŁ URODZINY!! Wiadomo, takie święto nie mogło obejść się bez prezentów. Piłkarze postanowili swojemu trenerowi i wszystkim kibicom zrobić prezent najcudowniejszy! WRÓCILIŚMY DO ELITY!!
Wymarzony początek!
36 dni Nafciarze czekali na ten dzień! Tyle właśnie trwał nasz pobyt na zapleczu Ekstraklasy! Pierwszego dnia czerwca piłkarze Wisły Płock stanęli przed szansą, by zakończyć to oczekiwanie i wrócić na właściwe sobie miejsce! I UDAŁO SIĘ !! PO GOLACH ŁUKASZA SEKULSKIEGO ORAZ JORGE JIMENEZA POKONALIŚMY MIEDŹ LEGNICA I WRACAMY DO EKSTRAKLASY!
Emocji, jakie tego dnia towarzyszyły Płocczanom, nie da się tak zwyczajnie opisać słowami. To trzeba było zobaczyć, poczuć na miejscu.
Radość nie trwa wiecznie!
Niestety, radość w obozie Nafciarzy nie trwała zbyt długo. Już 3 dni po awansie Wisła została, na własne życzenie pół-sierotą. Nie chcę w tej chwili roztrząsać całej tej sytuacji, generalnie przesłanie jest jedno – Dariusz Sztylka, Dyrektor Sportowy, który włożył mnóstwo pracy i serca w ten upragniony dla nas awans musiał rozstać się z Wisłą.
Zrobiliśmy to! Nie, nie udało się nam, tylko Wszyscy Razem to zrobiliśmy. Wisla Płock wraca do Ekstraklasy!
Dzisiaj po blisko dwóch latach pracy żegnam się z Wisłą Płock.
Chciałabym podziękować Panu Prezydentowi, Radzie Nadzorczej, Zarządowi Klubu. Szczególne podziękowania dla Prezesa Piotra Sadczuka, za stworzenie jak najlepszych warunków, żeby ta trudna, kręta droga w 1 Lidze, zaprowadziła Klub do upragnionego celu.
Panie Prezesie Sadczuk jest Pan Prezesem przez duże „P”.
Ogromne podziękowania dla Trenera Mariusza Misiury, bez Twojej pasji, konsekwencji w pracy nad zmianą mentalności Klubu i Drużyny , bez Twojej wiary w ludzi byłoby to niemożliwe.
Podziękowania dla wszystkich członków Sztabu Trenerskiego i dla osób którzy swoją ciężką, codzienną, często mało widoczną pracą sprawiają, że Klub i Drużyna się rozwijają.
Dziękuje Pracownikom Wisły , to Wy jesteście sercem tego Klubu, dziękuję za wsparcie i najszczerszą radość oraz dumę po ostatnim gwizdku sędziego w meczu barażowym.
Największe podziękowania należą się Drużynie, ten sezon pokazał, jak silną mentalnie jesteście grupą ludzi, jak każdy z Was potrafi schować swoje ego i poświęcić się dla reszty Zespołu. Jesteście Wielcy, to była przyjemność z Wami pracować.
Dziękuję oczywiście kibicom Wisły Płock, bez Waszej wiary i ogromnego wsparcia z trybun nie zrobilibyśmy tego.
Dziękuję, że mogłem być częścią tej drogi.
To był dobry czas🔵⚪️🔵
Dariusz Sztylka
Tak z nami wszystkimi pożegnał się Darek!
Tym samym rozpoczął się przy Łukasiewicza okres bezkrólewia. Bezkrólewia, które trwało 12 dni! Dwanaście długich dni czekaliśmy na nowego dyrektora sportowego i początek ruchów kadrowych wśród Nafciarzy. Szesnastego czerwca, klub ogłosił to, co już od kilku dni było zakulisową plotką. Nowym dyrektorem sportowym Wisły Płock został Radosław Kucharski. Muszę w tym miejscu przyznać, że to nazwisko było od samego początku dużym WOW w środowisku. Mówimy przecież o byłym DS Legii czy AEK Ateny.
Nowy dyrektor nastał, tuszyły więc nowe porządki. Na początek klub zaczął „pozbywać się” piłkarzy, którzy nie gwarantowali odpowiedniej jakości w Ekstraklasie. Oczywiście nie gwarantowali jej zdaniem pionu sportowego. Pierwszą „ofiarą” tego porządku stał się Mateusz Lewandowski, który z Płocka przeniósł się do Łodzi i zasilił szeregi tamtejszego ŁKS-u. Chwilę później klub pożegnał również Denisa Bosnjaka oraz Jakuba Szymańskiego. Łukasiewicza opuścił również Miłosz Brzozowski, który wrócił do Hansy Rostock. Praca nowego dyrektora w zakresie transferów do klubu, zaczęła się od przedłużenia kontraktu z Marcusem Haglindem-Sangre oraz nowych umów dla WSZYSTKICH członków sztabu szkoleniowego Mariusza Misiury. Na nową umowę, do czerwca 2026 roku załapał się też Łukasz Nadolski, czyli trener drużyny rezerw.
Następnie rozpoczął się proces zapowiadanej rozbudowy sztabu pierwszego zespołu. Do ekipy trenera Misiury dołączyli Bartosz Bochiński oraz Tomasz Jasik.
Dzień później podopieczni Mariusza Misiury pokonali w podwarszawskich Książenicach zespół Legi Warszawa 3:2. Bramki dla Wisły strzelali Sebastian Strózik, Maciej Famulak oraz Jorge „Jime” Jimenez. Był to pierwszy letni sparing Wisły.
Dwa dni później autokar z Nafciarzami na podkładzie wyruszył do Wałbrzycha na letni obóz przygotowawczy.
Oto skład, w jakim Nafciarze w dniu dzisiejszym udali się na obóz przed startem sezonu 2025/26:
BRAMKARZE: Stanisław Pruszkowski, Maciej Gostomski, Bartłomiej Gradecki, Jakub Burek
OBROŃCY: Bojan Nastić, Marcus Haglind-Sangre, Filip Zając, Nemanja Mijusković, Przemysław Misiak
WAHADŁOWI: Kevin Custovic, Gleb Kuchko, Jakub Lejman, Dawid Barnowski, Fabian Hiszpański, Oskar Tomczyk
POMOCNICY: Krystian Pomorski, Dominik Kun, Filip Lodziński, Dani Pacheco, Jorge Jimenez, Maciej Famulak
NAPASTNICY: Bartosz Borowski, Sebastian Strózik, Łukasz Sekulski, Piotr Krawczyk, Amin Al Hamawi
Już na samym obozie, 24 czerwca klub ogłosił jeszcze, że na dłużej w Płocku zostanie Bojan Nastić. Obrońca przedłużył kontrakt z Wisłą do końca czerwca 2026 roku. Ostatnim piłkarzem, którego przedłużenie umowy została w czerwcu ogłoszone był Krystian Pomorski, który podobnie jak Bojan związał się z zespołem Wisły ponownie roczną umową.
Niestety w czerwcu Wisła pożegnała również dwie ważne postacie. Pierwszą z nich był Adrian Piankowski. Trener, a w zasadzie jeden z twórców żeńskiej drużyny Wisły Płock.
Drugą taką postacią, która opuściła Łukasiewicza 34 był Bartłomiej Gradecki. Gradek po 12 latach gry dla Nafciarzy nie przedłużył kontraktu i tym samym opuścił Płock. Chociaż z tym „opuszczaniem” to mu się jeszcze trochę zeszło. Swoją drogą, odejście Gradka to była największa letnia saga, jaką3 widzieliśmy.

Mój klub, moje serce, moja Wisła Płock
Oprócz tego mąż, ojciec i bimbrownik!

