Po kolejce… #24
Na wstępie winien jestem tym kilku osobom, które to czytają przeprosiny. Po kolejce #23 nie ukazało się z przyczyn osobistych autora. Ciężko w niektórych chwilach nawet o minimalną dawkę uśmiechu, patrząc na naszą Ekstraklasę. Było, minęło, Ekstraklasa się nie zatrzymuje i my razem z nią.
